Śmierć małżonka a wspólny kredyt hipoteczny i niepełnoletnie dziecko

  • Autor wątku Autor wątku stuart24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stuart24

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
16
Zmarła moja żona, z którą mam wspólny kredyt hipoteczny na mieszkanie. Chcę stać się jedynym kredytobiorcą dla tego kredytu.

Mamy dwoje dzieci: 16 i 23 lata.

Przed śmiercią wprowadziliśmy rozdzielność majątkową i żona podarowała mi swój udział w mieszkaniu (czyli w KW jestem jedynym właścicielem). Długo chorowała i uporządkowaliśmy sprawy majątkowe. Żona nie posiadała innego majątku/oszczędności. Nie zostawiła w związku z tym testamentu. Nawet nie planowałem przeprowadzania żadnych procedur dziedziczenia- wydawało mi się, że wszystko załatwione.

W Banku powiedziano mi jednak, że nie mogę ot tak się zgłosić, by stać się jedynym kredytobiorcą, bo w mojej sytuacji kredyt dziedziczą też dzieci. Wg doradcy bankowego najlepiej byłoby, gdybym został jedynym spadkobiorcą.

Zakładam (czy słusznie?), że najlepiej byłoby, aby dzieci odrzuciły spadek. Pełnoletnia bezdzietna/niezamężna córka może sama odrzucić spadek u notariusza, ale czy w imieniu 16-letniego syna ja to mogę zrobić? Wystarczy notariusz czy trzeba sądownie?

Rozumiem, że gdyby dzieci moje odrzuciły spadek, to ponieważ nie mają zstępnych, całość spadku przeszłaby na mnie i byłoby po sprawie.

A może są jakieś inne ścieżki, by całą sprawę załatwić? Poradźcie proszę.
 
Witam. Spadek w imieniu małoletniego dziecka może Pan odrzucić u notariusza albo przed sądem, ale dopiero po uzyskaniu z sądu rodzinnego zezwolenia na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem. Ważne pytanie, kiedy zmarła żona? Bo na odrzucenie spadku jest 6 miesięcy.
 
podwójna.perspektywa napisał:
Ważne pytanie, kiedy zmarła żona? Bo na odrzucenie spadku jest 6 miesięcy.

Sprawa świeża - żona zmarła w tym miesiącu.
 
W takim razie jeżeli chce Pan odrzucić spadek w imieniu małoletniego dziecka to proszę złożyć wniosek do sądu rejonowego wydziału rodzinnego o zezwolenie na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka i wskazać tam że jest kredyt i nie chce Pan żeby dziecko odziedziczyło długi. Jak będzie już Pan miał prawomocne postanowienie to wtedy trzeba pójść do notariusza i odrzucić spadek w imieniu dziecka. Dziecko pełnoletnie może iść już teraz odrzucić spadek. Potrzebny jest do tego akt zgonu.
 
Pamiętaj, że jak dzieci spadek odrzucą, to dziedziczenie "spada" na rodziców Twojej zmarłej żony, a jeśli oni nie żyją lub odrzucą spadek, to dziedziczy jej rodzeństwo i kolejno dzieci rodzeństwa, itd.
 
podwójna.perspektywa napisał:
Dziecko pełnoletnie może iść już teraz odrzucić spadek. Potrzebny jest do tego akt zgonu.
Czy to znaczy, że jeśli chce się odrzucić spadek u notariusza, to nie jest potrzebna obecność wszystkich spadkobierców? Bo myślałam, że jest... Jeśli nie jest, to by znaczyło, że obecność wszystkich spadkobierców jest potrzebna tylko jeśli się spadek zamierza przyjąć, tak?
 
Obecność wszystkich spadkobierców jest potrzebna przy sporządzaniu aktu poświadczenia dziedziczenia - czyli notarialnego odpowiednika sądowego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Odrzucenie spadku jest stwierdzane protokołem i każdy spadkobierca indywidualnie może przyjść do notariusza i dokonać takiej czynności. Jak dzieci odrzuca to faktycznie w ich miejsce mogą wejść rodzice żony o ile żyli na datę jej śmierci.
 
podwójna.perspektywa napisał:
Obecność wszystkich spadkobierców jest potrzebna przy sporządzaniu aktu poświadczenia dziedziczenia - czyli notarialnego odpowiednika sądowego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Odrzucenie spadku jest stwierdzane protokołem i każdy spadkobierca indywidualnie może przyjść do notariusza i dokonać takiej czynności.
Czyli jeśli najpierw część spadkobierców notarialnie odrzuci spadek, a potem będzie miało miejsce spotkanie spadkobierców u notariusza w celi sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia, to ci, którzy wcześniej odrzucili spadek, nie muszą się stawić na tym spotkaniu? I rozumiem, że na rozprawie sądowej też nie, jeśli spadkobiercy zdecydują się na sąd, a nie na notariusza?

podwójna.perspektywa napisał:
Jak dzieci odrzuca to faktycznie w ich miejsce mogą wejść rodzice żony o ile żyli na datę jej śmierci.
A jak nie żyli, to ich zstępni, prawda?
 
Tak, potem rodzeństwo wchodzi i ich zstępni a dopiero potem całość dziedziczy małżonek. Na akcie poświadczenia dziedziczenia nie muszą się stawiać spadkobiercy którzy odrzucili ale w ich miejsce wchodzą ich zstępni którzy muszą być przy akcie poświadczenia dziedziczenia. Na rozprawie sądowej nie muszą stawiać się wszyscy spadkobiercy, wystarczy że jeden z nich złoży zapewnienie spadkowe, w którym wskaże wszystkich pozostałych. Do sądu również są przesyłane protokoły notarialne o odrzuceniu spadku.
 
ffenix napisał:
Pamiętaj, że jak dzieci spadek odrzucą, to dziedziczenie "spada" na rodziców Twojej zmarłej żony, a jeśli oni nie żyją lub odrzucą spadek, to dziedziczy jej rodzeństwo i kolejno dzieci rodzeństwa, itd.

Ale jeśli ja nie odrzucę, a tylko dzieci to też? Bo myślałem, że wtedy ja będę jedynym spadkobiorcą.
Teściowa nadal żyje, żona miała też żyjących dwóch braci, z których jeden ma dwie dorosłe córki... Nie chcę im tego kłopotu robić absolutnie.

To może inna opcja: odrzucam spadek w imieniu nieletniego (po uzyskaniu zgody sądu), a pełnoletnia córka przyjmuje. To wtedy rozumiem dług dziedziczy tylko córka i ja? Może to by ułatwiło rozmowy z bankiem, bo zawsze możemy przyjść wspólnie i negocjować, podczas gdy z nieletnim nie będą chcieli rozmawiać.
 
ffenix napisał:
8. Jeżeli spadkodawca:
nie ma: dzieci, rodzeństwa (lub ich zstępnych), rodziców
ma: małżonka
to cały majątek dziedziczy małżonek

"Nie ma", czyli nie żyją lub odrzucili spadek.

stuart24 napisał:
To może inna opcja: odrzucam spadek w imieniu nieletniego (po uzyskaniu zgody sądu), a pełnoletnia córka przyjmuje. To wtedy rozumiem dług dziedziczy tylko córka i ja?
W Twojej sytuacji, to rozwiązanie wydaje się być najsensowniejsze.

Następstwem tej opcji może być również dokonany w przyszłości dział spadku z pełnoletnią córką, gdzie Ty w jego wyniku przejmiesz zobowiązania kredytowe, a córka np. "kosztowności" po matce.
To rozwiązanie pozwoli zwolnić córkę ze zobowiązania względem banku, tak by być może kiedyś sama mogła wziąć kredyt.
 
ffenix napisał:
Następstwem tej opcji może być również dokonany w przyszłości dział spadku z pełnoletnią córką, gdzie Ty w jego wyniku przejmiesz zobowiązania kredytowe, a córka np. "kosztowności" po matce.
To rozwiązanie pozwoli zwolnić córkę ze zobowiązania względem banku, tak by być może kiedyś sama mogła wziąć kredyt.

Wyczytałem gdzieś, że dział spadku dotyczy tylko aktywów, nie obejmuje długów... Prawda to?
 
Generalnie jeżeli nie odrzuci Pan spadku w imieniu małoletniego to dziedziczy on spadek po matce z dobrodziejstwem inwentarza to znaczy do wysokości spadku. Tak naprawdę do momentu gdy będzie Pan spłacał kredyt banku nie powinno interesować kto dziedziczy po żonie, bo to Pan jest teraz jedynym kredytobiorcą.
 
Zdaję sobie z tego sprawę, ale chcę przewalutować ten kredyt (z CHF na PLN) w ramach mediacji oferowanych przez PKO BP. Nie mogliśmy tego zrobić w ostatnich latach życia żony, bo chorowała obłożnie i nie była w stanie już uczestniczyć w procesie.

Żeby móc cokolwiek z tym kredytem zrobić, co wymagałoby aneksowania umowy, muszę sprawić, by żona nie widniała na umowie jako współkredytobiorca.

Niezły pasztet z tego wyszedł. Gdybym to przewidział, to spisalibyśmy testament na mnie i byłoby po kłopocie.
 
podwójna.perspektywa napisał:
(...) to Pan jest teraz jedynym kredytobiorcą.

No właśnie Bank tak nie uważa - w miejsce żony wchodzą spadkobiercy - dług dziedziczą też dzieci :mad:
 
Tak, testament by ułatwił sprawę. Proszę spróbować odrzucić spadek w imieniu małoletniego dziecka (po uzyskaniu zezwolenia sądu)
 
Pełnoletnie dziecko niech przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Proszę pójść do notariusza skonsultować Pana sytuację, albo złożyć wniosek do sądu o stwierdzenie nabycia spadku.
 
To jeszcze taką rzecz mi znajomy podpowiedział - czy to jest wg Was poprawne postępowanie?

1) U notariusza przeprowadzić poświadczenie dziedziczenia - wszyscy dziedziczą ustawowo z dobrodziejstwem inwentarza.

2) Zarejestrować za pośrednictwem notariusza przygotowany prywatnie wykaz inwentarza spadku, w którym wpisujemy zgodnie z prawdą, że żona posiadała tylko dług w postaci kredytu hipotecznego (poza kredytem zostawiła jedynie obrączkę ślubną i pamiątki rodzinne o wartości sentymentalnej).

3) Ponieważ dzieci przed wierzycielami odpowiadają do wysokości inwentarza czyli do wysokości ZERO, to złożyć w Banku oficjalne pismo z wnioskiem o aneksowanie umowy kredytowej i wpisanie mnie jako jedynego kredytobiorcy (ja nadal odpowiadam przed bankiem, bo jestem współkredytobiorcą). I liczyć na to, że bank się zgodzi.

Czy myślicie, że to jest realne? I szczególnie pytanie ad. 2 - czy w wykazie inwentarza spadku może być tylko dług?
 
Widziałam w praktyce taki akt poświadczenia dziedziczenia, w którym ojciec dziedziczył z małoletnimi córkami z dobrodziejstwem inwentarza i miał duży kredyt na działalność gospodarczą. Tam akurat starał się o zgodę sądu rodzinnego na sprzedaż nieruchomości i ja otrzymał.
 
Można sporządzić wykaz inwentarza - prywatny lub spis inwentarza przed komornikiem, pytanie co Bank uzna za konieczne.
 
Powrót
Góra