Spadek i zaległości komornicze spadkobiercy

  • Autor wątku Autor wątku M16
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

M16

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
22
Witam,

Wszędzie pełno informacji o problemach z dziedziczeniem długów, ale mam inną systuację. W najbliższej przyszłości nabędę prawa do połowy mieszkania po rodzicach (hipoteczne), bez zajęć. Drugim spadkobiercą jest moja siostra. Nie ma testamentu, dziedziczenie ustawowe po 50%. Siostra ma jakieś zaległe roszczenia komornicze, sama od lat bez majątku, wszystko na męża (rozdzielność majątkowa). Dzieci siostry chciałyby tam zamieszkać i jestem nawet gotów w przyszłości zrzec się swojej części na ich rzecz, ale długów siostry nie zamierzam sponsorować.

Do rzeczy - czy istnieje duże prawdopodobieństwo, że komornik zajmie część spadku należącą do siostry? Co z tym zrobi?
Czy wogóle wnosić o nabycie spadku. czy też lepiej nie ruszać potencjalnej miny?

pozdrawiam
M16
 
porozmawiać z siostrą i niech sie zrzeknie spadku na twoją rzecz a ty w całości przekażesz jej dzieciom=komornik nie zajmie wtedy nic
 
krzysiekjx1 napisał:
porozmawiać z siostrą i niech sie zrzeknie spadku na twoją rzecz a ty w całości przekażesz jej dzieciom=komornik nie zajmie wtedy nic
A to :
Art. 1024. § 1. Jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika.
§ 2. Uznania odrzucenia spadku za bezskuteczne można żądać w ciągu sześciu miesięcy od chwili powzięcia wiadomości o odrzuceniu spadku, lecz nie później niż przed upływem trzech lat od odrzucenia spadku.
 
Bedek napisał:
A to: Art. 1024. § 1. Jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika.
§ 2. Uznania odrzucenia spadku za bezskuteczne można żądać w ciągu sześciu miesięcy od chwili powzięcia wiadomości o odrzuceniu spadku, lecz nie później niż przed upływem trzech lat od odrzucenia spadku.

z naciskiem na JEŻELI ? ale racja że taka możliwość istnieje :ok:
 
No właśnie ten art 1024 trochę tu przeszkadza.
Poza tym o ile mi wiadomo nie można zrzec się spadku na rzecz innej osoby. Co najwyżej odrzucić spadek i wówczas przejdzie na zstępnych odrzucającego.

M16
 
Tak na szybko przychodzi mi do głowy wariant następujący:

1. Otrzymujemy z siostrą sądowe orzeczenie o nabyciu spadku.
2. Dzień po uprawomocnieniu się dokonujemy umowy notarialnej działu spadku, tzn ja spłacam faktycznie siostrze połowę wartości, otrzymuję stosowne pokwitowanie i tym samym jestem właścicielem całej nieruchomości.
3. Siostra natychmiast nie ma pieniędzy (to akurat jest najpewniejszym elementem całej procedury).
4. Komornik nadal nic nie ma.

Jakieś słabe punkty podważające legalność transakcji?
KC Art. 527.2?

M16
 
Art. 527 kc , art. 83 kc a może i art. 59 kc.
 
Kacza d. Wygląda więc, że trzeba wziąć ten spadek, schować głowę w piasek i mieć nadzieję, że nikt nie podejmie działań. Okazuje się, że są też zaległości siostry wobec US, zbliżające się (chyba) do przedawnienia. Siostra chce zrobić darowiznę swojej części dorosłemu potomkowi licząc na łut szczęścia.

Mam jednak nadzieję, że moja część nie jest zagrożona jakimikolwiek windykacjami, skoro sam nie mam niespłaconych zobowiązań. Poczekam więc na rozwój wydarzeń i w ostateczności wykupię siostry połowę od windykatora.

pozdrowienia M16
 
Sposób może i jest, tylko te "odczucia społeczne":rolleyes:

Moja propozycja spłaty udziału siostry w uzgodnieniu z wierzycielemi, pozwalająca chyba wyjść jej na prostą spotkała się z reakcją - "tak za bezdurno mam swój spadek przepuścić?"

Jeśli skończy się zajęciem jej części spadku i faktycznie wykupię drugą połowę mieszkania od wierzycieli, to wyjdę rzecz jasna na takiego, co na "cudzej krzywdzie"...

Ech, życie.
M16
 
Powrót
Góra