SMS do różnych kobiet o podobnej treści

  • Autor wątku Autor wątku samotnyzagubiony
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
S

samotnyzagubiony

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
22
Hej! Mam pewien problem, sam nie wiem o co chodzi...
Wysłałem do losowej liczby kobiet szukających pracy albo wsparcia finansowego, pytanie, czy hipotetycznie za kasę dały by sobie zrobić masaż stóp i łydek...
W sumie wysłałem takie pytanie do losowo wybranych może 50 osób, może więcej.
Czysta socjologiczna ciekawość o pewne przemiany moralne w społeczeństwie itp.
No ale w sumie co mi tam, poszedłem i realnie się spotkalem z 2 :) zrobiłem masaż, jednej się spodobałem, to dostała perfumy ok... a co mi tam... Inna wzięła kasę niby miała oddać, nie oddała, no ale... niech jej się dobrze wiedziee.

Za pare dostałem smsa od którejś (ale nie tej co się spotkałem realnie), że nie jest zainteresowana ale zna takich panów z ul... (tutaj nazwa ulicy gdzie u nas jest komenda), którzy szukają takich jak ja i podam im mój numer (mniej więcej treść tego smsa).
Czy za takie smsy coś mi może grozić? Nie był to stalking, ani nic o seksie, żadne sutenerstwo itp. Tylko pytanie...
Dodam, że telefon z którego pisałem to na karte, nigdy nie był przez neta doładowany, a oferty szukających pracy i pomocy to były przeglądane z różnych urządzeń, raczej przez anominizujące proxy (typu TOR - ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie śledzi, i chce ośmieszyć).
Czy np. jeśli ta dziewczyna co jej wysłałem smsa na prawdę zgłosi sprawę na Policje np. X dnia to oni mogą mieć takie dane gdzie się z tym numere SIM poruszałem, jakie inne telefony były w pobliżu tzn. coś w rodzaju mapy i suwaka czasowego gdzie byłem o dokładnej porze jeszcze przed złgoszeniem?? Czy dopiero po zgłoszeniu mogą tak śledzić? Wiem, że smsy są przechowywane przez ileś czasu, pisałem przez smsy czasem z innymi sprośne rzeczy ale bez żadnych przekleństw, zresztą kobiety same często są teraz wulgarne.
Jak dostałem tego smsa, że ktoś poda ten nr na policje to wyrzuciłem i zniszczyłem kartę SIM kilkadziesiąt km do domu...
Ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie prześladuje, śledzi, odkąd dostałem ten sms.
A może skierują mnie na leczenie psychiatryczne za np. fetysz stóp i takie pytania?

Przepraszam jak to nie ten dział...
Mam nauczkę, po prostu chciałem odragować po stałym związku bo kobieta (miała piękne nogi i stopy) odeszła od innego dla pieniędzy (ona nie pracowała) i tak o losowo wybrałem z kilkadziesiąt kobiet co szukają pracę, na ile są chętne żeby pokazywać stopy,nogi za kasę... Czy to jam ma pecha w miłości...
Przepraszam za chaos w pisaniu ale jestem zdenerwowany :-(
 
Ostatnia edycja:
Leczenie psychiatryczne stosuje się w innych przypadkach, np. gdy ktoś jest pedofilem, alkoholikiem, ma schizofremie.

Tak naprawde z punktu widzenia prawa, to nie mogą Ci nic zrobić, jeśli było to za obu golną zgodą to nie było to łamanie prawda, a prezent taki jak perfumy zawsze mogłeś dac.
Także nie przejmuj się :cool:
 
śpij spokojnie, policja nie zajmuje się takimi głupstwami. Nie było stalkingu, nikt nie został zgwałcony, nikt nie został sprzedany do domu publicznego, nikt nie wyłudził pieniędzy, nie ma o czym gadać. Ty robiłeś (jak to eufemistycznie określiłeś) badanie socjologiczne i kobieta także chciała tylko nastraszyć Ciebie i na 99,99% nie zgłosiła tego policji.
 
Dzięki za odpowiedzi.
A jeśli ma znajomych policjantów to oni mogą mieć dostęp do np. historii tego gdzie telefon się znajdował? Nawet po wyrzuceniu karty SIM i jej zniszczeniu mogą np. historycznie odtworzyć gdzie każdego dnia się znajdował telefon w sensie lokalizacji (przed zniszczeniem karty SIM) i np. wiedzieć jakie inne karty SIM były w pobliżu i np. wzywać tych ludzi na świadków albo wzywać tych z którymi się spotkałem (na podstawie historii SMS, aczkolwiek większość miała na karty tel.)? Aaa i wydaje mi się, że jedna z tych co spotkałem to miała 17 lat, ale to chyba nic złego bo seksu nie było, jedynie dostała perfumy i kasę na taksi powrotne, no chyba,że nie można np 17 latce masować stóp w Polsce, ale to nie wiem... Inna miała 50 lat, ale to też chyba nie ma znaczenia...
Z drugiej strony by musieli chyba wszystkich zamykać co np. jak chłopak ma 19 lat, panna 17 i da jej w prezencie perfumy a tez uprawiają seks, to mogli by to zintepretować, że ona uprawia seks za kasę bo ma z tego korzyści (prezenty, podwózkę na randki, kasę na kolacje itp.)...
Co z małzeństwami co kobiety wychodzą dla kasy za facetów? To nie tylko sprzedawanie ciała, ale i duszy...
Poza tym w smsach nie było praktycznie nic złego... Żadnego oferowania kasy za seks. Poza tym nigdy nie wiadomo, kto ile ma lat po 2 stronie telefonu. Może pisać,że ma lat X a ma Y. Zresztą musieliby chyba je wszystkie czytać i analizować...
Chociaż to chyba, za drobna sprawa... żeby o tyle się starać, bo z punktu prawnego chyba nic złego nie zrobiłem...
Może już popadam w paranoje...
 
Ostatnia edycja:
Hmm nie mogę edytować wiadomości już.
Ciekawe czy nawet jak zgłosi ta dziewczyna takie coś to będą tak wszystko analizować, geolokalizację robić, analizę położenia telefonu itp.
Przecież żadnego zamachu nie planowałem, niczym nie handluje itp. :o
 
Coś edycja mi nie działa. Przepraszam,że tak post pod postem.
A czy to jest realne,żeby policja robiła jakieś prowokacje albo no nie wiem konfrontacje?
Skoro ta dziewczyna co się spotkaliśmy, była raz u mnie ale nie pamięta adresu, to żeby policja ją wezwała jako świadka i jednocześnie mnie (bo ten telefon z kartą SIM nierejestrowany, był blisko obok mojego telefonu rejestrowanego na mnie i mnie by też wezwali bo telefon był blisko tego co wysyłałem SMSY) i się pytali o to czy z tego drugiego nierejestrowanego numeru wysyłałem do niej smsy i chciałem się umówić. Np. mnie by wstawili za taką przesłoną,żebym jej nie widział (lustro weneckie)?
Czy ja już przesadzam i za dużo się naoglądałem filmów?
Żadnego seksu nie było... To czy mogą się przyczepić za prezent i kasę na takse (i bilet na pociąg) w zamian,że panna miała masaż stóp i mi było miło,że ją masowałem (stopki)?:rolleyes: Raz się tylko w którymś z smsów zapytałem, czy uprawia seks z kasę, bo się godzi na masaż to napisała, że nie.... a później napisała, że mogła być uprawiać seks, za kasę bo jej potrzebna, ale ja jej odmówiłem... Fizycznie nie było seksu (można przecież sprawdzić jakimiś badaniami DNA), jedynie ten masaż... Jedynie jak zatrzymaliśmy się jadąc do mnie, to w krzakach zrobiłem siusiu, no i ta dziewczyna widziała moje przyrodzenie, i jakby się śmiała, ja później jej napisałem smsa czy wg niej mam "małego" bo się śmiała, to odpisała, że nie. Czy policja będzie analizować te smsy i czy może być tak,że tego przyczepią się, że tego samego dnia co dostała ten prezent i kase na bilet to widziała moje przyrodzenie i że to sponsoring? Jakaś paranoja... Ale przecież anatomia jest w szkole... Ja już nie wiem... Wiem, że płacić za seks można powyżej 18 roku,a za darmo od 15, ale co z tym prezentem i kasą na bilet? Seksu nie było (ani innych podobnych czynności).
Oczywiście, żadna z tych osób co wysłałem sms nie miała mniej niż 16 lat z tym pytaniem...
A czy jak sms trafił do mężatki to też jej mąż może zgłosić na policje, bo ktoś się pytał o to czy jego żona da sobie zrobić masaż?
Przepraszam jak zadaje głupie pytania, boje się,że ze strachu mam jakąś chorobę psychiczną już...
Przez tego smsa od jednej z tych dziewczyn,że zna takich panów z ul xxxxxxx (tam jest komenda) i poda mój nr (ten nierejestrowany).
P.S. A to nie jest tak,że treść smsów jest rejestrowana dopiero OD czasu wszczęcia śledztwa? czy np. mogą pół roku wstecz odczytać?
P.S.2 Mam znajomą, ma 19 lat, 18 lat wzięła ślub, ale po roku rozwód, natomiast jak miała 17 lat urodziła dziecko, i nie za jednym latała za kasą, jej ex-mąż co ma z nim dziecko ją sponsorował (bo jak jest dziecko to musiałbyć seks i nic mu nie zrobili itp. Jedynie teraz płaci alimenty..
Ja już nic nie czaje
 
Ostatnia edycja:
nic się nie bój, zwykły policjant jest tak zajęty że nie ma czasu na pierdoły, więc nie będzie dokonywał czynności za które ani pochwały ani tym bardziej premii nie dostanie...

nawet znajomy policjant także raczej nie znajdzie czasu na takie niepotrzebne czynności...

tym bardziej nikt nie będzie robił jakichkolwiek prowokacji.

no chyba że masz pecha i wysłałeś sms do żony policjanta która ma strasznie zazdrosnego męża - wtedy ewentualnie byłaby jakaś motywacja żeby policjant wykonywał czynności które nie sa konieczne (motywacją byłaby zazdrość)

ale sam przyznaj, że jest to BARDZO mało prawdopodobne...
 
No racja. Żona lepiej postawionego policjanta raczej by nie szukala pracy na regionalnym portalu... Poza tym chyba, żeby analizować telefony itp musi być zgoda prokuratora a bez zgody mogą to robić w wyjątkowych sytuacjach a zgodę moga mieć później. Zresztą chyba operator pobiera opłaty za udostępnienie logów...
 
gdyby sms-y dotyczyły morderstwa, handlu bronią, narkotyków, terroryzmu, itp. - wtedy ktoś zajmowałby się dokonywaniem różnych czynności sprawdzających bo to miałoby sens.

a w wypadku takiej pierdółki jak przypadkowe urażenie godności kobiecej niezbyt stosowną obyczajowo propozycją - nikt tego robić nie będzie...
 
Aha, no w sumie racja...
Poza tym, chyba operatorzy np. logów połączeń itp. nie udostępniają za darmo... No a generować koszty z takiego smsa i analizy robić to faktycznie, bez sensu....
Ja to sobie wyobrażałem, że policjant ma taki program komputerowy, wpisuje ten nr z którego wysyłałem smsy, wybiera datę i godzinę i graficznie pojawia mu się taka mapa gdzie mniej więcej byłem i jakie inne karty SIM były w pobliżu (coś jakby google maps albo gra strategiczna)... No i takim suwakiem jak np. w odtwarzaczu filmów może sobie przesuwać godzinę, i na mapie obserwować gdzie byłem i jakie inne karte SIM były w pobliżu. No i zobaczy, że np. niedaleko był mój zarejestrowany telefon i np. jeszcze inne aparaty telefoniczne. No i może też wiedzieć treść smsów z którego geograficznie miejsca były wysłałne.
Tylko chyba taka baza danych by zajmowała miliardy gigabajtów... :wow:
 
Nie widzę tutaj znamion przestępstwa. Gorzej by było, gdybyś wysyłał jakieś zboczone smsy i te sprawy. Nawet jeżeli ktoś chciałby Cię posądzić o coś, to sprawa zapewne zostałaby umorzona.
 
Do tej osoby co straszyła mnie policja nic zboczonego nie pisałem. Do jednej tak,ale ona tez pisala... Ale to musieli by od momentu zgloszenia wstecz czytac smsy. No ale z tego co czytalem dopiero moga czytac od momentu wszczęcie dochodzenia a nie wstecz. A jak dostalem tego smsa to przeprosilem ja i wyrzucilem karte SIM.
Tak z ciekawości policja ma taki program,ze moga co do minuty badac polozenie SiM i obok kart?
 
Ostatnia edycja:
Żeby tak było musiałoby być chyba coś poważniejszego. Wierzysz, że policja w naszym kraju by na coś takiego zareagowała? Wiem na podstawie włamania - nic się nie stało, nie ma co interweniować. Tak powinno być w tym przypadku
 
samotnyzagubiony napisał:
wyrzucilem karte SIM.
Po jakiego grzyba?
samotnyzagubiony napisał:
moga co do minuty badac polozenie SiM i obok kart?
Skończ już z tymi pytaniami. Nie popełniłeś żadnego przestępstwa, nikt nie będzie prowadził tu śledztwa, a pani która napisała Ci o policji jest po prostu idiotką. Dostałeś pogróżkę od skończonej idiotki i zamiast umrzeć ze śmiechu, umierasz ze strachu. To bardzo głupie, uwierz.
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
Po jakiego grzyba?Skończ już z tymi pytaniami. Nie popełniłeś żadnego przestępstwa, nikt nie będzie prowadził tu śledztwa, a pani która napisała Ci o policji jest po prostu idiotką. Dostałeś pogróżkę od skończonej idiotki i zamiast umrzeć ze śmiechu, umierasz ze strachu. To bardzo głupie, uwierz.
Czyli jeśli hipotetycznie zapytałem się kobietę czy pokaże nogi za kasę,a chłopaka (w ogłoszeniu podawał,że ma 18 lat skończone) spytałem się czy w zamian za to,że ktoś zapłaci mu i popatrzy czy by nie zrobił sobie dobrze, to nie jest nic złego?
Bo jeden chłopak na pytanie hipotetyczne (tak napisałem) czy jeśli ktoś by mu zapłacił za to,że obejrzy sobie jak on zrobi sobie dobrze to odpowiedzial "Gościu odpierdol sie bo ktoś w koncu odbierze źle a za takie cos jest od 3 do 10 lat ;-)"... Oczywiście karte SIM wyrzuciłem daleko od miejsca zamieszkania, nie doladowywalem jej przez neta. Telefon kupiony nowy nie od operatora.
Swoją drogą wyniki kobiet i mężczyzn w ankiecie są zbliżone. :-)
 
hmm... to jak reagujesz na całą sytuację, trochę mnie zastanawia, bo reagujesz bardzo nerwowo, jakbyś rzeczywiście miał coś na sumieniu :)
 
Nie widzę tutaj w tym żadnego przestępstwa. Było nie wyrzucac sim, bezsensu... popieram osobę wyzej ze za bardzo sie stresujesz ta sytuacja i za bardzo nerwowo do tego podchodzisz.. podchodzisz do tego tak jakbys naprawde cos zrobil..
 
w sprawach "obyczajowych" ludzie dość często zachowują się nerwowo, a jedną z przyczyn jest oglądanie amerykańskich filmów TV ;)

przykładowo, ktoś robi w portki bo współżył z 17 latką no i myśli że czeka go więzienie "bo ona była niepełnoletnia" - a przecież w PL wiek przyzwolenia wynosi tylko 15 lat.

tutaj też mamy tematykę "obyczajową" i założyciel wątku mógł nasłuchać się czyjejś (powiem oględnie) wiedzy potocznej no i boi się...
 
Seb72 racja.
Ale ostatnio są też dziwne prowokacje, tzn. tu chodzi o osoby poniżej 15 roku życia.
To jeśli nie ma osoby fizycznie takiej (np. 13 latka), ale piszę wprost np. przez czata, że ma 13 lat i ktoś się z nią umówi na seks, to policja może go aresztować? Np. czekać będzie policja, bo żadnej 13 latki nie było. Ostatno chyba nawet jakiś youtuber zrobił taką prowokacje. Oczywiście, żadnej 12 czy 13 latki nie było tylko facet czekał i ujął tego co się chciał umówić na seks z osobą poniżej 15 roku życia.
Albo 2 opcja: dziewczyna na internecie podaje, że ma 18 lat, a realnie ma 13... Pisząc z nią wprost o seksie i umowienie się to też przestępstwo? Nawet jeśli nie ma żadnego REALNE seksu tylko samo spotkanie z 13 latką podającą się za 18tke (jedynie było pisanie o seksie ale tylko pisanie)...
To jak to jest w tym 2 przypadku? Lepiej nie pisać o seksie przez czat, dopiero po spotkaniu i wylegitymowaniu takiej dziewczyny można już pisać o seksie i ewentualnie to robić, jeśli ma odpowiedni wiek? Tak to rozumiem.
 
nie jestem pewny czy opisywane na onecie prowokacje nie zostały zmyślone przez dziennikarzy a jeśli nawet faktycznie na miejscu spotkania pojawiła się policja to czy nie skończyło się na pouczeniu a jeśli nawet faktycznie gościa aresztowano to czy sąd go natychmiast nie wypuścił.

nie wykluczam opcji że świadomie opublikowano bzdury po to aby wystraszyć przynajmniej niektórych pedofilów.

nawet po uwzględnieniu "postępującej ziobryzacji prawa" nie wyobrażam sobie wydania wyroku skazującego w wyniku takiej prowokacji

poza tym - z tego co pisałeś Twoje ogłoszenie dotyczyło osób pełnoletnich...
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra