SMS-y od getBACK S.A.

  • Autor wątku Autor wątku PaGo77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PaGo77

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
11
Witam. Od jakiegoś czasu (jakoś od maja czy czerwca 2014) dostaję sms-y, rzekomo od firmy getBACK. Najpierw zupełnie anonimowe z prośbą o kontakt, potem z podpisem od kogo (betBACK). Wszytko lekceważyłem, bo nie raz do mnie dzwonili i pisali różni spamerzy i naciągacze (np. prezentacje garnków). Poza tym nie brałem żadnego kredytu, pożyczki, nie byłem też żyrantem. Raczej nie mam żadnych niedopłat z tytułu różnych usług: tv, telefon, bo bym dostał fakturę do zapłacenia, a potem wezwanie do zapłaty. Więc nie bardzo rozumiałem o co może chodzić. Myślałem że to zwykła pomyłka z ich strony (dostali mój numer, bo ktoś im go podał w zamian za swój). Nie otrzymałem od nich żadnego listu z informacją, nikt ze mną nie rozmawiał telefonicznie, anie osobiście.
Dziś dostałem sms, że jedynie wpłata w dniu dzisiejszym da Państwu możliwość polubownego załatwienia sprawy. Kontakt: 717710222.

Jedyną rzeczą o którą ewentualnie może chodzić jest sprzedany dług przez bank PKO. Dług powstał przy prowadzeniu konta. Z 8 lat temu, jak nie więcej chciałem zamknąć konto. Nie mogłem togo zrobić, bo zapomniałem karty do bankomatu. Zdenerwowałem się i olałem temat. Opłaty zjadły z konta ostatnie pieniądze, a bank zaczął naliczać odsetki. było tego około 120 zł. Dostałem ze 2-3 wezwania do uregulowania należności, ale kolega poradził mi bym to olał, bo im się nie będzie kalkulować wszcząć postępowania u komornika, gdyż koszty przewyższą zobowiązanie. Tak też uczyniłem. Po pewnym czasie otrzymałem z banku pismo o zamknięciu konta przez bank. Do tego czasu nie działo się nic. Może to oto chodzi?

Prowadziłem też 1-osobową działalność gospodarczą, którą już zamknąłem (w US i ZUS nie zalegałem z opłatami). Sprawdzałem się w BIK-u i KRD wszędzie czysto. Więc to chyba pomyłka.

O co może chodzić, co z tym robić? Proszę o pomoc.

PaGo77
 
Jest to firma windykacyjna (FW).
Zadzwoń i zapytaj o co konkretnie chodzi FW, wtedy zapytaj forumowiczow o rady.
 
zadzwon zapytaj. jak zapytaja kiedy zaplacisz, odpowiesz ze nigdy i sie pozegnaj, wiecej nie podejmujac z nimi zadnego kontaktu. w sadzie sprawe masz wygrana, roszczenie przedawnione.
 
A może zamiast wypisywać bzdurne teorie i fantazje na forum najpierw zadzwonisz i się dowiesz o co chodzi, abyś tu mógł wtedy pytać jak sobie z tym fantem poradzić?

Zamiast wykonać najprostszą czynność i zadzwonić ty wykonujesz serie debilnych kroków... skąd tacy ludzie się biorą???
 
Witam

Też dostałam takiego sms-a, zadzwoniłam. Jest to windykacja, u mnie akurat była to pomyłka, szukają jakiegoś mężczyzny. Parę miesięcy temu wydzwaniali w tej samej sprawie. Teraz powiedzieli, że"zaznaczą" iż numer jest nieprawidłowy... tylko wtedy też tak powiedzieli:(
 
Monia-33 napisał:
Witam

Też dostałam takiego sms-a, zadzwoniłam. Jest to windykacja, u mnie akurat była to pomyłka, szukają jakiegoś mężczyzny. Parę miesięcy temu wydzwaniali w tej samej sprawie. Teraz powiedzieli, że"zaznaczą" iż numer jest nieprawidłowy... tylko wtedy też tak powiedzieli:(

Bo dla nich to żaden dowód że powiesz, sam mam taki problem i opisywałem go już na forum żadne metody nie działają bo oni są mądrzejsi
 
Nie chciałem dzwonić, obawiając się, że to jakieś oszustwo, a telefon pod podawany w sms-ie numer może mnie drogo kosztować (zawarcie umowy przez telefon, nękanie spamem w postaci reklam i zaproszeń telefonicznych). W najlepszym wypadku mogło by się skończyć jak w przypadku chociażby osoby, która wypowiedziała się przede mną.

Myślałem, że jeżeli rzeczywiście miałbym jakiś dług, to powinienem w tej sprawie otrzymać pismo, w którym zostałbym poinformowany o jego wysokości, z jakiego tytułu i kto ode mnie wymaga spłaty. Nie dostałem żadnego pisma. Stąd moje wahanie i takie działanie.

Przedwczoraj otrzymałem sms: "jedynie wpłata w dniu dzisiejszym da Państwu możliwość polubownego załatwienia sprawy"
Wczoraj znów sms, od nich: "Wzywamy do natychmiastowej spłaty zadłużenia."

Po ich otrzymaniu konsultowałem się z kolegą, który studiował prawo i zdaje się teraz jest na aplikacji, który odradził mi dzwonić podając takie same argumenty, a dodatkowo zasugerował skierowanie sprawy do Rzecznika Praw Konsumenta o ile wiem kto to. Koleżanka, która aktualnie pracuje u jakiegoś komornika w Warszawie też na początku zdecydowanie powiedziała, żebym to olał, potem, że sama chyba by zadzwoniła, ale w sumie to nie jest pewna.

Czy ktoś kto się na tym zna i jako doświadczony "prawnik" mógłby mi jednoznacznie powiedzieć co zrobić w tej sytuacji? Napisać co po kolei mam zrobić, jak się zachować i czego unikać?
 
PaGo77 napisał:
Napisać co po kolei mam zrobić, jak się zachować i czego unikać?
Zadzwonić do wysyłającego i wyjaśnić. Czy to coś da? Diabli wiedzą. Na pewno nie zaszkodzi (już wiemy, że to po prostu windykacja). Koledze z aplikacji, który wysyła Cię do rzeczników praw wszelakich, bo dostałaś esemesa, powiedz by się stuknął dość silnie w głowę.
 
Ok. Teraz zakładając, że mam dług, o którym nie wiem, czy kontakt z mojej strony nie spowoduje rozpoczęcia jakiś działań na moją nie korzyść. Np. zakładając, że dług jest przedawniony?
 
PaGo77 napisał:
Teraz zakładając, że mam dług, o którym nie wiem, czy kontakt z mojej strony nie spowoduje rozpoczęcia jakiś działań na moją nie korzyść.
Jeżeli masz dług, to i tak działania w celu jego odzyskania zostaną podjęte.
PaGo77 napisał:
Np. zakładając, że dług jest przedawniony?
Jak jest przedawniony, to dalej będzie przedawniony. Tylko się cieszyć.
 
Byłem u prawnika. Zapoznałem go ze sprawą i obaj stwierdziliśmy, że najprawdopodobniej bank sprzedał dług tej firmie i ona teraz próbuje to odzyskać. Dług powstał 10 lat temu. Jest przedawniony. Mam dwie drogi postępowania:

1) nie odzywać się i nie reagować na kontakt z ich strony, co za pewne pociągnie za sobą dalsze działanie w postaci skierowania sprawy do komornika lub sądu, a od tego odwołam się i temat zamknę. Ryzyko jest tylko takie, że mogą mnie wpisać do BIK i ewentualnie w przyszłości mogę mieć problemy z uzyskaniem kredytu.
2) zadzwonić i wyjaśnić w jakim celu kontaktują się ze mną. Jeśli stwierdzę, że to jest ta sprawa to mogę ich poinformować, że jest przedawniona; mogę też zażądać pisemnego potwierdzenia nabycia przez nich praw do tego długu i poprosić o przesłanie propozycji ugody. Wtedy ją podpisać, spłacić dług i mieć temat z głowy.

Generalnie koszta nie powinny być duże, szacunkowo do 200-250 zł.
 
Zadzwoniłem, ponoć chodziło o jakąś kobietę o tym samym nazwisku. Więc pomyłka. Zażądałem zaprzestanie kontaktowania się ze mną w tej sprawie, pani potwierdziła, odhaczyła i przeprosiła. Ale liczę się z tym, że jeszcze będą pisać..

No nic, na razie sprawa z getBACK wyjaśniona. Zastanawiam się zatem co z ewentualnym tamtym długiem z przed 10 laty? Bank to umorzył, bo koszty przekroczyły by kwotę zadłużenia? Mam spokój, czy ktoś za jakiś czas się odezwie.

Dziękuje za dotychczasową pomoc. Pozdrawiam.
 
PaGo77 napisał:
1) nie odzywać się i nie reagować na kontakt z ich strony, co za pewne pociągnie za sobą dalsze działanie w postaci skierowania sprawy do komornika lub sądu,
jaki komornik? jakby by nakaz, to dawno byłby ten komornik. najpierw sąd - tam wygrasz, na co wygląda
PaGo77 napisał:
Ryzyko jest tylko takie, że mogą mnie wpisać do BIK i ewentualnie w przyszłości mogę mieć problemy z uzyskaniem kredytu.
nic nie mogą do BIK, getback to nie bank ani SKOK. zresztą w BIK już jesteś i to od dawna, i będziesz wisiał przez 5 lat od daty sprzedaży długu. masz bana na produkty kredytowe w bankach i SKOKach do czasu jak wskazałem powyżej.
mogą cię wpisać np. do KRD czy innych rejestrów - wisisz do 10 lat, z tym że na kredyty to ma mniejsze przełożenie (może ale nie musi). ale planowana jest nowelizacja, gdzie przedawnione długi znikną z KRD i innych.
PaGo77 napisał:
2) zadzwonić i wyjaśnić w jakim celu kontaktują się ze mną. Jeśli stwierdzę, że to jest ta sprawa to mogę ich poinformować, że jest przedawniona; mogę też zażądać pisemnego potwierdzenia nabycia przez nich praw do tego długu i poprosić o przesłanie propozycji ugody. Wtedy ją podpisać, spłacić dług i mieć temat z głowy.

Generalnie koszta nie powinny być duże, szacunkowo do 200-250 zł.
a nie lepiej wygrać sprawę i mieć spokój? poza tym jakie to koszty za co?
 
Witam
Mam podobny problem z wyżej wymienioną firmą windykacyjną ale nie w postaci sms-ów.
Otóż przysłali mi pismo pod adres pod którym już nie mieszkam od co najmniej 5 lat że mam do spłacenia dług, jakaś karta kredytowa z roku 2006 dług główny ok. 6000 + odsetki kwota powyżej 13000 PLN. Potem Pan windykator znalazł gdzieś mój telefon i dzwonił do mnie, w wyniku rozmowy nie podałem mu mojego nowego adresu zamieszkania. Ostatnio znów przyszło pismo od tegoż komornika pod poprzedni adres, z informacją "Wygraj wyścig z komornikiem" i krótka informacja że sprawa została przekazana na droge postępowania sądowego Sygn.Akt N-ce XXXXX i ze został wydany sądowy nakaz zapłaty i dalej wpłać kwotę XXXXX a umorzymi ci 50% odsetek itd;
Moje pytanie czy brać to na poważnie skoro, po 1. dług jest z r.2006
a po 2.nie ma informacji w jakim sądzie został złożony nakaz, chyba taką informację powinienem otrzymać żeby móc się zapoznać z aktami sprawy?
 
zadzwoń do e-sądu do lublina i sie dowiedz czy taka sprawa o podanej sygn akt istnieje i czy dotyczy ciebie. jeśli tak - znaczy że złożyli pozew do EPU. ale powątpiewam w to, gdyż minęło sporo lat, więcej niż 3 a zatem EPU tego nie przyjmie teraz... no chyba że coś naściemniali w dacie wymagalności...

może podaj nam tak: N-ce XXXX/YY i napisz to YY, dowiemy się jaki to rok. generalnie - sprawa zapewne przedawniona, dodatkowo możliwe iż powód nie wykaże istnienia roszczenia. zostawić tego tak nie możesz, bo komornik rzeczywiście może się zjawić, jeśli oni nie blefują. wprawdzie stracić na tym nie stracisz (sprawę da się szybko odkręcić) ale po co ci trochę stresu
 
Witam
To YY to 14, dzwoniłem dziś do Powiatowego Rzecznika Konsumentów, i kazali mi napisać pismo do Getback z informacją żeby mi wysłali dokumenty dotyczące sprawy, w przeciwnym razie mam sie kontaktować z Generalnym inspektorem Danych Osobowych. Napisałem dziś do Getback będę czekał co dalej
 
Andre9143 napisał:
Witam
To YY to 14, dzwoniłem dziś do Powiatowego Rzecznika Konsumentów, i kazali mi napisać pismo do Getback z informacją żeby mi wysłali dokumenty dotyczące sprawy, w przeciwnym razie mam sie kontaktować z Generalnym inspektorem Danych Osobowych.
tego rzecznika to chyba jeszcze trzyma po weekendowym ognisku...

jesli YY to 14, to albo getback naściemniał w EPU, że pozew przeszedł, albo blefują. pisanie pism do getback niczego nie da, sądzisz że co ci odpiszą?
dzwoń do lublina szybko, podaj sygnaturę i zapytaj czy to sprawa z tobą i getback

tel Informacja EPU:
(81) 5350745

(81) 5350746


Dodatkowe telefony kontaktowe:

(81) 5350747

(81) 5350748

(81) 5350749

(81) 5350751
 
Dzięki
jutro do nich zadzwonię, i odpiszę co i jak bo dziś już chyba nie pracują
 
Witam ponownie
Także niestety Getback złożył pozew, tylko poszedł pod adres w którym nie mieszkam już od 5 lat. Kazali mi napisac pismo do sądu i podanie adresu, i ewentualnie od razu pismo o przedawnienie, nie pisałem takiego pisma i nie wiem czy sobie poradzę mam za mało danych co to i od kogo to będę musiał czekać na papiery dopiero będę mógł coś działać
 
Powrót
Góra