smierć ojca w niemczech...

  • Autor wątku Autor wątku Akislav
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a i jeszcze jedna rzecz, dokladnie z tym bankiem. Jak pisalem ojciec mial minus na koncie, dzis bylem w banku je zamknac bez pokrywania kosztow (tzn tego minusu) mialem do wyboru dwa dokumenty ktore mialem dostarczyc, jeden to z tego sadu co rzekam sie spadku itp a drugi to od lekarza czy medycyny sadowej, wybralem ten drugi bo akurat ten dostalem jak otrzymalem akt zgonu, na tym drugim pisalo jak ojciec zmarl, czy naturlanie czy samobojstwo, oczywiscie bylo to pierwsze bo i to musialo byc (samobocjow nie uznaja) i sprawa zamknieta z bankiem
 
Mimo to mama powinna sie koniecznie zglosic do sadu i profilaktycznie zrzec sie spadku, bo nie wiadomo, jakie naleznosci jeszcze sie moga pojawic
 
Mam też podobny problem z potencjalnymi długami za Ojca w Niemczech.
Otóż Ojciec niedawno zachorował i siostra przez przypadek się o tym dowiedziała bo zadzwoniła do niego i odebrał telefon w szpitalu (miał wylew i był sparaliżowany ale mógł rozmawiać).
Siostra próbowała dodzwonić się niedawno ale już nie odbierał telefonu i do dziś nie może się dodzwonić.
Prawdopodobnie majątek jaki tam miał zapisał kobiecie z którą tam żyje- tak powiedział siostrze ( z mamą rozwiedli się 30 lat temu). Nic nie wiemy, czy żyje, czy też może jest w jakimś domu opieki za który trzeba będzie płacić. Miał emeryturę ale prawdopodobnie była niska.Z tego co przeczytałam na forum to w Niemczech jest bardzo krótki czas na to aby zrzec się majątku.
Otóż czy można w Polsce notarialnie zrzec się prawa do spadku po zmarłym ojcu i taki akt notarialny przetłumaczyć i wysłać do Sądu Niemieckiego właściwego miejscowo. Czy osobiście należy zgłosić się do Sądu Niemieckiego aby tam na miejscu z tłumaczem przysięgłym dokonać takiej procedury.
Jeżeli ktoś miał podobne doświadczenia to będę wdzięczna za informacje co mamy zrobić w tej sytuacji.
 
Nie, w Polsce nie mozna, bo wlasciwym jest zawsze niemiecki Nachlassgericht.

Ale w przypadku spadkobiercow mieszkajacych za granica termin przedluza sie do 6 miesiecy od momentu uzyskania informacji, ze ktos sie stal teoretycznym spadkobierca, wiec dopoki nie dowieciecie sie/nikt was nie zawiadomo o smierci ojca, nie musicie "profilaktycznie" rezygnowac ze spadku
 
Dzięki za informację, ale czy Niemcy mogą się upomnieć za życia
Ojca o to aby córki pokryły koszty leczenia albo pobytu w domu opieki gdy jego emerytura nie wystarczy. I to mnie jeszcze martwi.
 
Witam po dlugiej nieobecnosci

Chcialbym dokonczyc ten temat bo byc moze komus sie przyda.

Jak wczesniej wspominalem to chcielismy zrezygnowac ze sprawami w DE i zeby zaczac od nowa tyle ze przez ZUS Opole, udalem sie raz jeszcze z mama do renten.... i tam spotkalismy raz jeszcze przemila Pania ktora naprawde byla pomocna i doradzila zeby nie rezygnowac bo Ojciec juz duzo zrobil i wszystko bylo by na marne. Tak wiec wymeldowalem mame z niemiec, podalem Polski adres w renten i wsio do PL. Tam mama otworzyla konto i wyslala im nr do niemiec, tzn do Renten.. w Dusseldorfie, Ci zas przekazali sprawde do Renten w Berlin Brandenburg (widocznie oni sie tym zajmuja) tam trwal miedzy nimi a nam proces wymiany dok i pisania pism itp. Udalo sie, wbrew temu co mowila pierwsza kobieta ze mama otrzyma ganz kleine rente, otrzymala grose wintenrente, po otraceniu wszystkiego wychodzi 284 eruo na reke, w pismie ich wywnioskowalem ze jak by nie policzycli lat pracy Ojca w Polsce i ze poinformowali o tym ZUS w Opolu, pare dni temu moja Mama otrzymala pismo z ZUS Opole o nastepujacej tresci:

Zakład Ubezpieczen Społecznych Oddział w Opolu, wydział Realizacji Umów Międzynarodowych informuje, ze niemiecka instytucja ubezpieczeniowa Deustche Rentenversicherung Berlin-Brandenburg w Berliznie przyznała Pani prawo do renty wdowiej po zmarłym ********* od 07.06.2012r. Jednoczesnie informuje, ze ma Pani prawo wnioskowac również o polską rentę rodzinną jeżeli zmarły posiadał polskie okresy ubezpieczenia . W tym celu nelży wypiełnić formularz wniosku RP2, E207 tj. formularz w którym prosimy wpisać wszystkie okresy zatrudnienia zmarłego i po potwierdzeniu danych przez pracownika ZUS oddziału właściwego dla Pani miejsca Zamieszkania, prosimy o przesłanie wniosku wraz aktem zgonu, dokumentem potwierdzającym stopień pokrewienstwa tj. akt małżeństwa, oraz jeśli Pani posiada, dowody zatrudnienia zmarłego na terenie Polski .
Zaznaczamy ze na terenie Polski ma Pani prawo pobierać tylko jedno polskie świadczenie, wyższe lub wybrane przez Panią. W przypadku pobierania przez Panią polskiego świadczenia rentowego prosimy o podanie Oddziału ZUS lub KRUS, który jest płatnikiem oraz numer świadczenia . Jeżeli nie zamierza Pani ubiegać o polskie świadczenie rentowe również prosimy poinformować tut. Wydział.


Wychodzi na to, ze moja Mama moze takze otrzymywac jakies Polskie swiadczenie. Ale czy w przypadku tym nie wplynie to na kwote ktora wyplaca niemiecki renten.... ?
Moja Mama dostanie takze nadplacone wszystko od 7.06.12 az do chwili obecniej.
 
dzień dobry. mój ojciec zmarł ponad tydzień temu w Niemczech. wczoraj dostałam pismo, z którego wynika, że: zabezpieczono mieszkanie, do którego może wejść jedynie spadkobierca, którego nie wyznaczył, czyli automatycznie zostałam nim wraz z siostrą. Od dwudziestu lat nie utrzymywałyśmy z nim kontaktów i chciałyśmy zrzec się spadku. Jednak z tego pisma wynika, że jeśli sama nie zajmę się pochówkiem zrobi to urząd, a koszty będzie musiała pokryć najbliższa rodzina, czyli ja i siostra. dowiedziałam się również, że od wielu lat utrzymywał się z renty. a moje pytanie brzmi: czy istnieje możliwość uniknięcia kosztów pochówku wraz z odrzuceniem prawa do spadku.
 
Witam. Sprawa bardzo podobna do tej użytkownika Akislav. Bardzo proszę o poradę użytkownika Pogodniak bo widzę, że jest w temacie. Mianowicie zmarł ojciec mojej żony. Mieszkał w Niemczech przez ostatnie kilka lat. Teraz będziemy przewozić zwłoki. Ale pytanie o odrzucenie spadku bo wiemy, że są długi. Jak to zrobić żeby nie pochłonęło dużych kosztów. Rozumiem, że żona wraz z matką (jedyni spadkobiercy) muszą udać się do Amtsgericht i spisać odpowiednie oświadczenie w oddziale spadkowym. Czy potrzebny do tego będzie tłumacz przysięgły, czy wystarczy osoba posługująca się biegle w piśmie i mowie niemieckim. Czy oświadczenie spisuje się od ręki, czy samemu trzeba coś przygotować, jak to wygląda technicznie, bo jest wiele opinii w necie ja to przebiega, czyli np. przez notariusza - ale to koszty, przez konsulat, ogólnie skomplikowana sprawa.
Bardzo prosze o pomoc, sprawa pilna.
 
Proponuje najpierw napisac do /Nachlassgericht/ pismo z Polski, przetlumaczone na niemiecki, nie musi byc przez tlumacza przysieglego, byle bylo zrozumiale, ze osoby takie a takie, zamieszkale w Polsce pod adresem, dzieci zmarlego XY zrzekaja sie spadku i prosza o informacje, czy to pismo wystarczy,m czy tez potrzebne sa jakies dalsze procedury. Oni odpisza, co i jak. Jesli tych dlugow nie ma setek tysiecy, nikt sie nie bedzie bawil w skomplikowane procedury.
Konsulat polski jest niepotrzebny do niczego, to tylko dodatkowe koszty
 
Trzeba jednak uważać na sformułowania: Po to, aby zabezpieczyć się przed odpowiedzialnością majątkową za długi spadkodawcy, należy spadek odrzucić (niemieckie określenie: ausschlagen). Użycie właśnie tego, konkretnego określenie jest bardzo ważne, ponieważ w prawie spadkowym obok odrzucenie spadku przewidziane jest też zrzeczenie się spadku; zarówno prawo polskie jak i niemieckie mają w przepisach "odrzucenie" i "zrzeczenie się". Są to dwie różne rzeczy. Zrzeczenie się spadku wcale nie oznacza uwolnienia się od odpowiedzialności za długi spadkowe; zrzec się spadku można na rzecz jakiejś innej osoby. Natomiast odrzucenie spadku oznacza oświadczenie o odrzuceniu wszelkich praw spadkowych, bez względu na to, kto w miejsce odrzucającego będzie dziedziczył. Jeśli zatem sąd spadkowy otrzyma oświadzcenie, w którym mowa jest o zrzeczeniu się spadku (Erbverzicht), to nie uzna to za skuteczne odrzucenie spadku ze skutkiem uwolnienia się od długów spadkodawcy. Dlatego konieczne użyte musi być sformułowanie "Odrzucam spadek.", czyli "Ich schlage die Erbschaft aus."
 
Witam. A jak wygląda sprawa banku w Niemczech? Chodzi mi o koszty pochówku - czy bank niemiecki podobnie jak polski zwraca koszty pochówku w Polsce po przedstawieniu odpowiednich faktur z konta zmarłej osoby? Nie jestem pewny czy są tam jakieś pieniądze ale zanim zamknę konto teścia wolałbym wiedzieć.
 
Szanowni Państwo,

Mój ojciec zmarł w ubiegłym tygodniu w Niemczech w wieku 49 lat. Umowę o pracę miał od 4 lat. Tam też był rozliczany z podatków.

W związku z tym mam pytanie do Szanownych Forumowiczów: czy ktokolwiek orientuje się czy jakiekolwiek świadczenia przysługują rodzinie zmarłego pracownika w takim przypadku? Tata zmarł pozostawiając żonę (50 l.), córkę (17 l.) oraz mnie, syna (26 l.). Z tego, co czytałem w internecie, problemem jest czas pracy - bowiem wszelkie uprawnienia tego typu nabywane są po minimum 5 latach? Czy w takim wypadku, nawet jeśli żadne 'całościowe' świadczenie nie przysługuje, to czy jest możliwość uzyskania chociaż częściowego?

Dodam, że rodzina mieszka na stałe w Polsce.

Czy ktoś miał do czynienia z taką sprawą, słyszał o takiej sytuacji? Może ma jakieś wskazówki odnośnie tego, gdzie i jak można załatwić te kwestie (oddział ZUS właściwy ze względu na miejsce zamieszkania rodziny?)?

Za wszelką pomoc z góry dziękuję.
 
Niestety będziecie musieli Państwo pochować ojca za własne oszczędności, bo w De nie ma tzw. zasiłków pogrzebowych. Z polski też takowego nie otrzymacie, bo nie był w Pl ubezpieczony, skoro pracował w De. No chyba, że pracował na zasadzie oddelegowania z Pl.
Jeśli dzieci córka sie uczy, to powinna otrzymać rente po ojcu, ale jak wyglądają uregulowania na ten temat niestety nie wiem. W tym celu powinniście sie Państwo zwrócić do niemieckiej placówki Renteversicherung i tam zaczerpnąć informacji na ten temat.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź, będziemy na pewno się starać dowiedzieć. Jak na razie w niemieckich urzędach otrzymaliśmy (nieoficjalną, bo oficjalnego wniosku nie było) odpowiedź, że ze względu na krótki czas pracy w Niemczech raczej żadna renta nie przysługuje.

Tata wcześniej pracował w Polsce również, w zasadzie około 25 lat ma przepracowane łącznie, w Polsce i w Niemczech. Jeśli nawet nie tam, to może w Polsce będziemy się starać. Najbardziej zależy mi na tym, żeby żona i córka nie zostały zupełnie bez żadnego wsparcia, bo straciły głównego żywiciela rodziny.
 
Prosze zadzwonic do oddzialu ZUS w OPOLU, ktory jest centralnie odpowiedzialny za niemiecko-polskie sprawy emerytalne, podajac niemiecki numer ubezpieczeniowy (Sozialversicherungsnummer) oraz polski Pesel, oni powinni byc w stanie Wam wyjasnic, czy te 4 lata z Niemiec beda doliczone do "stazu" polskiego i czy to cos w ogole da.
 
Powrót
Góra