spadek-komplikacje-po prostu masakra

  • Autor wątku Autor wątku jarka133
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jarka133

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2006
Odpowiedzi
11
Witam,

Rok temu zmarła moja matka i ojciec. Dom wraz z ziemią był przepisany na matkę. Testament mówi, że dom wraz z działką dziedziczę wraz z bratem w równych częsciach. Siostra, która jest alkoholiczką ma prawo mieszkać w domu do końca swojego życia. Ja jednak mam swoją rodzinę i nie chcę tego domu. Chcę go zostawić bratu i siostrze. Dom lezy na działce zagrodowej 0,23 ha. Z kolei jest jeszcze przylegająca do tej działki, część ziemi 0,26 ha - gdzie można się budować wg aktualnego planu zagospodarowania przestrz. Tak naprawdę te 2 działki są traktowane w testamencie jako całość (tylko plany zagosp. przestrz. rodzielnie traktują je jako zagrodowa i pod budownictwo domu jednorodz.)
Czy da rady jakoś podczas postępowania spadkowego podzielić te 2 działki? Czy mimo wszystko musimy z bratem po połowie ponieść koszty podatku od spadku? Czy siostra też musi płacić? Czy mogę się zrzec z dziedziczenia domu i działki 0,23 ha na której dom leży? Czy muszę i tak płacić podatek od równej połowy czy tylko o od działki 0,26 ha, którą chciałabym dziedziczyć?
Podatek jest dla mnie dużym wydatkiem więc biorę pod uwagę nawet całkowite zrzeczenie się dziedziczenia, ale chyba na to już za późno...
Aha oprócz brata i siostry mam jeszcze 5 rodzeństwa więc wchodzi w grę jeszcze zachowek... Po prostu masakra!

Z góry dziękuję za odpowiedź. Wiem, ze za duzo pytań postawiłam i pewnie nikomu się nie będzie chciało tak długiego listu czytać... Ale może jednak ?
 
Aby doszło do podzielenia owych działek strona musi posiadać postanowienie o nabyciu spadku.
W sprawie podatku od spadków proszę przejść się do US, ale z tego co się orientuję osoby należące do I grupy nie płacą podatku - muszą złożyć informację do US.
Na odrzucenie spadku jest już za późno.
Zachowek - polecam lekturę art.991 k.c.
To ze służebnością osobistą może być "masakra".
Jak widzę rodzice wskazali gdzie owa służebność jest wykonywana - tylko dom, ale czy pozostała nieruchomości też? Skoro rodzice uznawali dwie działki jako jedno gospodarstwo.
Jest to o tyle ważne, że okazać się może, że służebność przejdzie na nowowydzieloną nieruchomość.
Służebnośc osobista wygasa dopiero z chwilą śmierci i jest to jedyny "limit" owej służebności.
 
nie jestem prawnikiem , ale przechodzę przez

to samo.
Podatek od spadku nie jest taki wysoki jak się to na początku wydaje. Byłem zaskoczony tym że jest tak mały.W moim przypadku był to dom i działka i lokaty w banku. W sumie było podatku około 3.78 % wartości całego spadku licząc na wszystkich spadkobierców. Jeżeli ten procent wartości podzielisz na wszystkich spadkobierców: ty, brat, i 3 zachówki to na ciedie wypadnie 1.26% od całej wartości masy spadkowej. Zachówki też nie będą duże po 10% na głowę- oni zapłacą od tego podatek od spadków.
Preprowadz sprawę o wyznaczenie spadkobierców i w następnej sprawie - sądowy podział spadku, dogadaj się z bratem jak to co odziedziczyliście podzielicie. Które elementy przechodzą na kogo.
Staw czoła wyzwaniu i nie bój się . Na początku wydaje się to nie do przejścia.Korzystaj z tego forum. To pożyteczna inicjatywa.
 
Wielkie dzięki za podpowiedzi i słowa otuchy. Rzeczywiście może się okazać, że nie będzie tak żle... Ale najgorsze to zacząć.
 
Poczytaj najpierw to: http://forumprawne.org/o,581.html
Przejdź na forum "prawo cywilne", "prawo rodzinne i opiekuńcze" oraz "prawo finansowe i podatkowe". Tam jest o wiele więcej do poczytania, są tam też i fachowcy, który doradzą. I jak poczytasz, to przekonasz się, że ludzie mają o wiele bardziej skomplikowane sprawy spadkowe.
Podejrzewam, że łatwo nie będzie (siedmioro rodzeństwa?? ho, ho!).
Jakie masz układy z rodziną? To ważne, bo jak zacznicie się kłócić to może być ciężko.
jurek
 
[cytat="Jurek2104"]Poczytaj najpierw to: http://forumprawne.org/o,581.html
Przejdź na forum "prawo cywilne", "prawo rodzinne i opiekuńcze" oraz "prawo finansowe i podatkowe". Tam jest o wiele więcej do poczytania, są tam też i fachowcy, który doradzą. I jak poczytasz, to przekonasz się, że ludzie mają o wiele bardziej skomplikowane sprawy spadkowe.
Podejrzewam, że łatwo nie będzie (siedmioro rodzeństwa?? ho, ho!).
Jakie masz układy z rodziną? To ważne, bo jak zacznicie się kłócić to może być ciężko.
jurek[/cytat]

No relacje z rodzeństwem są bardzo różne. Jeszcze zależy z kim... Niektórzy chcą wydoić ile się da (za życia rodziców i po śmierci). Tutaj będzie trzeba skorzystać z opcji, ze większość rodzeństwa dostawała od rodziców pieniądze (mimo, ze mieli założone swoje rodziny i pracowali). Podobno coś takiego zalicza się do masy spadkowej. Wtedy jakby nie należy im się zachowek, bo zostali przez rodziców "spłaceni". Niektóre z rodzeństwa dostawało nawet 400-500 zł/mies. przez ok. 10 lat. Co ciekawe rodzicom potem bardzo mało zostawało na życie. Czy ktoś się orientuje czy wystarczą zeznania słowne kilku osób w sądzie czy musiałabym mieć to jakoś pisemnie udokumentowane, że te osoby dostawały od rodziców pieniądze? Czy jeśli powiększy się masę spadkową o jakąś kwotę to czy trzeba wtedy płacić wyższy podatek od spadku? Z góry dziękuję za jakieś info.
 
Powrót
Góra