spadek po dziadku sprzed 27 lat

  • Autor wątku Autor wątku pitcat
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pitcat

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
6
witam, opiszę tu pewien przypadek i prosiłbym Was w miare możliwości o poradę jak dowiedzieć się jak było to załatwiane.
Sprwaw wygląda tak był dziadek i babcia którzy mieli 6 dzieci oraz 12 ha ziemi. gdy dziadek zmarł zostawił tą ziemię, no własnie kto dziedziczy?
Podobno dziadek zostawił 6 ha dla babci i 6ha dla dzieci po 1ha dla każdego.Babcia swojej ziemi się zrzekła i oddała ją rolnikowi który ją uprawia i tam teraz mieszka, niektóre z dzieci również się zrzekła na kożyść tego pana rolnika. Dalej sprawa wygląda tak, na krótko przed śmiercią dziadka zmarła jego córka zostawiając dwójkę dzieci i męża. było to w roku 1980. Pytanie czy dzieci dziedziczą swój 1 ha po swojej mamie?
Księga wieczysta została założona w 1985 przez dwójkę z sześciorga dzieci i jest tam napisane że przekazują tą ziemię panu rolnikowi. niema tam nic napisane o zmarłej córce i jej dzieciach, przecież niemogła się odpisać od tej ziemi bo zmarła a dzieci były niepełnoletnie. Czy w tym wszystkim niema jakiegoś przekrętu.
czy aby założyć księgę wieczystą należy mieć akt notarialny potwierdzający własność całości ziemi spadkowej? Bo wydaje mi się że zmarła córka została wyrolowana, a co za tym idzie i dzieci, tylko jak czy ktoś coś zfałszował?
jak to wszystko można sprawdzić co wtedy się wydażyło? jaka jest prawda ?
To tyle mam nadzieje ża napisałem to zrozumiale.
 
Pierwsze zasadnicze pytanie - czy dziadek zostawił testament?
 
o testamencie wiem tyle ze to było tylko słownie, nie na papierze.
 
Czyli są dwie możliwości - albo w grę wchodzi testament ustny, albo dziedziczenie ustawowe (beztestamentowe). Przy testamencie ustnym natomiast muszą być trzej świadkowie (posiadający pełną zdolność do czynności prawnych). Musiałby się Pan dowiedzieć dokładniej, bo forma testamentu ustnego i forma beztestamentowa troszeczkę się między sobą różnią w skutkach.

I tak, załóżmy, że nie było testamentu, czyli podam Panu jak by to mogło wyglądać w formie dziedziczenia ustawowego.
1. Po zmarłym dziedziczą w częściach równych małżonka i dzieci. Przy czym część przypadająca małżonce nie może być mniejsza niż 1/4 całości spadku. A zatem - biorąc pod uwagę fakt, że ziemia wchodziła zapewne w skład wspólności majątkowej (czyli dziadkowie byli współwłaścicielami w częściach równych) małżonka dziadka dziedziczyła 1/2 spadku, a pozostałą 1/2 spadku dziedziczyły dzieci w częściach równych (czyli 1/12).
2. Babcia zrzeka się swojej części ziemi na rzecz rolnika, czyli mogła uczynić darowiznę. Tak samo jak pozostałe dzieci, o których Pan wspomniał.
3. Córka zmarła wcześniej od ojca, czyli mamy sytuację, że dziedziczą: małżonka, dzieci i wnuki. To, co napisałam wyżej pozostaje, ale część, którą miałaby otrzymać córka, otrzymują jej dzieci w częściach równych (czyli część córki to 1/12 -> dwoje dzieci czyli każde z nich dziedziczy 1/24).

Żeby założyć księgę wieczystą trzeba mieć oryginał lub odpis aktu notarialnego stwierdzającego własność.
 
Czyli, skoro zmarła córka nie mogła się zrzec swojej części bo nieżyła, dzieci też nie mogły bo były nieletnie, to jak można było założyć księgę wieczystą bez zrzeczenia się tych osób.
Jak można dochodzić swojej własności w tym momęcie?
W księdze wieczystej niema nic o dzieciach które dziedziczą część ziemi po swojej mamie. czy podczas spisywania aktu notarialnego ktoś mógł pośwwiadczyć nieprawdę i utajić śmierć swojej siostry i dzieci które po niej zostały?
 
Zmarła córka nie musiałaby się zrzekać swojej części, bo w przypadku jej śmierci spadek przechodzi automatycznie na jej dzieci. Jeśli jednak były w tym czasie małoletnie - czynności musiał wykonać ich przedstawiciel ustawowy (rodzic - w tym przypadku ojciec dzieci). Wiąże się z tym fakt, że małoletni nie może dokonać darowizny, chyba że właśnie przedstawiciel ustawowy wniesie do sądu wniosek o wyrażenie zgody na konkretne czynności. Jeśli te czynności zatwierdzi sąd rodzinny, dopiero taka darowizna zostanie przekazana.

W księdze wieczystej powinni być wpisani wszyscy współwłaściciele.
 
No właśnie, ojciec dzieci takich czynności nie dokonywał. Tak więc dzieci nadal są właścicielami prawnymi spadku tylko że są już pełnoletnie i chciały by odebrać co się im należy. W księdze wieczystej są wpisani jako współwłaściciele dwoje braci czyli synów zmarłego dziadka którzy ją zakładali oraz pan rolnik z żoną a niema tam wpisanych dzieci.
Jak powinno się taką sprawę załatwić aby odzyskać co im się należy, czy w sądzie powinien być odpis aktu notarialnego jak można się upomnieć o swoją własność?
 
Nie jestem tu do końca pewna, ale wydaje mi się, że roszczenie z tego tytułu uległo już przedawnieniu...
 
A nie jast tak że dopiero po 30 latach taka ziemia przejdzei na własność rolnika jako zasiedlenie.
 
Mało konkretów. W 85 roku biura notarialne prowadziły księgi wieczyste, a z doświadczenia wiem, że wpisy w nich dokonywane przez notariuszy (wtedy jeszcze pariasów) są często błędne. Jeżeli jednak kw została założona to na pewno jakaś podstawa w dziale II księgi jest. trzeba udać się do sądu gdzie jest księga i poprosić o pozwolenie na zapoznanie się z aktami księgi. przewodniczący wydziału wydaje taką zgodę. tak na marginesie - jeżeli ten rolnik jest właścicielem ujawnionym w księdze to nie musi niczego zasiadywać, zreszą to nawet niedopuszczalne.
 
Dziękuję za podpowiedz , więc sprawdzimy to w sądzie.

ps. Jak będę wiedział coś więcej to odpiszę jak się wszystko potoczyło.
 
Powrót
Góra