Spadek, darowizna, dziedziczenie ustawowe

  • Autor wątku Autor wątku tomi_z
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomi_z

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
3
Spadkodawca nie zostawił testamentu. W chwili śmierci osobami dziedziczącymi z ustawy są dwie córki oraz małżonka. Jeszcze za życia (3 lata przed śmiercią) spadkodawca wraz z małżonką przekazali darowizną mieszkanie będące ich wspólną własnością na recz wnuka. W akcie darowizny zapisano służebność dożywotnią mieszkania na rzecz obdarowujących.
W chwili śmierci spadkodawca posiadał oszczędności w wysokości 10.000,00 zł, które ulokowane były na rachunku bankowym małżonki.

1. Jak w powyższym przykładzie wygląda sprawa dziedziczenia?
2. Które składniki majątku wlicza się do masy spadkowej?
3. Czy spadkobiercy ustawowi mają prawo do zachowku?
4. Czy instytucja zachowku funkcjonuje w przypadku braku testamentu?
5. Kto jest zobowiązany do wystąpienia o zachowek?

Jeżeli podałem zbyt mało szczegołów, proszę pisać to uzupełnię.
 
1) To znaczy? Powołane do dziedziczenia są z mocy ustawy córki i małżonka. Proszę doprecyzować pytanie.
2) W kwestii ustalenia masy spadkowej (czyli tego, co zostanie "fizycznie" odziedziczone) - oczywiście te, które istnieją i stanowiły (w uproszczeniu) własność zmarłego. Inną sprawą jest natomiast ustalenie wartości należnego spadkobiercom zachowku, ponieważ tutaj tworzy się taką "wirtualną" masę spadkową, do której zalicza się także dokonane przez zmarłego darowizny.
3) Jeżeli w wyniku spadkobrania uzyskają mniej, niż gwarantuje instytucja zachowku (vide punkt 2) - tak.
4) Tak.
5) Nie tyle zobowiązany, co raczej uprawniony (vide punkt 3). Nie ma obowiązku dochodzenia roszczenia o zachowek. Jest tylko uprawnienie.
 
1. udział przypadający żonie - 1/3 oraz każda z córek także po 1/3 całości masy spadkowej.

3. w tym przypadku nie- spadkobiercy ustawowi beda dziedziczyli (tak Pan napisal)

4. mikael-> Moim zdaniem nie. Zachowek przysluguje osobom,ktore zostaly pominiete w testamencie,a dziedziczylyby na podstawie ustawy. Takze tym,ktorzy wprawdzie otrzymali,ale nie otrzymali tyle ile by im przypadalo przy ustawowym modelu. Sama redakcja przepisu za tym przemawia- nie mozna pominiac osoby powolanej na podstawie ustawy,skoro jej juz przypada udzial wlasnie na podstawie ustawy. Wielkosc udzialu w spadku nie pozwola na powstanie roszczenia o uzupelnienie,w koncu na bazie tego udzialu zachowek sie oblicza :what:

5. uprawnionymi sa : zstepni,malzonek,rodzice spadkodawcy o ile byliby powołani do spadku z ustawy.
 
[cytat="Sąd Najwyższy w wyroku z 13.02.2004 (II CK 444/02)"]Jeżeli uprawniony do zachowku, dziedziczący z ustawy wespół z innymi osobami, nie otrzymał należnego mu zachowku, ma przeciwko współspadkobiercom roszczenia o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.

Z uzasadnienia:
[...] Stąd jednoznaczny wniosek, że o powstaniu na rzecz uprawnionego do zachowku roszczenia przeciwko spadkobiercy o pokrycie lub uzupełnienie w pieniądzu zachowku rozstrzyga tylko to, czy otrzymał on w całości należny mu zachowek w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny. Jeżeli otrzymał, roszczenie o zachowek nie przysługuje mu (co do zaliczenia darowizny na należny uprawnionemu zachowek - zob. art. 996 k.c.). Jeżeli natomiast nie otrzymał, roszczenie o zachowek przysługuje mu, choćby został powołany do spadku, nawet z ustawy, i choćby współspadkobierca - adresat jego roszczenia sam też był uprawniony do zachowku. Powyższy wniosek znajduje potwierdzenie w przepisach art. 999 i 1005 § 1 k.c., regulujących sytuacje, w których spadkobierca obowiązany do zapłaty zachowku jest sam uprawiony do zachowku. Zrozumiałe, że odpowiedzialność spadkobiercy obowiązanego do zapłaty zachowku, który sam jest uprawniony do zachowku, ogranicza się tylko do wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek.[/cytat]

To chyba powinno rozwiać wątpliwości. :)
 
OK! A zatem w przypadku dziedzicz.ustawow. przyjmuje ono postac roszczenia o uzupelnienie (zachowku),w koncu cos na podstawie tej ustawy spadkobierca otrzymuje :)) Dzieki za orzeczenie i uwage mikael.
 
Ufff wreszcie ktoś stwierdził, że zachowek jest też przy ustawowym, bo już mi się kłotnie w innych wątkach znudziły :)
 
Dziękuję za odpowiedzi.

W pytaniu 1 chodziło mi tak ogólnie o kwestie dziedziczenia, ale tutaj chyba nie ma żadnych wątpliwości. Dziedziczeniu podlega tylko 10.000 zł dzielone na 3 spadkobierców w częściach równych.

Z tego co napisaliście to widzę, że sprawa zaczyna się komplikować gdy dojdzie do ustalania prawa do zachowku.

Ciekawy jest temat istnienia instytucji zachowku w przypadku braku testamentu. Szperając w internecie a także konsultując tą kwestie z prawnikami spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat. Wyrok SN wyjaśnia sprawę.

A jak wygladać będzie kwestia przypadku w powyższym przypadku. Załóżmy, że wartość mieszkania w momenice ustalania zachowku wynosi 300.000,00 zł.

6. Czy do wartości zachowku będzie wliczona cała wartość mieszkania darowana wnukowi? - darowizna była dokonana przez małżeństwo a nie tylko przez spadkodawcę.
7. Czy w przypadku gdy spadkodawca darował drugiemu wnukowi kwotę 40.000,00 to ta kwota jest równiez doliczana do wartosci zachowku? Jeżeli tak, to od kogo córka spadkodawcy może dochodzic zapłaty zachowku (od wnuka który dostał mieszkanie czy od wnuka który dostał pieniądze)? Czy ma tutaj znaczenie data przekazania, wartość darowizny lub jakies inne czynniki?
8. Czy ma jakieś znaczenie w kwesti zachowku fakt że obdarowni wnukowie nie są spadkobiercami? W przytoczonym wyroku pozwana była spadkobiercą ustawowym, w opisanym przeze mnie przypadku nie są gdyż żyją zstępni i małżonka.

Pozdrawiam
 
Zakładam, że córki są już pełnoletnie, a wszystkie spadkobierczynie są zdolne do pracy. Przyjmuję więc, że zachowek równy będzie połowie wartości udziału spadkowego. Darowizny mieszkania nie traktuję jako "drobnej". Podobnie w przypadku darowizny 40.000.

7. Rozwiązanie tej kwestii znajduje się w art. 1001 KC (Spośród kilku obdarowanych obdarowany wcześniej ponosi odpowiedzialność stosownie do przepisów artykułu poprzedzającego tylko wtedy, gdy uprawniony do zachowku nie może uzyskać uzupełnienia zachowku od osoby, która została obdarowana później). Decyduje więc data darowizny. Jeżeli 40.000 darowane zostało drugiemu wnukowi wcześniej, niż miała miejsce darowizna mieszkania, najprawdopodobniej nie będzie on zobowiązany do zapłaty.

8. W tym zakresie odpowiedzialność obdarowanych wnuków wynika z art. 1000 § 1 KC (już na pierwszy rzut oka widać, że żadnemu ze spadkobierców nie uda się uzyskać zachowku od pozostałych spadkobierców - zwłaszcza, że oni sami uprawnieni będą do zachowku).

A dopiero teraz punkt (6)...
Po pierwsze - spadek uszczuplony został oczywiście tylko o to, co weszło by do niego w przypadku, gdyby darowizna nie została dokonana. Na potrzeby zachowku zliczyć należałoby jedynie wartość udziału zmarłego, a więc 150.000. Do tego doliczamy także darowiznę na rzecz drugiego wnuka (40.000). Wartość majątku spadkowego na potrzeby zachowku wynosiłaby więc 200.000 (przy założeniu, że 40.000 darowane zostało wyłącznie przez zmarłego, a nie wraz z małżonką - tak, jak w przypadku mieszkania). Wartość zachowku każdej z dziedziczących ustalić można na 33.333,33 PLN. W wyniku dziedziczenia spadkobierczynie otrzymały po 3.333,33 PLN, przysługuje więc (każdej z nich) roszczenie o zapłatę kwoty 30.000 PLN. W tym miejscu wyjaśnia się sytuacja drugiego wnuka.
 
Hmmm... Wyczerpałem limit znaków / post... :)

3 x 30.000 będzie mieścić się w granicach wartości darowizny mieszkania, drugi wnuk może więc spać względnie spokojnie (o ile został obdarowany wcześniej).

Po drugie - zastanawiam się nad jedną rzeczą, którą wcześniej chyba pominąłem... Otóż dożywocie... Co do zasady dożywocie jest prawem, którego wartość można w wymierny sposób ustalić. Pozostają więc wątpliwości, czy przekazanie mieszkania z jednoczesnym zawarciem umowy dożywocia będzie można zaliczyć do darowizn podlegających zaliczeniu przy ustalaniu wartości zachowku... Muszę pomyśleć i pogrzebać w ciemnych zakamarkach tajemnej wiedzy... :)
 
Dziękuję za wyczerpujace odpowiedzi.

Mam nadzieję, że ten wątek pomoże nie tylko mnie.

Mikael jeżeli uda Ci się znaleźć, w ciemnych zakamarkach tejemniej wiedzy, coś na temat zaliczenia przekazania mieszkania z jednoczesnym zawarciem umowy dożywocia do darowizn podlegających zaliczeniu przy ustalaniu wartości zachowku to będę bardzo wdzięczny.
 
Się nie dokopałem niestety do żadnego konkretnego orzecznictwa, a i komentarze wydają się (jak to zwykle bywa) milczeć w odpowiedzi na to jedno konkretne pytanie.

Po małej burzy mózgów wychodzi na to, że strony (zgodnie z zasadą swobody umów) mogą zadecydować o tym, czy dokonują darowizny (umieszczając jednocześnie stosowną klauzulę służebności mieszkania w akcie), czy też zawierają umowę dożywocia. Różnica jest taka, iż ta pierwsza będzie doliczana do spadku na potrzeby ustalenia zachowku, a ta druga - oczywiście nie.
 
[cytat="mikael"]
Po małej burzy mózgów wychodzi na to, że strony (zgodnie z zasadą swobody umów) mogą zadecydować o tym, czy dokonują darowizny (umieszczając jednocześnie stosowną klauzulę służebności mieszkania w akcie), czy też zawierają umowę dożywocia. Różnica jest taka, iż ta pierwsza będzie doliczana do spadku na potrzeby ustalenia zachowku, a ta druga - oczywiście nie.[/cytat]

Mikael,

a tak konkretnie, czy służebność mieszkania zapisana w akcie notarialnym zmienia (jak? zwiększa? zmniejsza?) wartość udziału, a przez to zachowku?
Podobne pytanie do umowy dożywocia.
W wersji dla nieprawników.

Pozdrawiam
Aq
 
Powrót
Góra