Śmierć matki i sprawa spadkowa

  • Autor wątku Autor wątku Kw1990
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kw1990

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2023
Odpowiedzi
11
Witam. Zamierzam przeprowadzić postępowanie spadkowe po ojcu który zmarł jakiś czas temu. Sprawa miała odbyć się pod koniec roku. Dziedziczę je razem z matką, która jakiś czas temu wyszła za mąż w Niemczech. Matka jest brana pod uwagę, ponieważ na akcie zgonu ojca widnieje, że byli małżeństwem.

Kolejna sprawa jest taka, że niestety zmarła chwilę temu i była w związku małżeńskim z Niemcem. Przedstawiając akt zgonu, na akcie będzie widniał jako mąż.

Czy jemu coś się należy w takim razie?


Przecież osoba, która dziedziczy że mną, nie dożyła przeprowadzenia postępowania spadkowego, więc w teorii spadek jest niczyj na razie. Więc, jak on może to dziedziczyć jako mąż, po przeprowadzeniu sprawy spadkowej, skoro osobą, która miała go dostać, nie dostała go. Tak podpowiada logika. Dziękuję za odpowiedź.
 
Przecież osoba, która dziedziczy że mną, nie dożyła przeprowadzenia postępowania spadkowego, więc w teorii spadek jest niczyj na razie
Bynajmniej.
Nie ma znaczenia data przeprowadzenia postępowania spadkowego.
Do dziedziczenia po ojcu doszło w chwili jego śmierci. Ponieważ matka wówczas żyła, zatem odziedziczyła po mężu z mocy ustawy. Po matce zaś dziedziczą jej dzieci oraz drugi mąż.

Co do udziałów: po ojcu odziedziczyliście Ty i matka w częściach równych (jeśli ojciec nie miał innych dzieci).
Po matce (w tym to, co odziedziczyła po ojcu) dziedziczysz Ty i jej drugi mąż w częściach równych (jeśli matka nie miała innych dzieci).
Zatem spadek po Twoim ojcu w 3/4 przypadnie Tobie, a w 1/4 drugiemu mężowi Twojej matki.
 
Swamp napisał:
Bynajmniej.
Nie ma znaczenia data przeprowadzenia postępowania spadkowego.
Do dziedziczenia po ojcu doszło w chwili jego śmierci. Ponieważ matka wówczas żyła, zatem odziedziczyła po mężu z mocy ustawy. Po matce zaś dziedziczą jej dzieci oraz drugi mąż.

Co do udziałów: po ojcu odziedziczyliście Ty i matka w częściach równych (jeśli ojciec nie miał innych dzieci).
Po matce (w tym to, co odziedziczyła po ojcu) dziedziczysz Ty i jej drugi mąż w częściach równych (jeśli matka nie miała innych dzieci).
Zatem spadek po Twoim ojcu w 3/4 przypadnie Tobie, a w 1/4 drugiemu mężowi Twojej matki.

Dziękuję ślicznie za odpowiedź, wszystko rozumiem. Mam natomiast jeszcze pytanie małe. Czy z uwagi na to, że jest on obcokrajowcem, nie znane są dokładne dane zamieszkania jego i raczej marne szanse na jego pojawienie się tutaj, czy to może mieć jakoś wpływ na przebieg rozprawy? Czy taka rozprawa może być po prostu zawieszona i ciągnąć się w nieskończoność?
 
Swamp napisał:
Zatem spadek po Twoim ojcu w 3/4 przypadnie Tobie, a w 1/4 drugiemu mężowi Twojej matki.
Jeżeli zmarli rodzice mieli wspólny majątek to podział będzie inny.
Matka po mężu 3/4 i te 3/4 dzielone na ciebie i drugiego męża (jeżeli nie było jakichś intercyz w drugim małżeństwie)
Przy majątku wspólnym i braku intercyz
Pierwszy podział
6/8 matka
2/8 Ty
drugi podział
6/8 dzielone na 2 = po 3/8
Z całości
2/8 + 3/8 = 5/8 z pierwotnej całości Twoje
3/8 ... drugiego męża
 
jan.jakub napisał:
Jeżeli zmarli rodzice mieli wspólny majątek to podział będzie inny.
Matka po mężu 3/4 i te 3/4 dzielone na ciebie i drugiego męża (jeżeli nie było jakichś intercyz w drugim małżeństwie)
Przy majątku wspólnym i braku intercyz
Pierwszy podział
6/8 matka
2/8 Ty
drugi podział
6/8 dzielone na 2 = po 3/8
Z całości
2/8 + 3/8 = 5/8 z pierwotnej całości Twoje
3/8 ... drugiego męża

Moja matka nie żyła z ojcem w ogóle. Zostawił rodzinę i mnie gdy miałem 3 lata. Nie żyli ze sobą całe życie. Ja również w ogóle nie miałem kontaktu z nim w ogóle. Kwestia formalna była taka, że nie mieli rozwodu, bo matka jakoś zwlekała z tym i w końcu ojciec zmarł w 2020 roku. Wyszła drugi raz za mąż, rok po śmierci ojca, za Niemca. W tym miesiącu niestety zmarła. Nie dożyła sprawy spadkowej, która była zaplanowana na koniec roku.
 
Dla określenia udziałów w spadku po danym rodzicu nie ma znaczenia, czy rodzice mieli małżeńską wspólność majątkową.
W postępowaniu spadkowym nie określa się udziałów spadkobierców w całym majątku wspólnym, bo dziedziczeniu podlega jedynie udział spadkodawcy w tym majątku.

Moja wcześniejsza wypowiedź:
Zatem spadek po Twoim ojcu w 3/4 przypadnie Tobie, a w 1/4 drugiemu mężowi Twojej matki.
jest prawidłowa, niezależnie od tego, czy pomiędzy rodzicami autora istniała małżeńska wspólność majątkowa, czy nie.
Istnienie wspólności małżeńskiej wpływa jedynie na to, co wchodzi do spadkuj, a nie na udziały spadkobierców w spadku.
Żona odziedziczyła 1/2 spadku po mężu - przy czym jeśli mieli wspólność majątkową do spadku wchodzi 50% majątku wspólnego. Drugie 50% jest po prostu majątkiem żony wynikającym z istnienia wspólności małżeńskiej.
Syn odziedziczył 1/2 spadku po ojcu i 1/2 spadku po matce (w tym 1/2 tego, co matka odziedziczyła po ojcu).
W sumie zatem syn odziedziczył 3/4 spadku po po ojcu (co nie jest tożsame z 3/4 majątku wspólnego małżonków).

Jeśli istniała małżeńska wspólność majątkowa, wówczas ostatecznie z całego majątku wspólnego rodziców syn odziedziczył 62,5%
 
Ostatnia edycja:
Swamp napisał:
Żona odziedziczyła 1/2 spadku po mężu - przy czym jeśli mieli wspólność majątkową do spadku wchodzi 50% majątku wspólnego. Drugie 50% jest po prostu majątkiem żony wynikającym z istnienia wspólności małżeńskiej.
Jak może syn mieć większy udział w całości przy współwłasności rodziców
Całość to jest 1 (jeden)
tj żona 2/4 mąż 2/4 (mamy całość)
Umiera jedno, to dzielimy po zmarłym jego udziały (2/4) na pozostałych. W tym przypadku wypadnie po 1/4 na osobę.
matka miała 2/4 syn miał (zero) udziałów.
Po podziale matka miała 2/4 + po mężu 1/4 = 3/4
syn nie miał nic. Po podziale otrzymał 1/4 (połowę połowy)
Finalnie to matka ma 3/4 a syn 1/4. to jest podział po mężu i ojcu dla syna.
Nie rozumiem jak syn może mieć 3/4 po ojcu?
 
jan.jakub napisał:
Jak może syn mieć większy udział w całości przy współwłasności rodziców
Całość to jest 1 (jeden)
tj żona 2/4 mąż 2/4 (mamy całość)
Umiera jedno, to dzielimy po zmarłym jego udziały (2/4) na pozostałych. W tym przypadku wypadnie po 1/4 na osobę.
matka miała 2/4 syn miał (zero) udziałów.
Po podziale matka miała 2/4 + po mężu 1/4 = 3/4
syn nie miał nic. Po podziale otrzymał 1/4 (połowę połowy)
Finalnie to matka ma 3/4 a syn 1/4. to jest podział po mężu i ojcu dla syna.
Nie rozumiem jak syn może mieć 3/4 po ojcu?

Zalezy jak przyjac ta Twoja "calosc". Dla jednych to majatek wspolny a dla innych tylko ulamek ewentualnej wspowplasnosci.
Syn moze miec 3/4 po ojcu bo najpierw odziedziczyl 1/2 a potem po smierci matki 1/2 z 1/2 czyli 1/4 co razem daje 3/4. Ale to problem matematyczny a nie prawny..
 
Nie rozumiem jak syn może mieć 3/4 po ojcu?
Nie rozumiesz, bo cały czas odnosisz się do całości majątku (wspólności małżeńskiej), zaś dziedziczeniu podlega odrębnie spadek po każdym z małżonków.
Zatem kiedy mówimy o dziedziczeniu po ojcu, całość spadku [1] stanowi udział ojca w majątku wspólnym i do tego udziału (a nie całości majątku) odnoszą się podane ułamki.
 
Ostatnia edycja:
pdanielak napisał:
Zalezy jak przyjac ta Twoja "calosc"
Całość to jest całość a nie ułamek całości.
Rozpisałem cały proces dziedziczenia od pierwszego małżeństwa i jaki byłby końcowy zapis
Pierwszy podział
4/8 matka
4/8 ojciec
Po podziale ojca części (4/8.) dzielimy na dwa =2/8 matka i 2/8 syn
Finalnie po pierwszym podziale
6/8 matka
2/8 syn
drugi podział (po matce)
6/8 dzielone na 2 (ojczym syn) = po 3/8
Ostateczne udziały do pierwotnej współwłasności jaką mieli ojciec i matka
2/8 + 3/8 = 5/8 z pierwotnej całości posiada syn
3/8 ... drugiego męża (Niemca)

Udziałów nie przedstawiamy procentowo
 
Ostatnia edycja:
Całość spadku po konkretnej osobie, to nie to samo co całość majątku wspólnego.
Nawet przy małżeńskiej wspólności majątkowej spadek po każdym z małżonków stanowi odrębną "całość"
Spadek po ojcu to nie 4/8 tylko 8/8 całości spadku.
Udziały w spadku liczymy w odniesieniu do tego konkretnego spadku, a nie całości majątku wspólnego małżonków.

Przykładowo, jeśli majątek wspólny małżeństwa był wart 200 000 to wartość całości spadku po mężu wynosi 100 000. Drugie 100 000 to własność żony.
Z tego żona dziedziczy 50 000 i syn 50 000
Po śmierci matki spadek po niej wynosi 150 000 (w tym 50 000 odziedziczone po mężu).
Z tego syn dziedziczy 75 000 (w tym 25 000 odziedziczone przez matkę po mężu) a drugi mąż pozostałe 75 000
Tym samym syn odziedziczył 3/4 spadku po ojcu w tym 1/2 bezpośrednio i 1/4 dziedzicząc po matce, to co ona wcześniej odziedziczyła po mężu.
 
Piszemy o tym samym. Po podstawiaj cyfry a wynik będzie taki sam. Nie wiem czyj sposób jest bardziej zawiły
 
Sądzę, iż dla autora wątku najważniejsze jest to, że:
- po ojcu odziedziczył 1/2 spadku (pozostałe 1/2 matka)
- po matce odziedziczył 1/2 spadku (pozostałe 1/2 jej drugi mąż)
niezależnie od tego czy między małżonkami istniała małżeńska wspólność majątkowa.

Co konkretnie wchodzi do masy spadkowej po każdym rodzicu to już zupełnie odrębna kwestia.
 
Swamp napisał:
Sądzę, iż dla autora wątku najważniejsze jest to, że:
- po ojcu odziedziczył 1/2 spadku (pozostałe 1/2 matka)
- po matce odziedziczył 1/2 spadku (pozostałe 1/2 jej drugi mąż)
niezależnie od tego czy między małżonkami istniała małżeńska wspólność majątkowa.

Co konkretnie wchodzi do masy spadkowej po każdym rodzicu to już zupełnie odrębna kwestia.

Zgadza się. Jest to bardzo dokładnie rozpisane i bardzo jasno dla nnie. Dziękuję za wyjaśnienie tego lopatologicznie. Teraz pytanie inne jeszcze. Gdy już dojdzie do tej sprawy o nabycie spadku to na niej odbędzie się już podział czy należy wnieść o nową sprawę i podział? Czy jego nieobecność na rozprawie o podział majątku będzie miała jakiś wpływ (zawiesi postępowanie) czy jednak nie?

Chodzi o to czy oo prostu można to zrobić szybko, czyli sprzedać powiedzmy swoją część i zakończyć temat czy to że on jest Niemcem bez znajomości jakiej kolwiek języka i nie posiadania przez mnie danych odnośnie zamieszania, sprawi, że sprawa utknie i można ciągnąć się latami?
 
Powrót
Góra