A
agnieszka389
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2013
- Odpowiedzi
- 6
Szanowni Państwo,
potrzebuję porady. Otóż kilka lat temu zmarł mój ojciec. Ciężko chorował, a ja się nim opiekowałam. Miesiąc temu otrzymałam pismo z sądu od nieślubnej córki ojca, o której nie miałam pojęcia, że ta ubiega się o zachowek po moim ojcu, który ja mam jej wypłacić. Jak się dowiedziałam ojciec faktycznie posiadał nieślubne dziecko, które uznał i płacił regularnie alimenty na nie. Obecnie ta kobieta ma 60-lat, nigdy nie kontaktowała się z ojcem, nie odwiedzała nas, sama w piśmie sądowym to przyznała, że nie interesowała się ojcem, a teraz ubiega się o pieniądze po ojcu. Gdybym wiedziała o jej istnieniu to prosiłabym ją o pomoc przy ojcu, wsparcie… A ona nigdy się nim nie zainteresowała w chorobie, mimo że on regularnie łożył na jej utrzymanie (jak się okazuje), a teraz występuje o zachowek, gdzie ja poniosłam na opiekę nad ojcem i jego leczenie bardzo duże nakłady finansowe… Ponadto tak naprawdę nawet nie wiem, czy faktycznie jesteśmy biologicznie spokrewnione, nawet jeśli dawno temu mój ojciec ją uznał jako swoje dziecko to w ostatnim czasie pojawiły się okoliczności, które rzucają na tą sprawę wielki znak zapytania, czy faktycznie ta dziewczyna jest ze mną biologicznie spokrewniona.
Czy należy jej się wypłata zachowku?
potrzebuję porady. Otóż kilka lat temu zmarł mój ojciec. Ciężko chorował, a ja się nim opiekowałam. Miesiąc temu otrzymałam pismo z sądu od nieślubnej córki ojca, o której nie miałam pojęcia, że ta ubiega się o zachowek po moim ojcu, który ja mam jej wypłacić. Jak się dowiedziałam ojciec faktycznie posiadał nieślubne dziecko, które uznał i płacił regularnie alimenty na nie. Obecnie ta kobieta ma 60-lat, nigdy nie kontaktowała się z ojcem, nie odwiedzała nas, sama w piśmie sądowym to przyznała, że nie interesowała się ojcem, a teraz ubiega się o pieniądze po ojcu. Gdybym wiedziała o jej istnieniu to prosiłabym ją o pomoc przy ojcu, wsparcie… A ona nigdy się nim nie zainteresowała w chorobie, mimo że on regularnie łożył na jej utrzymanie (jak się okazuje), a teraz występuje o zachowek, gdzie ja poniosłam na opiekę nad ojcem i jego leczenie bardzo duże nakłady finansowe… Ponadto tak naprawdę nawet nie wiem, czy faktycznie jesteśmy biologicznie spokrewnione, nawet jeśli dawno temu mój ojciec ją uznał jako swoje dziecko to w ostatnim czasie pojawiły się okoliczności, które rzucają na tą sprawę wielki znak zapytania, czy faktycznie ta dziewczyna jest ze mną biologicznie spokrewniona.
Czy należy jej się wypłata zachowku?