spadek i opłata za tłumaczenia

  • Autor wątku Autor wątku Mozelka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mozelka

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
9
bardzo proszę o wyjaśnienie:
złożyłam wniosek o otwarcie i ogłoszenie test. oraz o stwierdz. nabycia spadku. Spadkodawca nie miał dzieci, a rodzice nie żyją, mimo to musiałam podać potencjalnych spadkobierców ustawowych. Wśród nich jest jego siostra /zamężna/stale zamieszkała w Izraelu. Do wniosku dołączyłam akt małżeństwa tej siostry i właśnie wczoraj dostałam z sądu wezwanie do zapłaty
400 zł. tytułem zaliczki na poczet kosztów tłumaczenia korespondencji zagranicznej.
W związku z tym moje pytanie:
1. co będzie tłumaczone?
2. dlaczego ta osoba jest brana pod uwagę? /przecież zachowek jej się nie należy/
Bardzo dziękuję za wszelką pomoc.
 
[cytat="Mozelka"] (...)Spadkodawca nie miał dzieci, a rodzice nie żyją, mimo to musiałam podać potencjalnych spadkobierców ustawowych. Wśród nich jest jego siostra /zamężna/stale zamieszkała w Izraelu. Do wniosku dołączyłam akt małżeństwa tej siostry i właśnie wczoraj dostałam z sądu wezwanie do zapłaty
400 zł. tytułem zaliczki na poczet kosztów tłumaczenia korespondencji zagranicznej.
W związku z tym moje pytanie:
1. co będzie tłumaczone?
2. dlaczego ta osoba jest brana pod uwagę? /przecież zachowek jej się nie należy(...)[/cytat]
1' - W myśl art. 256 Kodeksu postępowania cywilnego sąd może zażądać, aby dokument w języku obcym był przełożony przez tłumacza przysięgłego.
2' - Jeżeli spadkodawca nie miał dzieci (zstępnych) powołani są do spadku z ustawy jego małżonek, rodzice i rodzeństwo. Udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu bądź z rodzicami, bądź z rodzeństwem, bądź z rodzicami i rodzeństwem spadkodawcy, wynosi połowę spadku. (art. 932 Kodeksu cywilnego).
 
dzięki, diogenel :)
ale nadal nie wiem, co będzie tłumaczone?
a skoro jest testament, to dlaczego ta siostra "jest uprawniona do spadku?"
 
Uczestniczenie w postępowaniu siostry spadkodawcy może wynikać jedynie z wymogu wezwania na rozprawę wnioskodawcy i potencjalnych spadkobierców, o których mowa w art. 669 Kodeksu postępowania cywilnego. Nie musi być ona brana pod uwage jako spadkobierca, ale całkowicie nie można tego wykluczyć. Spotkałem się z takim przypadkiem, że spadkodawca rozpoprządził tylko częścią swojego majątku. Z uwagi na nieznajomość treści testamentu oraz całości sprawy trudno o konkretną odpowiedź. Co do tłumaczenia zapewne chodzi o przysłaną przez siostrę spadkodawcy korespondencje, która winna być przetłumaczona na język polski.
 
diogenel :)
dziwi mnie to, że korespondencja będzie tłumaczona - ta siostra urodziła się i wychowała w Polsce, wyjechała do Izraela mając 35 lat.
Do wniosku dołączyłam jej akt małżeństwa , z którego sąd mógł łatwo wywnioskować, że ta osoba zna język polski, bo i ślub wzięła jeszcze w Polsce.
Boli mnie to, że te 400 zł. to na razie zaliczka, czyli mogę spodziewać się jeszcze większych kosztów.
Przyszło mi do głowy, że napiszę oświadczenie /z prośbą o dołączenie do wniosku/, że ta siostra zna język polski i żadne tłumaczenia nie są potrzebne. Może to coś zmieni? :(
 
[cytat="Mozelka"]diogenel :)
Może to coś zmieni? :([/cytat]
Owszem, opóźni rozpatrzenie sprawy.
 
[cytat="Mozelka"]
dziwi mnie to, że korespondencja będzie tłumaczona - ta siostra urodziła się i wychowała w Polsce, wyjechała do Izraela mając 35 lat.
Do wniosku dołączyłam jej akt małżeństwa , z którego sąd mógł łatwo wywnioskować, że ta osoba zna język polski, bo i ślub wzięła jeszcze w Polsce. [/cytat]

to ze ktos urodził sie w Polsce , a później wyjechał za granicę gdzie przebywal X lat nie oznacza ,ze nadal biegle posluguje sie w mowie i piśmie językiem polskim... najwidoczniej siostra uznała ,ze lepiej posluguje sie językiem hebrajskim i w tym jezyku woli otrzymywać wszelka korespondencje (w tym urzedową...)
 
A tak po prostu to Konwencja haska z 15 listopada 1965 dotycząca doręczania i notyfikacji zagranicą dokumentów sądowych i pozasądowych w sprawach cywilnych (której stroną są i Polska i Izrael) przewiduje, iż jednostka centralna (odowiedzialna za międzynarodowe doręczenia) może wymagać tłumaczenia doręczanych dokumentów.

Ma to także znaczenie dla możliwości odmowy doręczenia dokumentu (gdy narusza to suwerenność :) co dotyczy np. antisuit injunctions, a nie spraw spadkowych).

Tak więc wydaje mi się, iż nie ma możliwości uniknięcia kosztów tłumaczeń z powołaniem się na znajomość języka.
 
bardzo Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi :)

Januszu M - jesteś pewien? i dlaczego?
 
za Janusza - opóźni, bo sąd będzie musiał odpisać i wyjaśnić, dlaczego żąda tłumaczenia, co zajmie tu trochę czasu
 
:ok: o to właśnie chodzi, wszelkie niepotrzebne czynności stron opóźniają rozpatrzenie sprawy :)
 
no tak, zgadzam się :)
ale prawdę mówiąc, to bardziej zależy mi na pieniądzach,
niż na czasie... :wink:
mam tylko nadzieję, że skończy się na tych 400 złotych 8)

Nauzicaa - co oznacza "wich"? czy to skrót od "wie ich"? :o
 
no i stało się... zmarła ta siostra w Izraelu
nie wiem co teraz, czy sąd nakaże mi przesłanie aktów urodzenia, ewentualnie małżeństwa, jej dzieci? - jako kolejnych potencjalnych spadkobierców ustawowych? :(
 
[cytat="Mozelka"]

Nauzicaa - co oznacza "wich"? czy to skrót od "wie ich"? :o[/cytat]

dzięki za zwrócenie uwagi - literówka :) ? już poprawione
 
Powrót
Góra