SMS wzywający do kontaktu z kancelarią.

  • Autor wątku Autor wątku etekiller
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

etekiller

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
15
Witam, nie wiedziałem za bardzo w którym miejscu umieścić ten temat, ale jako że firma o której powiem jest firmą windykacyjną to pewnie wszystko będzie pasowało do tej kategorii.

Krótko i na temat:

Dostałem dziś SMS od "Kancelarii prawnej Lexus" o treści:

"Proszę o natychmiastowy kontakt z kancelarią prawną Lexus pod nr. tel xx-xxx-xxxx."

Nadawcą był najzwyklejszy nr tel, o którym informacji w internecie nie znalazłem, sms wysłano do mnie dwa razy, raz przed południem, drugi raz ok. 30 minut później. Zauważyłem go dopiero 3h po tym fakcie i zastanawia mnie jedna sprawa. Czy kancelaria prawna może ode mnie zarządać takeigo kontaktu? Jeśli mają jakąś sprawę to chyba powinni do mnie zadzwonić.

Telefon, na który otrzymałem sms jest telefonem prywatnym, nie jest pod żadnym względem telefonem firmowym ani nie jest w ten sposób wykorzystywany. Wątpię więc aby jakakolwiek firma mogła wymagać ode mnie kontaktu na płatny numer.

Nie pamiętam również abym w jakikolwiek sposób był gdziekolwiek zadłużony, więc nie uważam abym musiał się kontaktować z tą firmą, szczególnie że żadnego innego powiadomienia, prócz SMS, nie dostałem. Tu pojawia się moje drugie pytanie:

Czy w związku z powyższymi wątpliwościami co do rzetelności tego SMSa mogę nie podejmować żadnej akcji? Czyli np. nie dzwonić do nich?
 
Może Pan. Należy jednak pamiętać, iż ewentualny dług nie zniknie i mogą być podejmowane inne czynności w tym pozew o zapłatę przeciw Panu.
 
Zanim zadzwonisz do nich to odpowiedz nam na pytania:

1. Czy jesteś pewien, że nie miałeś żadnego długu?
Przypomnij sobie o dawnych kredytach, pożyczkach, "mandatach" za MKS itp.

2. Zadzwonić do nich możesz, ale broń boże nie uznawaj długu, nie zgadzaj się na raty itp. Wypytaj z jakiego tytułu jest ten dług, ile go itp.

3. Wtedy zobaczysz czy faktycznie zapomniałeś o jakimś tam długu. MOże się okazać, że dług jest dawno przedawniony, zatem jak pisałem wyżej, nie uznawaj go, nie chcesz na raty itp. Narazie wykonaj telefon w celu dowiedzenia się co i jak i wtedy na napisz.


PS. nie dzwoń na ten numer z smsa, tylko znajdź ich na internecie i tam zadzwoń, bo może się okazać, iż jest to jakiś oszust, który kasuje po 30 zł za smsa.
 
Rozumiem, dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie tej sprawy. W razie ewentualnego konfliktu prawnego typu pozew przeciwko mnie mogę się powłać na to, że nie zostałem poinformowany o konieczności kontaktu w sposób wiarygodny?

Chodzi o to, że numer z którego został wysłany SMS nie mógł być mi znany, nie miałem również wcześniej kontaktu z tą firmą ani też jego treść nie dawała mi żadnych informacji odnośnie firmy/osoby wysyłającej go poza nazwą firmy, która rzekomo go wysłała. Pod taką firmę mógł bowiem podszyć się każdy, więc mógłbym się narazić na ogromne koszta wykonując ten telefon.

Czy to jest dobre uzasadnienie braku mojej reakcji w razie ewentualnej sprawy sądowej, w wypadku gdy ta firma nie powiadomi mnie od tego czasu w żaden inny sposób?
 
Napisałem poprzedni post w tym samym czasie co poprzednik, więc uzupełniam:

1.) Jestem pewien, że nie mam żadnego długu, nigdy nie biorę żadnych pożyczek, a jedyny mandat jaki dostałem spłaciłem w pełni ok. 2 lata temu.

Szukałem informacji w internecie odnośnie tego numeru, jednak nic nie znalazłem. Nadawca SMS to był numer komórkowy, nie znany mi, numer do kontaktu, podany w SMS był numerem stacjonarnym, również mi nieznanym.
 
1. Tak.

Przed pozwem wezwą cię pisemnie do zapłaty.
 
Rozumiem, dziękuję bardzo za informacje :). Pozdrawiam.
 
Takie praktyki stosuje również firma windykacyjna obsługująca pewien znany portal aukcyjny. Bardzo mocno bym się zastanowił przed wykonaniem połączenia na wskazany numer, bo to może kosztować kilka zł za minutę pogawędki ze sympatyczną, choć automatyczną sekretarką...
 
Jeśli jest to zwykły numer stacjonarny nie przypisany do puli 0-700, 0-800 i podobnych nie widzę możliwości obciążania połączenia kosztami wyższymi niż taryfa operatora.

Wystarczy zadzwonić do nich z budki telefonicznej lub numeru zastrzeżonego i dopytać o podstawę rzekomego długu skoro nie chce Autor wykorzystywać własnego numeru do kontaktu (choć i tak go windykatorzy znają, skoro ślą smsy).
 
witam, chcialbym sie dowiedziec jak zakonczyla sie historia z tymi wiadomosciami, poniewaz niedawno spotkala mnie identyczna historia, pozdrawiam,
 
Mogłem to olać, ale zadzwoniłem i spytałem o co chodzi. Okazało się, że ktoś podał mój nr. telefonu jako swój.
 
czy na początku rozmowy podawałeś swoje dane osobowe? jak mniej więcej wyglądała ta rozmowa, bo ja też dostałem takie coś, a nic nie zalegam nikomu...
 
Witam,
i ja mam podobną sytuację a wręcz identyczną!

Tyle że do mnei dzwonili kilka razy może 3 - tłumacze ze nie mam długu nigdzie i że nie mam na imię Hanna tylko Anna...
Pani grzecznie przeprasza za pomyłkę i... za tydzień znów dzwoni
a teraz ślą smsy.
Napisałam meila również do kancelarii z prośbą o wyjaśnienie skąd mają moje dane osobowe i cisza nikt nie odpisał.

Moje pytanie jest następujące:
Jeśli w 100% jestem pewna ze nie zalegam z żadnym długiem to czy powinnam podjąć jakieś kroki prawne w kierunku tejże kancelarii ?? Takie smsy kosztują mnie dużo zdrowia - uważam to za nękanie.
 
zgłoś na najbliższej komendzie stalking. Masz nr sms i ich treść pokaż im i powiedz, że grożą sądem i wmawiają wyimaginowane długi... powiedz, że nękają telefonami. Ja obiecałem sobie, że po 3 smsie pójdę na komendę i zgłoszę, ale jakoś już nie ślą odpukać nic... ja do nich nie dzwoniłem, bo wykonanie telefonu do nich potwierdza prawdziwość posiadanych przez nich danych, ktoś taki istnieje i można drzeć łacha... a jak cisza to ślepy zaułek i dają spokój...
 
Odświeżam temat, bo ja dziś dostałam sms'a z E-kancelarii w prawie zaległości w Provident... Tyle że nigdy w życiu z Providentem nie miałam nic wspólnego! Nie wiem czy dzwonić to owej E-kancelarii czy czekać na rozwój wypadków?!
 
Ostatnia edycja:
przeczytaj cały temat i nic nie rób jeżeli jesteś pewien, że nie miałeś do czynienia z providentem. Jak zadzwonisz to się będziesz musiał przedstawić i podasz im wszystkie swoje dane, po co? Takie rzeczy załatwia się poleconym z imiennie wskazanym adresatem... Jak dostaniesz od nich 3go smsa to możesz iść na policję i zgłosić nękanie, że ktoś, kto się podaje za windykatora chce wyłudzić od Ciebie pieniądze, a Ty przecież nikomu nic nie zalegasz... Na razie olać... u mnie na 2 się skończyło, po 3cim zgłosiłbym nękanie...
 
Andrea83 napisał:
Odświeżam temat, bo ja dziś dostałam sms'a z E-kancelarii w prawie zaległości w Provident... Tyle że nigdy w życiu z Providentem nie miałam nic wspólnego! Nie wiem czy dzwonić to owej E-kancelarii czy czekać na rozwój wypadków?!



Zadzwoń i się dopytaj o szczegóły. Lepiej teraz pytać niż później sprawę z komornikiem odkręcać (przywrócenie terminów jak podadzą niepoprawny adres w pozwie).

Jak będą twierdzić, że zawierałaś jakąś umowę z Providentem wypytaj o szczegóły (numer umowy, kiedy itd), najlepiej poproś o te informacje na piśmie.
I jak będziesz pewna, że tej umowy nie zawierałaś to należy od razu wybrać się na policję (z tymi danymi umowy uzyskanymi od E-Kancelarii). Jest prawdopodobieństwo, że ktoś wyłudził tą pożyczkę na Twoje dane.
 
Zadzwonić? Poważnie? Dostała smsa i ma dzwonić i się tłumaczyć? Nic jej nie powiedzą dopóki się nie przedstawi i nie poda swoich danych... Nie ważne czy je mają czy nie... Nigdy nie należy reagować na takie smsy... Ja olałem takie smsy i nic się nie stało... Największy błąd to posłuchać takich mądrych rad by się z nimi kontaktować - tylko się upewnią, że taki numer istnieje i ktoś się przejmuje i będą atakować...

O jakim pozwie mówisz? Dostała SMSa, żadne pismo - jeden durny SMS! Cóż to za forma kontaktu????? Windykatorzy to w większości naprawdę podli ludzie, a jeszcze część z nich oszustwo ma we krwi... Nie dawajcie się nabierać na jakieś SMSy... Miejcie swój rozum i poznajcie przepisy - one określają jaki jest wiążący sposób kontaktu i nie są to SMSy!!!!!!!

Czasami mam wrażenie, że kontakt z naciągaczami doradzają Ci, którzy mają coś z nimi wspólnego... może współpracują z nimi...
 
Qvadrat napisał:
Zadzwonić? Poważnie? Dostała smsa i ma dzwonić i się tłumaczyć?


Z czego się tłumaczyć? Wyciągnąć informację i jak się przypuszczenia potwierdzą to migiem do organów ścigania. W swoim własnym interesie.
 
Czytaj co piszę - nikt Ci nic nie powie dopóki się nie przedstawisz kto Ty jesteś - czyli dopiero jak podasz swoje dane to będziesz mógł pytać.

Bardzo ładnie to jest opisane na stronie tej casis kancelarie - napisali, że w trosce o poufność danych najpierw zawsze dokładnie identyfikują rozmówcę... Czyli podajesz swoje wszystkie dane niezależnie od tego, czy już część ich mają, czy mają tylko telefon... nie tędy droga...

ja już mam dość tłumaczenia - jak kto chce niech dzwoni! ode mnie dla takich co zadzwonią najserdeczniejsze życzenia powodzenia...

Temat wyczerpałem...
 
Powrót
Góra