E
esc71
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2023
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
zwracam się z prośbą o pomoc w związku z sytuacją, która mnie spotkała.
Mój tata od ponad 10 lat mieszkał na stałe za granicą (Holandia). Miał tam zarejestrowaną firmę, w międzyczasie pracował na etacie i odprowadzał tam wszystkie składki. Żył w związku nieformalnym z partnerką i jej synem z poprzedniego małżeństwa. Ostatni miesiąc życia to kompletne odloty na lekach, śmiem twierdzić, że był nie do końca poczytalny.
Jego partnerka przez cały czas miała dostęp do wszystkich jego kont, haseł, dokumentów czy telefonu.
Wiem też, że z poprzedniego życia ojca w Polsce pozostała połowa działki budowlanej, prawdopodobnie część domu który odziedziczył po śmierci swojego ojca (mojego dziadka) oraz możliwe, że są też jakieś długi.
Niestety operuje we wielu niewiadomych, ponieważ tata nie załatwił spraw spadkowych przed śmiercią. Nigdy nie mówił konkretnie (w liczbach) o swoim majątku czy długach, w żaden sposób nie dało się uzyskać od niego takich informacji. Po śmierci otrzymaliśmy jedynie od jego partnerki jakąś elektronikę pozostawioną przez ojca z twierdzeniem, że nic więcej nie ma i wszystkie jego pieniądze zostały wydane na pogrzeb. Jej niepokojące zachowanie, dziwne SMS-y, życie na wysokim poziomie i przede wszystkim zachowanie przed śmiercią, gdzie jeszcze rok do tyłu chcieli kupować gotowy dom w Polsce, ponieważ "było ich na to stać" oraz fakt, że mój tata (już gdy wiedział o raku) zachęcał mojego brata do płatnej szkoły wraz z internatem, twierdząc, że jest w 100% zabezpieczony finansowo, sprawiają, że odnoszę wrażenie, że zostaliśmy oszukani w kwestii spadkowej.
Nie wiem co robić, ponieważ jego partnerka zna się bardzo dobrze na księgowości i prawie Holenderskim, nie mamy żadnych konkretów a jedynie przypuszczenia. Boje się, że wykonywanie jakichkolwiek kroków prawnych to porywanie się z motyką na słońce. Dowiedziałem się jedynie od radcy prawnego, że w Polsce mogę wystąpić do sądu z pismem o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza (tak aby przyjąć środki z OFE, część działki i domniemaną część domu), gdzie w przypadku wystąpienia długów będą one jedynie do wysokości spadku zmarłego.
Proszę o pomoc, ponieważ nie wiem co robić, a czas ucieka.
zwracam się z prośbą o pomoc w związku z sytuacją, która mnie spotkała.
Mój tata od ponad 10 lat mieszkał na stałe za granicą (Holandia). Miał tam zarejestrowaną firmę, w międzyczasie pracował na etacie i odprowadzał tam wszystkie składki. Żył w związku nieformalnym z partnerką i jej synem z poprzedniego małżeństwa. Ostatni miesiąc życia to kompletne odloty na lekach, śmiem twierdzić, że był nie do końca poczytalny.
Jego partnerka przez cały czas miała dostęp do wszystkich jego kont, haseł, dokumentów czy telefonu.
Wiem też, że z poprzedniego życia ojca w Polsce pozostała połowa działki budowlanej, prawdopodobnie część domu który odziedziczył po śmierci swojego ojca (mojego dziadka) oraz możliwe, że są też jakieś długi.
Niestety operuje we wielu niewiadomych, ponieważ tata nie załatwił spraw spadkowych przed śmiercią. Nigdy nie mówił konkretnie (w liczbach) o swoim majątku czy długach, w żaden sposób nie dało się uzyskać od niego takich informacji. Po śmierci otrzymaliśmy jedynie od jego partnerki jakąś elektronikę pozostawioną przez ojca z twierdzeniem, że nic więcej nie ma i wszystkie jego pieniądze zostały wydane na pogrzeb. Jej niepokojące zachowanie, dziwne SMS-y, życie na wysokim poziomie i przede wszystkim zachowanie przed śmiercią, gdzie jeszcze rok do tyłu chcieli kupować gotowy dom w Polsce, ponieważ "było ich na to stać" oraz fakt, że mój tata (już gdy wiedział o raku) zachęcał mojego brata do płatnej szkoły wraz z internatem, twierdząc, że jest w 100% zabezpieczony finansowo, sprawiają, że odnoszę wrażenie, że zostaliśmy oszukani w kwestii spadkowej.
Nie wiem co robić, ponieważ jego partnerka zna się bardzo dobrze na księgowości i prawie Holenderskim, nie mamy żadnych konkretów a jedynie przypuszczenia. Boje się, że wykonywanie jakichkolwiek kroków prawnych to porywanie się z motyką na słońce. Dowiedziałem się jedynie od radcy prawnego, że w Polsce mogę wystąpić do sądu z pismem o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza (tak aby przyjąć środki z OFE, część działki i domniemaną część domu), gdzie w przypadku wystąpienia długów będą one jedynie do wysokości spadku zmarłego.
Proszę o pomoc, ponieważ nie wiem co robić, a czas ucieka.