spadek po bracie

  • Autor wątku Autor wątku bolox9
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bolox9

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
3
Mój brat posiadał gospodarstwo rolne przekazane przez rodziców,był kawalerem i nie posiadał dzieci.W roku 1996 wyjechał do USA,a w roku 2004 tam zaginął(nie ma aktu zgonu).Gospodarstwo jego jest zadłużone z powodu niezapłaconego podatku rolnego od roku 2002.Razem z resztą rodzeństwa chcemy zapłacić zaległy podatek i odzyskać to gospodarstwo unikając przejęcia posesji przez gminę.
-jakie mamy szanse na odzyskanie gospodarstwa
-jakie kroki należy podjąć w tym celu.
 
Powstaje pytanie kiedy były ostatnie wieści, że brat żyje?

Art. 29 § 1 kc stanowi bowiem, że zaginiony może być uznany za zmarłego, jeżeli upłynęło lat dziesięć od końca roku kalendarzowego, w którym według istniejących wiadomości jeszcze żył; jednakże gdyby w chwili uznania za zmarłego zaginiony ukończył lat siedemdziesiąt, wystarcza upływ lat pięciu.

§ 2 Uznanie za zmarłego nie może nastąpić przed końcem roku kalendarzowego, w którym zaginiony ukończyłby lat dwadzieścia trzy.

Zatem jeśli ostatnie wiadomości o bracie były w 2004 r. to od 2014 r. można będzie złożyć wniosek o uznanie za zmarłego. Na podstawie postanowienia sądu o uznaniu za zmarłego uzyskasz akt zgonu. Mając akt zgonu złożysz wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po bracie i wraz z rodzeństwem odziedziczycie majątek po nim. No chyba, że rodzice nadal żyją. Wówczas też by dziedziczyli.
 
Generalnie zatem, szanse na odzyskanie czegokolwiek są iluzoryczne.

Poza tym, czy wy w ogle szukacie brata??? Może on wcale nie jest zaginieony tylko nie utzrymuje z Wami kontaktow?? Wydaje mi sie, że żeby zostać uzanym za zmarłego tzreba czegoś więcej niz tylko upływu lat. Nie wiem czy sąd w Polsce bez uzyskania pomocy prawnej z USA i informacji z tamtych baz danych cokolwiek będzie chcial zrobić.
 
Zaginięcie brata było zgłoszone na policji w USA,moja siostra ,która tam mieszka na własną rękę odnalazła miejsce gdzie brat zginął(spalił się),wie gdzie jest pochowany,ale nie ma żadnych dokumentów na to że to właśnie on.Pozostaje jeszcze badanie DNA ale jest to kosztowne.Brat miał 48 lat.
 
Czyli, skoro powstaje domniemanie, że brat się spalił to instytucją właściwą nie będzie uznanie za zmarłego a sądowe stwierdzenie zgonu.

Sadowe stwierdzenie zgonu jest postepowaniem nieprocesowym. We wniosku o jego wszczęcie należy wykazać dwie przesłanki by sąd stwierdził zgon brata: to, że nie został sporządzony akt zgonu (na dowód przydałoby się jakieś zaświadczenie) oraz uprawdopodobnienie, że śmierć osoby jest niewątpliwa (możliwe jest wskazanie dowolnych dowodów).

Na podstawie stwierdzającego postanowienia sądu można udać się do USC, gdzie zostanie sporządzony akt zgonu.
 
Powrót
Góra