B
bialaseek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 14
Witam.
Mieszkam na wsi, jednak nie takiej typowo sielankowej gdzie kury i krowy chodzą środkiem ulicy. Właściwie to bardzo niewiele osób hoduje cokolwiek. I niestety do tego grona którzy hodują zalicza się mój sąsiad. Ma dużo kur, będzie ponad 100 sztuk. Cały problem w tym ze ich kupki są wyrzucane ok. 3 metry od mojego płotu, (i około 20 metrów od jego drzwi wejściowych). Smród na całe moje podwórze i kawał ulicy. Przyjezdni pytają kto szambo wywozi, tymczasem w naszej miejscowości od dłuższego czasu działa kanalizacja. Chciałbym wyjść z domu i zaciągnąć się powietrzem bez odruchu wymiotnego. Co mogę zrobić? Znajdzie się jakiś paragraf na to? Ugoda nie wchodzi w grę bo to są tacy ludzie, z którymi się po prostu nie da dogadać (alkoholizm, moja racja jest "najmojsza").
Wyobraźcie sobie co się dzieje przy ponad 30 stopniach na dworze.
Proszę o pomoc.
Mieszkam na wsi, jednak nie takiej typowo sielankowej gdzie kury i krowy chodzą środkiem ulicy. Właściwie to bardzo niewiele osób hoduje cokolwiek. I niestety do tego grona którzy hodują zalicza się mój sąsiad. Ma dużo kur, będzie ponad 100 sztuk. Cały problem w tym ze ich kupki są wyrzucane ok. 3 metry od mojego płotu, (i około 20 metrów od jego drzwi wejściowych). Smród na całe moje podwórze i kawał ulicy. Przyjezdni pytają kto szambo wywozi, tymczasem w naszej miejscowości od dłuższego czasu działa kanalizacja. Chciałbym wyjść z domu i zaciągnąć się powietrzem bez odruchu wymiotnego. Co mogę zrobić? Znajdzie się jakiś paragraf na to? Ugoda nie wchodzi w grę bo to są tacy ludzie, z którymi się po prostu nie da dogadać (alkoholizm, moja racja jest "najmojsza").
Wyobraźcie sobie co się dzieje przy ponad 30 stopniach na dworze.
Proszę o pomoc.