spadek a konkubina

  • Autor wątku Autor wątku szostit
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szostit

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
2
Witam. Mój problem dotyczy mego ojca, który popełnił samobójstwo a przez ostatnie 17 lat mieszkał z konkubiną i jej córką. Dodam że miał wyrok nad znęcaniem się nad rodziną i z tego powodu nie mieszkał z nami. Od tego czasu nie miałam pojęcia co się z nim dzieje i gdzie przebywa, do momentu gdy dotarła do nas wiadomość o jego śmierci. Konkubina nie chciała Go pochować, więc ze względu na moje sumienie pochowałam Go. Po wydaniu wszystkich dokumentów i rzeczy które miał przy sobie przez policję okazało się że posiada samochód (ucieszyłam się - bo pomyślałam że będzie na jakiś skromny pomnik) więc za namową policjanta odebrałam go z parkingu , koło mieszkania konkubiny. W chwilę po pogrzebie okazało się że konkubina jest współwłaścicielem pojazdu. I nie mam pojęcia co dalej z tym faktem zrobić? Jaki jeszcze posiada majątek a może jakieś długi. W każdym bądź razie chcę się pozbyć pojazdu i wszelkich roszczeń do mnie i mojej rodziny. Dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź w mojej sprawie.
 
sadze ze najpierw trzebaby bylo przyjac spadek (czyli jakby byly dlugi to takze) zeby moc cos sprzedac np. czesc tego samochodu (nie calosc bo wspolwlascicielem jest konkubina).
 
Najpierw trzeba sprawdzić jakie są aktywa i pasywa spadkodawcy.
Ile majątku a ile długów.
Dopiero potem możemy myśleć o przyjęciu spadku, przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza lub odrzuceniu.
Na te decyzje mamy 6 miesięcy od otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy.
 
No i właśnie ta pani mnie już uprzedziła i przysłała pismo od swojego adwokata bym w ciągu tygodnia zwróciła pojazd, w przeciwnym razie "...zostaną wszczęte kroki mające na celu odebranie ruchomości wszystkimi możliwymi rozwiązaniami. Takie zaś rozwiązanie spowoduje koszty postępowania, które w całości obciążą Panią" , czyli mnie a to był cytat z pisma , które dostałam. Rozzłościła mnie trochę tym bo chciałam najpierw z nią porozmawiać osobiście i jakoś to załatwić - a ona już mnie straszy. I co mam z tym faktem teraz zrobić? Z góry dziękuje i pozdrawiam
 
Ma Pani prawo korzystać z tego pojazdu, ale też ma te prawo konkubina.
Wszystkie sprzeczności w tej sprawie rozstrzyga sąd.
Nie można siłą odebrać Pani tego samochodu ponieważ - moim zdaniem - chroni Panią ochrona posiadania, która w danym momencie stoi nad prawem własności, tym bardziej że jest Pani współwłaścicielem tej ruchomości (samochodu) więc mamy pełne prawo korzystania z tegoż pojazdu do czasu rozstrzygnięcia przez sąd lub umownie przez samych współwłaścicieli przy pomocy sądu lub notariusza.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra