spadek i zasiedzenie

  • Autor wątku Autor wątku Emka0588
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Emka0588

Zbanowany
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
49
Mam podobną sytuację. Wspólnie z mężem od 2006 r. mieszkamy w domu po jego dziadkach( mąż mieszka tam od urodzenia 1982 r.). Dziadek nie żyje już kilkanaście lat a babcia 6 lat. Nie odbyła się żadna sprawa spadkowa a jest kilkoro spadkobierców w tym mój mąż. Czy jest możliwość zasiedzenia nieruchomości jeżeli tak to kiedy?

Dodam jeszcze, że pozostali spadkobiercy są temu przeciwni, choć sami wcześniej jeszcze za życia babci zasiedzieli inne działki dziadków. Czy nawet jeśli odbyła by się sprawa spadkowa, np. z urzędu musimy wszystkich spłacać jak już mają działki po babci i dziadku?

Jeszcze jedno czy jest sens meldowania się w tym domu, bo obecnie jest zameldowany tylko mąż?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Emka0588 napisał:
Mam podobną sytuację. Wspólnie z mężem od 2006 r. mieszkamy w domu po jego dziadkach
Samo zamieszkiwanie nie jest wystarczające do rozpoczęcia zasiedzenia. Oprócz zamieszkiwania trzeba działać tak jak mógłby to robić właściciel, czyli: ponosić nakłady na nieruchomość i czerpać z niej wszelkie pożytki, nie dopuszczać innych osób do posiadania samoistnego, ogłaszać wszem i wobec że jest się panem i właścicielm nieruchomości. Jeśli tak jest to wnioskuję że zasiedzenie (rozpoczęte przez Twojego męża będącego w złej wierze) będzie możliwe najwcześniej dopiero w 2006+30 = 2036 roku.
Pod warunkiem że pozostali współwłaściciele tej nieruchomosci (czyli spadkobiercy dziadka i babci?) zostali w 2006 roku przez Twojego męża uświadomieni że Twój mąż lub On i Ty razem od tej chwili posiadacie całość tej nieruchomości na swoją wyłączną własność. Dopiero od tego zdarzenia "uświadomienia" współwłaścicieli rozpoczyna się bieg zasiedzenia "brakującego" udziału w nieruchomości którego Twój mąż nie został współwłaścicielem przez spadek. Nabycie przez zasiedzenie w trakcie trwania związku małżeńskiego zawsze następuje do majątku małżeńskiego nawet wtedy gdy tylko jeden z małżonków rozpoczął bieg zasiedzenia i nawet gdy nastąpiło to jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego. Nabycie brakującego udziału 1/x nastąpiło by więc w 2036 roku do waszego majątku wspólnego małżeńskiego.
Jeśli jednak ktokolwiek ze spadkobierców wystąpił by przed 2036 rokiem do sądu o dział spadku lub o częściowy dział spadku lub o zniesienie współwłasności a przedmiotem postępowania będzie ta nieruchomość to bieg zasiedzenia zostanie niestety przerwany. Natomiast sądowe stwierdzenie nabycia spadku nie przerywa biegu zasiedzenia.

Emka0588 napisał:
Dziadek nie żyje już kilkanaście lat a babcia 6 lat.
Czy działka na której stoi dom ma księgę wieczystą? Kto jest aktualnie w niej wpisany jako właściciel? Dziadek i babcia czy może tylko babcia czy może inna osoba?
Czy babcia lub dziadek pozostawili testamenty?
Czy nieruchomość na której stoi dom wchodziła w skład gospodarstwa rolnego babci/dziadka?
Czy babcia/dziadek zawierali nieformalne umowy darowizn nieruchomości z pozostałymi dziećmi?

Emka0588 napisał:
Nie odbyła się żadna sprawa spadkowa a jest kilkoro spadkobierców w tym mój mąż. Czy jest możliwość zasiedzenia nieruchomości jeżeli tak to kiedy?
Ogólnie w 2036 roku, chyba że podasz jakieś nowe fakty.

Emka0588 napisał:
Dodam jeszcze, że pozostali spadkobiercy są temu przeciwni, choć sami wcześniej jeszcze za życia babci zasiedzieli inne działki dziadków.
Jeśli podstawą do rozpoczęcia ich zasiedzenia była umowa darowizny spisana na kartce papieru (?) to mogli tak zrobić.

Emka0588 napisał:
Czy nawet jeśli odbyła by się sprawa spadkowa, np. z urzędu musimy wszystkich spłacać jak już mają działki po babci i dziadku?
Nie. Dopiero na żądanie poszczególnych spadkobierców a konkretnie to dopiero w przypadku orzeczenia sądowego działu spadku lub sądowego zniesienia współwłasności nieruchomości. Wcześniej nie warto płacić, a nawet należy przeciągać wszystko dotąd aż nastąpi zasiedzenie. I poszukać "haków" na pozostałych spadkobierców - szczególnie odnośnie zaliczenia darowizn na należną im schedę spadkową przy dziale spadku (pod warunkiem że nie było testamentów).

Emka0588 napisał:
Jeszcze jedno czy jest sens meldowania się w tym domu, bo obecnie jest zameldowany tylko mąż?
Sens jest ale dla zasiedzenia nie ma to zupełnie znaczenia. Jest to pewne ułatwienie w załatwianiu codziennych spraw, na przykład dla udowodnienia wobec policji że jest się posiadaczem (nie właścicielem) nieruchomości co ma znaczenie dla możliwości zastosowania ochrony naruszonego posiadania (wezwanie policji) gdy jakiś nieproszony gość wejdzie wam na działkę.

Art. 342 kodeksu cywilnego
Nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze.

Art. 343.
§ 1. Posiadacz może zastosować obronę konieczną, ażeby odeprzeć samowolne naruszenie posiadania.
§ 2. Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu
posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie wolno mu
jednak stosować przy tym przemocy względem osób. Posiadacz rzeczy
ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej szkody, może
natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania zastosować
niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego.
§ 3. Przepisy paragrafów poprzedzających stosuje się odpowiednio do
dzierżyciela.

Art. 343(1).
Do ochrony władania lokalem stosuje się odpowiednio przepisy o ochronie posiadania.

Art. 344.
§ 1. Przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko
temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi
roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń.
Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności
posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub
innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu
państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia
jest zgodny z prawem.
§ 2. Roszczenie wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia.

Natomiast polecam żeby Twój mąż wpisał siebie jako posiadacza samoistnego tej nieruchomości w ewidencji gruntów prowadzonej przez Starostwo powiatowe, uzasadniając to tym że od dnia xx 2006 roku objął tą nieruchomość w posiadanie samoistne i ze wpis taki w ewidencji gruntów będzie służył zapewnieniu porządku prawnego ponieważ zgodnie z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych - obowiązek podatkowy w zakresie podatku od nieruchomości ciąży na posiadaczu samoistnym i wyprzedza obowiązek podatkowy właściciela nieruchomości.
 
Odpowiadam na pytania:
Działka nie ma księgi wieczystej, jest tylko zbiór dokumentów, jako właściciele są wpisani babcia i dziadek.

Dziadkowie nie pozostawili żadnych testamentów.

Nieruchomość nie wchodziła w skład gospodarstwa rolnego.

Dziadkowie nie zawierali żadnych nieformalnych ani formalnych umów darowizny z pozostałymi dziećmi, po prostu sobie korzystali z innych nieruchomości jak chcieli i nie pytali o to nikogo. Pozostałe dzieci zasiedziały swoje działki w złej wierze, za życia babci, ale bez jej udziału nawet nie została wezwana do sądu na żadną rozprawę.

Jeśli chodzi o datę 2036, to nie spieszy mi się, reszta spadkobierców obecnie
nie interesuje się nieruchomością, jeżeli zmienią zdanie to wtedy będziemy się martwić, czas szybko leci. Jednak myślę, że czas zasiedzenia powinien lecieć od czasu ukończenia przez męża 18 lat, babcia żyła ale to on władał nieruchomością jak swoją.

Jeśli chodzi o meldunek, to jestem już z dziećmi pod tym adresem zameldowana.

I ostatnia sprawa wpisania się do ewidencji gruntów jako posiadacz samoistny, jak tego dokonać? Czy urząd jest przychylny w takich sprawach czy raczej robi problemy. Może jakiś wzór pisma w tej sprawie?
 
Dziękuję, że zainteresowałeś się moją sprawą. Jak pytałam innych to wszyscy odpowiadali mi że tylko sprawa spadkowa to jedyna droga. A taka droga mnie nie interesuje, ponieważ wszyscy dokoła się już nachapali i jeszcze im mało. Działka i dom są małe i raczej w opłakanym stanie ale prędzej umrę jak im dam jeszcze za to choćby złotówkę.
Zresztą uważam, że mój mąż jako, że jest sierotą to coś się mu po matce należy, która może nie zdążyła tak jak reszta dzieci zagrabić sobie kawałek majątku.
 
Napisałam wniosek o wpisanie do ewidencji gruntów i budynków jako posiadacz samoistny, niestety odpowiedź jest negatywna, ponieważ wpisy takie były tylko w chwili zakładania ewidencji a teraz jedyna droga to postępowanie spadkowe. Odwołałam się ale nie wiem czy to coś da. Zastanawiam się jeszcze nad złożeniem wniosku o nałożenie obowiązku podatkowego na tą nieruchomość, jest w nim opcja, że składający jest posiadaczem samoistnym, tylko jak udowodnić, że tym posiadaczem się jest?
 
Witam,

Emka0588 napisał:
Jednak myślę, że czas zasiedzenia powinien lecieć od czasu ukończenia przez męża 18 lat, babcia żyła ale to on władał nieruchomością jak swoją.
Dla stwierdzenia zasiedzenia przez sąd potrzebne były by zeznania świadków albo dokumenty które uprawdopodobnią to że Twój mąż władał nieruchomością samoistnie jeszcze za życia babci. Na przykład świadkowie którzy potwierdziliby że babcia przekazała mu nieruchomość w posiadanie w wykonaniu nieformalnej umowy darowizny. Najlepszy byłby dokument nieformalnej umowy darowizny z podpisem babci ale o tym nie ma co marzyć.
Jeśli nie ma dokumentów to nie przesadzałbym z tym że akurat z chwilą ukończenia 18 lat Twój mąż objął nieruchomość w posiadanie niezależne od babci. Najlepiej to powiązać czasowo z innymi faktami potwierdzającymi usamodzielnienie się Twojego męża (pierwsza praca) lub potwierdzającymi jego zwiększone potrzeby (założenie rodziny) co uzasadniałoby też darowiznę babci.
Pytania: Czy matka Twojego męża zmarła zanim ukończył on 18 lat i dlatego mieszkał on razem z babcią?
Czy matka Twojego męża zmarła przed swoim ojcem (czyli przed dziadkiem Twojego męża)?
Jeżeli by liczyć zasiedzenie od 18 roku życia Twojego męża to w którym roku by się ono rozpoczęło?

Emka0588 napisał:
Działka nie ma księgi wieczystej, jest tylko zbiór dokumentów, jako właściciele są wpisani babcia i dziadek.
A czy w wypisie z Ewidencji gruntów i budynków też babcia i dziadek mają tytuł "właściciela" czy może mają tylko tytuł "władających"?

Emka0588 napisał:
Dziadkowie nie pozostawili żadnych testamentów.
Dziadkowie nie zawierali żadnych nieformalnych ani formalnych umów darowizny z pozostałymi dziećmi, po prostu sobie korzystali z innych nieruchomości jak chcieli i nie pytali o to nikogo.
Jeżeli nie było darowizn dla pozostałych dzieci (nawet nieformalnych) lub nieformalnego działu spadku który mógł doprowadzić do zasiedzenia, to niestety w razie działu spadku (przed 2036 rokiem) nie uda się pozbawić pozostałych spadkobierców udziałów w Waszej nieruchomości.

Emka0588 napisał:
Pozostałe dzieci zasiedziały swoje działki w złej wierze, za życia babci, ale bez jej udziału nawet nie została wezwana do sądu na żadną rozprawę.
Być może wnioskodawcy podali we wnioskach do sądu niewłaściwy adres zamieszkania babci i wezwania sądu nie doszły do niej, albo też babcia nie była uczestnikiem postępowania o zasiedzenie dlatego że nie była formalnie właścicielką tamtych działek bo nie były dla nich prowadzone w sądzie wieczystoksięgowym księgi ani nawet zbiory dokumentów albo właścicelem był ktoś inny niż babcia. Można zgadywać.

Emka0588 napisał:
I ostatnia sprawa wpisania się do ewidencji gruntów jako posiadacz samoistny, jak tego dokonać?
Wniosek do Wydziału geodezji Starostwa powiatowego o dokonanie aktualizacji wpisów w ewidencji gruntów i budynków w drodze decyzji administracyjnej o wykazaniu w ewidencji gruntów i budynków osoby AAAAAA BBBBBBBBBBBB jako władającego działką ewidencyjną numer (.........) obręb (..........) arkusz (.........) na zasadach samoistnego posiadania.


Emka0588 napisał:
Napisałam wniosek o wpisanie do ewidencji gruntów i budynków jako posiadacz samoistny, niestety odpowiedź jest negatywna, ponieważ wpisy takie były tylko w chwili zakładania ewidencji a teraz jedyna droga to postępowanie spadkowe.
Uważam że organ wydający decyzję naruszył art. 20 ust. 2 pkt 1 lit. b ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne.
Nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne która weszła w życie 12 lipca 2014 r. umożliwiła wykazywanie w ewidencji gruntów i budynków:
"w przypadku gruntów, dla których ze względu na brak księgi wieczystej, zbioru dokumentów albo innych dokumentów nie można ustalić ich właścicieli – osoby lub inne podmioty, które władają tymi gruntami na zasadach samoistnego posiadania".

Czyli w Waszym przypadku, pomimo tego że jest zbiór dokumentów dla nieruchomości w wydziale wieczystoksięgowym sądu to jednak brakuje aktualnie innych dokumentów aby wykazać następstwo prawne po zmarłych właścicielach ujawnionych w tym zbiorze dokumentów (istnieją akty zgonu ale nie ma przecież postanowień o nabyciu spadku) więc nie można ustalić właścicieli a więc jest podstawa prawna aby w ewidencji gruntów i budynków został wpisany faktycznie władający gruntami na zasadach samoistnego posiadania.

Znaczenie mają też: art. 20 ust. 2b, art. 24 ust. 2a pkt. 2,
art. 24 ust. 2b pkt. 2 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne,
oraz § 10 i § 12 Rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa w sprawie ewidencji gruntów i budynków.


Emka0588 napisał:
Zastanawiam się jeszcze nad złożeniem wniosku o nałożenie obowiązku podatkowego na tą nieruchomość, jest w nim opcja, że składający jest posiadaczem samoistnym, tylko jak udowodnić, że tym posiadaczem się jest?
W przypadku braku wpisu osoby posiadacza w ewidencji gruntów i budynków to wracamy do punktu wyjścia czyli zgodnie z art. 75 kodeksu postępowania administracyjnego jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Czyli we wniosku do urzędu gminy/miasta o wydanie decyzji podatkowej można powoływać się na dokumenty, na zeznania świadków (tutaj-sąsiadów nieruchomości albo osób współzamieszkałych z posiadaczem), opinie biegłych oraz oględziny. Ostatecznie może to być również oświadczenie wnioskodawcy złożone do protokołu pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania.


http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000520
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000542
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20140000849
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20130000267
 
Ostatnia edycja:
Pytania: Czy matka Twojego męża zmarła zanim ukończył on 18 lat i dlatego mieszkał on razem z babcią?
Czy matka Twojego męża zmarła przed swoim ojcem (czyli przed dziadkiem Twojego męża)?
Jeżeli by liczyć zasiedzenie od 18 roku życia Twojego męża to w którym roku by się ono rozpoczęło?
Matka mojego męża zmarła kiedy miał 14 lat i trafił do domu dziecka, kiedy skończył 18 lat wprowadził się do babci bo nie miał gdzie iść, dom został podzielony na dwa mieszkania jedno babci, drugie męża. Jak ja się wprowadziłam babcia zawsze mówiła, żebyśmy nigdy tego nie zmarnowali i nikomu nie dawali.
Dziadek zmarł przed matką.
Jeżeli liczyć zasiedzenie od 18 roku życia to zaczęło by się w 2000 roku, ale na to chyba nie ma co liczyć, w takim razie myślę, że najlepsza data to wtedy kiedy ja się wprowadziłam w 2006 r. wtedy też zaczęłam za wszystko płacić i to dokumentować.
A czy w wypisie z Ewidencji gruntów i budynków też babcia i dziadek mają tytuł "właściciela" czy może mają tylko tytuł "władających"?
W ewidencji dziadkowie są wpisani jako właściciele na podstawie wyroku o zasiedzenie z 1992 r.
Czekam teraz na odpowiedź z geodezji, jak będzie negatywna, będziemy dalej walczyć i pisać odwołania, znalazłam podobną sprawę w wyroku WSA w Warszawie IV SA/Wa 1255/13
 
Emka0588 napisał:
znalazłam podobną sprawę w wyroku WSA w Warszawie IV SA/Wa 1255/13
Sprawa podobna ale odnosi się do przepisów obowiązujących w sierpniu 2013 r. Natomiast w 2014 r. zmieniono właśnie te trudne do zinterpretowania przepisy ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne (na korzyść osób władających dowolnymi gruntami na zasadach samoistnego posiadania). I akurat trochę wcześniej, bo w grudniu 2013 r., zmieniono też Rozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji w sprawie ewidencji gruntów i budynków.
Linki które podałem we wcześniejszym poście dotyczą nowych przepisów ustawy i rozporządzenia. Historia zmian ustaw jest dostępna przez wyszukiwarkę Internetowy System Aktów Prawnych

Najlepiej gdybyście obydwoje (czyli Ty z mężem) występowali zawsze wspólnie jako władający na zasadach samoistnego posiadania.
 
Przeczytałam chyba wszystkie akta prawne dotyczące ewidencji gruntów i budynków, dla mnie wszystko jest jasne i proste w tej sprawie, Prezydent Miasta (na prawach powiatu) w moim przypadku musi teraz wydać decyzję administracyjną o wpisaniu męża do ewidencji jako posiadacza samoistnego na podstawie której można dokonać takiego wpisu, jeżeli decyzja będzie negatywna odwołuję się dalej do wojewody, a później do wsa. Dla mnie sprawa raczej wygrana. Jeśli dojdzie już do takiego wpisu, mogę składać wniosek o podatek od nieruchomości a na tym mi najbardziej zależy, bo to jest ważne przy zasiedzeniu.
 
Mam podobny problem: czy gmina może wykreślić posiadacza samoistnego z ewidencji gruntów? Gospodarstwo należało do babci (zm. 92 r.), później był użytkownikiem syn babci (zm. 98 r.) a następnie jego żona.Bodajże cztery lata temu gmina wykreśliła mamę (synową babci) z ewidencji gruntów powołując się na art. 21 ustawy z d. 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne ( Dz. U. z 2015 r. poz. 520 ) i nie chce przyjmować podatków, zmuszając nas do przeprowadzenia sprawy spadkowej.Dodam ,że ziemia jest uprawiana.
 
Dostaliście jakieś pismo, że mama została wykreślona z ewidencji. Może trzeba było się odwołać od razu. Złóżcie tak jak ja wniosek o wpisanie do ewidencji znowu i powołajcie się na art. 20 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2015 r., poz.520 z późn. zm.) oraz § 10 ust. 2 rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. z 2015 r., poz. 542). Warto przeanalizować też wyroki WSA są podobne sprawy.
 
Mama była wezwana ale to chyba , bo coś nie pamięta.Przez 2 albo 3 lata płaciliśmy podatek na konto gminy ( konto ze starej decyzji )- pieniędzy nam nie zwracano i jeszcze nie zwrócono ale co się z nimi dzieje to nie wiem Odwoływałam się , ale najpierw ustnie , teraz zrobiłam to pisemnie -ale powołano się na tą właśnie ustawę.Złożyłam odwołanie i teraz czekam. Dziękuję.
 
Denerwują mnie ludzie w tych urzędach, którzy mówią cały czas, że postępowanie spadkowe to jedyna droga nabycia własności i do czasu uregulowania stanu prawnego nie można nic załatwić w związku z nieruchomoscia. Bzdura wszystko się da tylko człowiek nieświadomy przepisow, posłucha takiego urzędnika i da sobie spokój. Mi bez prawa własności udało się podpisać umowy na prąd, wodę, śmieci,zameldowac siebie i dzieci. Urząd odmawiając mi w jakiś sprawach sam sobie zaprzecza, ostatnio przysłali mężowi wezwanie jako stronie w sprawie warunków zabudowy bo sąsiad się buduje i czy nie chce wnieść czegoś do sprawy, niby jako kto jak nie chcą go wpisać jako posiadacza. Jak dostanę decyzję w sprawie ewidencji dam znać. Pozdrawiam
 
Też mnie denerwują, zanoszę im np. ustawę z której wynika ,że nie mają racji a oni i tak swoje- bo im radca prawny tak powiedział a mi powiedział np ,że gmina nie może nie przyjąć podatku bo działa na szkodę gminy, kazał mi wnosić skargę do RIO i starostwa ale mówiąc szczerze wolałabym polubownie załatwić sprawę.Tu na forum szukam znawcy aktów prawnych bo byłam u radcy a nie zapisałam sobie a teraz okazuje się ,że muszę podpierać się aktami na oficjalnych pismach bo mnie zbywają zwykłymi argumentami.
 
Powrót
Góra