Spadek Ojca marnotrawnego...

  • Autor wątku Autor wątku DDDarOOO
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
D

DDDarOOO

Użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
64
W skrócie, mam 23 lata Ojciec i Mama rozwiedli się około 2 lata temu, wszyscy mieszkamy dalej razem (trudna sytucja finansowa głównie spowodowana długami ojca) teraz sprawy się odwróciły, ojciec oczekuje na spory spadek. Pierwsza cześć którą ma dostać wkrótce składa się z 7 cyfr (bez przesad z przodu jest 1-ka), kolejne są z innych posiadłości gdzei finalizacja dojdzie do skutku za dłuższy czas (około rok) ale jest tego troche wiecej. Moje pytanie jest następujące czy mój ojciec ma "obowiązek" dać coś mojej mamie lub mnie? Czy mamy jakieś prawo do części tego co on dostanie? Czy wszystko zależy od jego dobrej woli? :what: Czy jeśli by doszło do jakiejś sprawy o tą kase dały by coś np. moje zeznania jak to wyglądało w domu, że moja mama charowała cały czas a ojciec wszystko przepuścił i tera mu się poszczęściło i że ma "problem" z alkoholem? (co jest faktem i prawdą) Wiem że nie mam najgorzej ale w wieku 23 lat podejmując prace i robić na długi ojca alkoholika którem nie wiem cholera za co się tak poszczęściło że prawnie nie jest z moją matką a tera ma na niego spłynąc konkretna kasa to jest lekko mówiąc cholernie flustrujące! Sorry że sie tak rozkręciłem ale tak jakoś :x

P.S. Może to jest też istotne że studiuje zaocznie, i od ojca nie były pobierane aliment ani nie wnosiłem sprawy ani mama ponieważ (TAK BYŁEM GŁUPI!!!) w końcu to mój ojciec ble ble ble, pozatym nie pracował (i nie pracuje) co się równa z tym że nie miał kasy więc nie widziałem sensu w tym żeby go o alimenty sądzić, lecz jak wspomniałem sytuacja ma się zmienić...
 
O alimentacji znajdzie pan w archiwum mnóstwo informcji.
[cytat="DDDarOOO":31i2d8a7]Wiem że nie mam najgorzej ale w wieku 23 lat podejmując prace i robić na długi ojca...[/cytat:31i2d8a7]
A tu proszę o rozwinięcie.
 
o alimenty moze sie Pan postarac nawet teraz
 
[cytat="evispos":2rvxvdpd]O alimentacji znajdzie pan w archiwum mnóstwo informcji.
[cytat="DDDarOOO":2rvxvdpd]Wiem że nie mam najgorzej ale w wieku 23 lat podejmując prace i robić na długi ojca...[/cytat:2rvxvdpd]
A tu proszę o rozwinięcie.[/cytat:2rvxvdpd]

2 lata temu pojechalem do anglii przywiozlem troche gotowki, zaplacilem czesc oplat za moja szkole (1300zł) ktora mial ojciec oplacac bo moja mam oplacala inne rzeczy zwiazane z moim studiowaniem (jedzenie, mieszkanei itd) i tak sie dogadali (gdzie ojciec nie dotrzymal slowa bo sam se musialem zaplacic za szkole, na ktora mama zreszta tez pozapozyczla sie itd, bardzo skomplikowana sprawa duzooooo pisania), rowniez wtedy dodatkowo pozyczylem mu 1000zl ktore mial mi oddawac placac za internet ktory wowczas kupilem sobie, oczywiscei tez sie nie wywiazal i ja splacilem niedawno reszte zalegla za ten internet + kara czyli okolo 600zl a kase za internet mi oddaje do dzis po 50zl lub 100zl MIESIECZNIE! Ja to uwazam za jego dlugi (chociaz nie na papierze) na ktore ja pracuje. Nawet nie upominam sie o kase za szkole bo na tym etapie te 1300zl na tle spadku nie sa warte zachodu, ani psucia relcji miedzy mna i ojcem w razie gdybym nie mial prawnego dostepu do tej spadku. Wszystko bylo zalatwiane oczywiscie bez zadnych "dokumentow" i oprucz mojego i mamy slowa nie ma na to dowodow. Jest jeszcze taka sprawa ze dzieki swojej znajomej pracujacej w providencie juz dawno temu (nie pamietam kiedy dokladnie ale chyba ze 3 lata temu) wzial na mnie i na mame (odzielnie) kredyty na sumy okolo 1500zl ktore splaca po dzis dzien to juz wogole byla glupota ze na takie cos sie zgodzilem ale nie ma co gdybac (czlowiek uczy sie na bledach :x ) dobrze ze jako tako je splaca i narazie nie mam klopotow przez to.

[cytat:2rvxvdpd]
o alimenty moze sie Pan postarac nawet teraz
[/cytat:2rvxvdpd]

Czyli nawet jesli pracuje (i sie ucze) to moge dostac alimenty? Nie ma jakiegos progu np ze jak powyzej iles tam zarabiam to juz nie dostane alimentow? Ale jesli te alimenty to beda jakies "gowniane" pieniadze to nawet nie chce mi sie marnowac czasu na to. Mi nie chodzi o alimenty mi chodzi o pieniadze z tego spadku. Czy w tym momencie alimenty i spadek maja cos wspolnego?

[cytat:2rvxvdpd]
Po dobroci zyskasz więcej
[/cytat:2rvxvdpd]

Dla tego sk.....yna juz dawno nie mam dobroci, powiem doslownie: nie chce ani ja ani moja mama miec juz z nim nic wspolnego, co wazniejsze chcemy sie od niego wyprowadzic i zamieszkac osobno na co potrzebne sa fundusze dlatego chce zeby mamie sie dostalo to co nalezy (kasa) a ona juz nie ma nic do tego bo jest po rozwodzie wiec jedynie ja moge cos "zwojowac" tak? Wiec chce miec zabezpieczenie prawne ze gdyby oferowal mi jakas smieszna sumke z tego spadku chce wiedziec czy bede mial podstawy jak by to okreslic... udupic go na wiecej.

Skorygujcie mnie jesli zle mysle. Alimenty to jest powiedzmy suma maks 600zl na miesiac tak? To w porownaniu co mojej mamie i mi sie najezy od niego to porpostu smiac sie chce zwlaszcza biorac pod uwage ze za niedlugo bedzie dysponowal duuza suma a ja nie chce lizac dpy tepemu alkoholikowi (((ktory zmarnowal mojej mamie zycie i mi pare dobrych lat a tera sie wywinie bo wzial rozwod i na papierze juz nie ma nic z mama wspolnego))) zeby mi dal jakas kase zanim ja przepije badz obojetnie co zrobi. Na tym etapie to zycze mu zeby sie przekrecil bo wtedy nie mial bym problemu jako ze jestem jedynakiem spadek by przeszedl na mnie. Tyle apropo "po dobroci zyskam wiecej" :)
 
Masz 23 lata , rodzice są po rozwodzie , Ty z uwagi na studia możesz się starać o alimenty od ojca , ale co do spadku to nic Wam się nie należy .
 
nic ze spadku nie dostaniesz, ewentualnie alimanty na siebie
jezeli rozwod z winy ojca matka moze sie starac alimenty na siebie (o ile jej sytuacja po rozwoedzie sie pogorszyla)
duzo w Tobie zlosci....

ewentualny spadek po smierci ojca, o ile Cie nie wydziedziczy
 
No to dupa... :roll: Rozwod byl zalatwiony polubownie wiec nici z alimentow dla mamy, ja tym bardziej teraz nie bede sie onie sadzil bo nie chce popsuc itak znikomych relacji. A co do wydziedziczenia to tez jestem o to spokojny. Duzo zlosci we mnie bo wynika z tego ze w zyciu jest tylko dobrze skur.... jak moj ojciec. Jesli czlowiek naciaga swoich najblizszych na kase, rujnuje zycie mojej matce pod wzgledem finansowym i psychicznym i jest alkoholikiem i gowno robi przez cale zycie a teraz przez glupi rozwod mojej mamie i mi sie nic nie nalezy ze spadku ktory on ma dostac... no to prosze cie Miv jak we mnie moze nie byc zlosci? W tobie by nie bylo w takiej sytuacji? OK dzieki serdeczne za udzielona pomoc! Pozdrawiam!
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra