S
stojan
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 67
Jest to mój pierwszy post, to WITAM wszystkich !!
A teraz do rzeczy. Mam taką sprawe:
1. Był sobie pewien pan (zm. 1958-59), nazwijmy go Ludwik, miał żone (zm. około 1972), 7 dzieci, niektórzy żyją, po niektórych zostały dzieci i ew. małżonek, póki co to mniej ważne
2. Pan Ludwik sam, być może z żoną, miał 5 ha ziemi - rolne, Ludwik umownie podarował każdemu dziecku po 0,5 ha, sam pozostałą część sprzedał, 6 dzieci w latach około 60-70 posprzedawali różnym osobom po 0,5, w każdym razie chyba jeszcze za życia żony Ludwika, wtedy całość należała pewnie do wszystkich spadkobierców Ludwika, więc każdy na te sprzedaże się musiał zgadzać, ale kase brał ten, któremu dana część niby się miała należeć
3. Teraz została jedna działka o pow. 45, 48 albo 54 arów (nie pamiętam), ta działka "należała" do mojego dziadka (syn Ludwika), nazwijmy Tadeusz, jest to nieruchomość rolna, ale w obrębie granic miasta (nie wiem czy zawsze to było miasto), pozostało też jakieś 2,70 ara, działa chyba budowlana, stał tam kiedyś dom Ludwika
4. Tadeusz zmarł dawno - postępowanie nabycia spadku po Tadeusz zostało przeprowadzone, miał 3 dzieci, ale wszyscy spisali się na matkę, czyli żonę Tadeusza, nazwijmy Maria
5. Tak więc wracając do tematu: są dwie działki większa rolna i mniejsza budowlana, ale jakimś dziwnym trafem traktowane są przez urząd miasta razem (choc są od siebie znacznie oddalone), podatek od tego płaci Maria,
6. prawnie właścicielami tych nieruchomości są spadkobiercy Ludwika - czyli jego dzieci, ew. ich dzieci, ziemia jest użytkowana przez Marię i jej dzieci i nikt sobie póki co nie rości do niej praw (bo każdy swoje już sprzedał)
chcielibyśmy teraz doprowadzić sprawe do końca, ale nie wiem jak ją ugryść
wiem, że pierwsze co to musze sprawdzić, kto tak na prawde jest wpisany jako właściciel, tylko nie mam pewności czy istnieje KW na tą nieruchomość (czy moze byc taka sytuacja, ze na nieruchomosc nie ma KW??)
poszedlbym do wydziału geodezji, ale nie wiem, czy tam mi ktos cos powie, bo nie jestem stroną postępowania
Maria (moja babcia) jest już staruszką, nie rusza sie z domu, ona i jej dzieci, czyli m.in. moja mama chca to juz zalatwic po tych wszystkich latach
tak więc jakie są propozycje od czego zacząć?? wydział geodezji?? dostane tam info??
A teraz do rzeczy. Mam taką sprawe:
1. Był sobie pewien pan (zm. 1958-59), nazwijmy go Ludwik, miał żone (zm. około 1972), 7 dzieci, niektórzy żyją, po niektórych zostały dzieci i ew. małżonek, póki co to mniej ważne
2. Pan Ludwik sam, być może z żoną, miał 5 ha ziemi - rolne, Ludwik umownie podarował każdemu dziecku po 0,5 ha, sam pozostałą część sprzedał, 6 dzieci w latach około 60-70 posprzedawali różnym osobom po 0,5, w każdym razie chyba jeszcze za życia żony Ludwika, wtedy całość należała pewnie do wszystkich spadkobierców Ludwika, więc każdy na te sprzedaże się musiał zgadzać, ale kase brał ten, któremu dana część niby się miała należeć
3. Teraz została jedna działka o pow. 45, 48 albo 54 arów (nie pamiętam), ta działka "należała" do mojego dziadka (syn Ludwika), nazwijmy Tadeusz, jest to nieruchomość rolna, ale w obrębie granic miasta (nie wiem czy zawsze to było miasto), pozostało też jakieś 2,70 ara, działa chyba budowlana, stał tam kiedyś dom Ludwika
4. Tadeusz zmarł dawno - postępowanie nabycia spadku po Tadeusz zostało przeprowadzone, miał 3 dzieci, ale wszyscy spisali się na matkę, czyli żonę Tadeusza, nazwijmy Maria
5. Tak więc wracając do tematu: są dwie działki większa rolna i mniejsza budowlana, ale jakimś dziwnym trafem traktowane są przez urząd miasta razem (choc są od siebie znacznie oddalone), podatek od tego płaci Maria,
6. prawnie właścicielami tych nieruchomości są spadkobiercy Ludwika - czyli jego dzieci, ew. ich dzieci, ziemia jest użytkowana przez Marię i jej dzieci i nikt sobie póki co nie rości do niej praw (bo każdy swoje już sprzedał)
chcielibyśmy teraz doprowadzić sprawe do końca, ale nie wiem jak ją ugryść
wiem, że pierwsze co to musze sprawdzić, kto tak na prawde jest wpisany jako właściciel, tylko nie mam pewności czy istnieje KW na tą nieruchomość (czy moze byc taka sytuacja, ze na nieruchomosc nie ma KW??)
poszedlbym do wydziału geodezji, ale nie wiem, czy tam mi ktos cos powie, bo nie jestem stroną postępowania
Maria (moja babcia) jest już staruszką, nie rusza sie z domu, ona i jej dzieci, czyli m.in. moja mama chca to juz zalatwic po tych wszystkich latach
tak więc jakie są propozycje od czego zacząć?? wydział geodezji?? dostane tam info??