Spadek po dziadku, dosc nietypowa sprawa

  • Autor wątku Autor wątku adriax
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adriax

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2005
Odpowiedzi
4
Witam wszystkich.

Sprawa wyglada tak, niestety moj dziadek zmarl. Pozostawil testament w ktorym wszystko przepisal na moja siostre - testament zostal spozadzony w spoldzielni mieszkaniowej (tyle mi wiadomo). Dziadek byl rozwiedziony (rozumiem ze byla zona nie moze roscic praw do spadku) i posiadal 3-ke dzieci: 1. Ciotke (ktora jest zagranica i generalnie spadek ja nie obchodzi), 2. Ciotka2 (osoba niezwykle chciwa ktora zapewne wszystkimi dostepnymi srodkami bedzie sie domagac czesci spadku, nie szanujac woli zmarlego) 3. Moj ojciec ( ojciec nie chce sie mieszc w sprawy sadowe akceptuje testament nie ma zamairu roscic zadnych praw).

Sprawa zostala juz zlozona do sadu w ktorym to zawilosc prawa i glupota przepisow powaznie nas zdziwily. Po 1 siostra zlozyla wszystkie dokumenty i zostala poinformowana ze wszystko jest ok. Nastepnie przyszlo pismo ktore mowi ze w ciagu 7 dni nalezy zlozyc akt urodzenai ojca (tu problemu nie bedzie) oraz akt malzenstwa ciotki2 (nadmieniam ze ona jest wdowa i zapewne bedzie robila powazne komplikacje).

Pytanie jest tego typu jak nalezy rozdzielac majatek? tak to niby dzieci po 1/3, ale dochodzi moja siostra to po 1/4 ?? Jezeli tak to ciotka2 moze sie domaga zachowku w wysokosci 1/8 spadku ??

Prawdopodobnie bedzie taka sytuacja ciotka przysle list z zagranicy ze zgadza sie z testamentem, moj ojciec w razie potrzeby zrzknie sie praw do spadku. Oczywiscie zachlanna ciotka2 bedzie domagac sie czegokolwiek, tu nadmieniam ze wogole nie opiekowal sie dziadkiem( robila to moja sistra kotra sprzatala robila zakupy dziadkowi itp, sa na to swaidkowie w postaci sasiadow itp.) Czego moze domagac sie ciotka2 ??

Bardzo dziekuje za wszystkie sugestje i porady oraz przeprasam za bledy ortograficzne.
 
[cytat="adriax"]Pytanie jest tego typu jak nalezy rozdzielac majatek? tak to niby dzieci po 1/3, ale dochodzi moja siostra to po 1/4 ?? Jezeli tak to ciotka2 moze sie domaga zachowku w wysokosci 1/8 spadku ??[/cytat]

Wszystko zależy od treści testamentu. Zakładając, że testament jest ważny i została w nim powołana do całości spadku Pana siostra, dziedziczyć po dziadku będzie wyłącznie ona. W takim też przypadku pozostali spadkobiercy ustawowi (a więc dwie ciotki i Pana ojciec) będą mogli domagać się zachowku w wysokości połowy udziału, który by im przypadał w przypadku dziedziczenia ustawowego ("zachłanna" ciotka będzie więc mogła domagać się co do zasady sumy równej 1/6 wartości spadku). Podkreślam - będą mogli nie oznacza, że będą się domagać...

[cytat="adriax"]Sprawa zostala juz zlozona do sadu w ktorym to zawilosc prawa i glupota przepisow powaznie nas zdziwily...[/cytat]

Przepisy nie są aż tak głupie (choć niektóre bywają czasem dość zawiłe) :) Akt urodzenia niezbędny jest do wykazania, że dana osoba jest spadkobiercą zmarłego. W przypadku kobiet, które wyszły za mąż, akt małżeństwa spełnia taką samą rolę (wymienieni są w nim rodzice mężatki, a przy okazji dokumentowana jest ewentualna zmiana nazwiska). Tego typu dokumenty są niezbędne w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Proszę mieć co najwyżej na uwadze, że pracownicy sekretariatu sądowego mogli po prostu nie zauważyć braku takich dokumentów.

Co do ewentualnych komplikacji - akt małżeństwa ciotki może wyciągnąć z USC także Pana ojciec czy siostra (art. 83 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego).
 
[cytat:2v91lyt5]
Sprawa wyglada tak, niestety moj dziadek zmarl. Pozostawil testament w ktorym wszystko przepisal na moja siostre - testament zostal spozadzony w spoldzielni mieszkaniowej (tyle mi wiadomo)
[/cytat:2v91lyt5]
Moze jakis ekspert powie mi na jakiej to podstawie spoldzielnia probuje odziewac sie w szaty notariusza?? Kiedy wymienialem okna w mieszkaniu spoldzielczym (spoldz. wl. prawo do lokalu) kazali mi doniesc pelnomocnictwo w formie aktu notarialnego albo sporzadzenia pelnomocnictwa w obecnosci pracownikow spoldzielni.
W tej sprawie na 100% jakis madrala spoldzielczy stwierdzil ze powolanie w testamencie spadkobiercy do spadku w sklad ktorego wchodzi mieszkanie spoldzielcze musi byc sporzadzone w obecnosci pracownika spoldzielni albo notarialnie!!!
[cytat:2v91lyt5]
ze zgadza sie z testamentem
[/cytat:2v91lyt5]
Czy napisanie pod testamentem zwyklym przez syna spadkodawcy ze nie wnosi zastrzezen do tresci testamentu (nie zostal w nim powolany) ma jakies znaczenie prawne??
 
mikael wiekie dzieki za naswitlenie sprawy. Co do przepisow moze faktycznie te wszystki dokumenty sa potrzebne, widocznie za duzo tych amerykanskich filmow gdzie testament jest odczytywany i tyle :P
[cytat:21pu8bmf]
Podkreślam - będą mogli nie oznacza, że będą się domagać...
[/cytat:21pu8bmf]

Oj tu niestety jedna z osob napewno bedzie sie domagac.

Ale aby domagac sie zachowku osoba zainteresowana musi zalozyc oddzielna sprawe?

Czy mozna jakos walczyc z tym zachowkem, poniewaz ciotka nagle sobie przypomniala o dziadku gdy pozostal spadek do rozdzielenia wczesniej mu nie pomagala itp.
 
Zachowku dochodzi się w odrębnym postępowaniu (jest to proces o zapłatę ponieważ zachowek jest określoną sumą pieniężną).

Spadkobiercy nie mają specjalnych możliwości "obrony" przed zapłatą zachowku. Prawa do zachowku pozbawić może zmarły ([1] w testamencie, [2] ze ściśle określonych przyczyn, [3] które muszą być wskazane w tymże testamencie). Tak więc - znowu wszystko zależy od treści testamentu.

A co do samego testamentu i problemu, o którym wspomniał Dura_lex... Dla mnie także stwierdzenie, że "testament został sporządzony w spółdzielni" jest trochę niejasne... Spółdzielnie mieszkaniowe (podobnie jak wiele molochów) miewają czasem dziwne pomysły... Ale jeśli tylko testament został sporządzony w przepisanej formie, to i tak będzie ważny...

Co do podpisu potencjalnego spadkobiercy pod testamentem... Nie spotkałem się dotąd z taką sytuacją i nie znalazłem też orzeczenia w podobnej sprawie. Wydaje mi się, że taki podpis (ew. oświadczenie) nie będzie wywoływać żadnych skutków prawnych. O ile znajduje się pod treścią testamentu (a nie w obszarze samego testamentu) nie powinno też decydować o ważności całego testamentu.
 
Powrót
Góra