Śmierdzący problem - kury

  • Autor wątku Autor wątku bialaseek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
B

bialaseek

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
14
Witam.
Mieszkam na wsi, jednak nie takiej typowo sielankowej gdzie kury i krowy chodzą środkiem ulicy. Właściwie to bardzo niewiele osób hoduje cokolwiek. I niestety do tego grona którzy hodują zalicza się mój sąsiad. Ma dużo kur, będzie ponad 100 sztuk. Cały problem w tym ze ich kupki są wyrzucane ok. 3 metry od mojego płotu, (i około 20 metrów od jego drzwi wejściowych). Smród na całe moje podwórze i kawał ulicy. Przyjezdni pytają kto szambo wywozi, tymczasem w naszej miejscowości od dłuższego czasu działa kanalizacja. Chciałbym wyjść z domu i zaciągnąć się powietrzem bez odruchu wymiotnego. Co mogę zrobić? Znajdzie się jakiś paragraf na to? Ugoda nie wchodzi w grę bo to są tacy ludzie, z którymi się po prostu nie da dogadać (alkoholizm, moja racja jest "najmojsza").
Wyobraźcie sobie co się dzieje przy ponad 30 stopniach na dworze.
Proszę o pomoc.
 
Są to uroki mieszkania na wsi. 100 kurek to nie jest jeszcze ferma.
Od zarania dziejów, na wsi są kurki, kaczuszki, gąski, indyki, perliczki i oczywiście krówki, świnki i czasem jeszcze koniki.
Jajeczka od wiejskich kurek są najsmaczniejsze.
 
problem smierdzacych kup kur to kwestia immisji czyli oddzialywania na grunt sasiedni, jesli oddzialywanie przekracza przecietna miare (art. 144 k.c.)... nalezy sie dogadac z sasiadem, albo zlozyc pozew do sadu na podstawie art. 222 k.c.

kwestia do rozstrzygniecia jest takze to czy sasiad prowadzi dzialalnosc gospodarcza i czy teren na ktorym stoi jego nieruchomosc jest w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony na cele mieszkaniowe czy inne np. przemyslowe
 
kwestia do rozstrzygniecia jest takze to czy sasiad prowadzi dzialalnosc gospodarcza i czy teren na ktorym stoi jego nieruchomosc jest w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony na cele mieszkaniowe czy inne np. przemyslowe
Bzdury Pan wypisuje. Sąd wyśmieje taki pozew.
 
Urok urokiem, ale to, że sąsiad wywala kupy pod moim płotem to lekka przesada. Proszę się postawić w mojej sytuacji, gdy codziennie wychodząc z domu czuję fetor. Nie mogę zapraszać do siebie znajomych, np. na grilla, bo zaraz uciekną z powodu smrodu. To nie jest tak że ja chcę zrobić sąsiadowi na złość. Jeżeli ktoś nie rozumie o co mi chodzi proszę posiedzieć przez kilkanaście godzin w pobliżu pieczarkarni.
 
proszę posiedzieć przez kilkanaście godzin w pobliżu pieczarkarni.
To w końcu o co chodzi? O kurki, czy o pieczarki?
Muszę też Panu powiedzieć, że pomiot ptasi jest cenionym nawozem w uprawach warzyw i kwiatów, także w ogródkach przydomowych (ekoogrodnictwo). :) Natomiast domowe pieczarkarnie zakładane są nawet w piwnicach budynków mieszkalnych i jakoś ludzie to wytrzymują. :)
 
bialaseek napisał:
Urok urokiem, ale to, że sąsiad wywala kupy pod moim płotem to lekka przesada. Proszę się postawić w mojej sytuacji, gdy codziennie wychodząc z domu czuję fetor. Nie mogę zapraszać do siebie znajomych, np. na grilla, bo zaraz uciekną z powodu smrodu. To nie jest tak że ja chcę zrobić sąsiadowi na złość. Jeżeli ktoś nie rozumie o co mi chodzi proszę posiedzieć przez kilkanaście godzin w pobliżu pieczarkarni.

Czy te kury były, jak się tam Pan osiedlał?
 
rubbermaid napisał:
A z jakiego powodu mają się pienić? Może mają na pieńku z kurami...
Polecam słownik języka polskiego lub ortograficzny i hasła: 1. pienić się, -ni się; 2. pienie, pienia, tych pień; 3. pieniek; 4. pień, pnia. :)
Chyba ma Pan "na pieńku" z językiem polskim :D.
 
Ostatnia edycja:
pienie - 1. pieśń piosenka utwór muzyczny z podkładem instrumentalnym przeznaczony do śpiewania 2. w przenośni o pochwałach lub zachwytach http://www.sjp.pl/co/pienie
pianie - piać - 1 Wydawać dźwięki charakterystyczne dla koguta 2 Potocznie chwalić zachwycać się kimś. http://www.sjp.pl/pianie

Rzeczywiście. Można ich pianie potraktować jako pienia... do kur. Choć to nie skowronki.

Na pieńku to ja mam z moderatorem Januszem M.
 
cedwah napisał:
Czy te kury były, jak się tam Pan osiedlał?

Mój ojciec osiedlił się tu zaraz po wojnie. Niestety nie żyje i raczej się nie dowiem czy były kury kiedy się przeprowadził z kresów. To tak ironicznie, ale chyba tylko to mi pozostało.
 
Ostatnia edycja:
Janusz M. napisał:
Czyli coś w rodzaju Kargula i Pawlaka? :) Oj, po wojnie ciężko było o dobrą nioskę.

Panowie, wy robicie sobie jaja (o ironio), a mi śmierdzi!
 
karol bartosz napisał:
to kwestia immisji
Nie wiem, czy wobec powyższego to coś pomoże...
ale przypomniało mi się jedno pytanie (w zasadzie dowcip) z przeszkolenia wojskowego na egzaminie ustnym:
- Co immituje czołg?
- Hałas? Spaliny?
- Nie!!! Czołg imituje MAKIETA!!!
 
Skoro koguty nie pieją tylko się pienią to są pewnie z mydła.:grin:
Więc nie można skarżyć o immisję bo te kury i koguty to tylko imitacja:lol:
 
bialaseek napisał:
Panowie, wy robicie sobie jaja (o ironio), a mi śmierdzi!
Owszem, robimy jaja na bekonie. Jaja znoszone przez te "śmierdzące" kury, a bekon z tych "śmierdzących świnek". Jakoś na talerzu nic nie śmierdzi. :D
 
ale czy w porzadku jest ze kupy smierdza?:D ja rozumiem ze to jest normalne ze kupy generuja odór, ale przumasznie ludzi do inhalacji to juz nie jest w porzadku przecie przepis kazdemu zapewne znany mowi ze
Przepis prawny:
...zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych


przecietna miara przy pierwszym rzucie okiem to przecietne zaklocanie czyli przecietny smrod, ze spoleczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomosci przeciez nie wynika mozliwosc zasmrodzenia okolicy tak zeby ludzie z domu nie mogli wychodzic, a stosunki miescowe tez (wg opisu nie jest to klasyczna wies i nikt poza gosciem od kur niczego nie hoduje) chyba nie uzasadniaja tego zeby mozna bylo powiedziec ze "to tu normalne"

moze ktos (na czele z Januszem) da jakis konkretny argument na to ze kwestia immisji wcale kwestia immisji nie jest i to glownie dlatego zeby bialaseek wiedzial na czym stoi, bo gdyby chcial posluchac o jajecznicy i kotletach to zapewne wybralby forum gastronomiczne, chyba ze moderatorzy pokątnie probuja zmienic profil tego forum
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra