Spadek po matce???????

  • Autor wątku Autor wątku szerry78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szerry78

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
5
WITAM!

MAM TAKIE PYTANIE :

MIESZKAM RAZEM Z RODZICAMI W ICH MIESZKANIU WŁASNOŚCIOWYM.
MATKA WŁAŚNIE UMARŁA ,ZOSTAŁ OJCIEC JAKO PRAWNY WŁASCICIEL LOKALU NO I JA TYLKO TAM ZAMELDOWANA.

NA MIESZKANIU JEST DŁUG I KOMORNIK , POZA TYM RODZICE MIELI WIELE KREDYTÓW RAZEM WZIETYCH ,KTORYCH NIE REGULUJA I MAJA WIELE SPRAW O ZAJECIA KOMORNICZE.
PONIEWAZ MATKA ZMARŁA KOS MI POWIEDZIAL ,ZE JA JAKO CÓRKA AUTOMATYCZNIE DZIDZICZE JAKĄS CZESC PO MATCE.

TYLKO ,ZE JA NIE CHCIAŁABYM ODPOWIADAC ZA ICH DŁUGI NA BOGA!!!!

SKORO OJCIEC ŻYJE ,A NA MIESZKANIE WCHODZI KOMORNIK!!!! CO ZE MNA????
ZOSTANE WYRZUCONA??? I CZY ZOSTANE JESZCZE ZDŁUGAMI ??? JAK ROZWIAZAC TAKA SYTUŁACJE???


DZIEKUJE ZA POMOC:rolleyes:
 
Należy zgłosić do sądu wniosek o postępowanie spadkowe - rozumiem, mieszkanie było własnością mamy lub mamy z tatą.
Jeżeli wniosek zgłoszony jest nie później niż 6 miesięcy od śmierci mamy możecie oboje postąpić jak niżej (każdy może przyjąć inny wariant):
a) przyjąć spadek wprost, czyli swoją część łącznie z długami które mogą być wyższe niż wartość spadku - wtedy odpowiadacie całym swoim majątkiem a nawet wynagrodzeniem
b) przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza - wtedy odpowiada się za długi do wartości otrzymanego spadku (komornik spisuje masę spadkową i długi - nie należy ich ukrywać)
c) odrzucić w całości przyjęcie spadku - wtedy nie odpowiadacie za żadne długi, ale i nie masz mieszkania.
Należy ocenić ile wynoszą długi. Jeżeli są blisko wartości mieszkania lub przewyższają tą wartość - przyjmijcie wariant trzeci tj odrzućcie w całości przyjęcie spadku.
Jeżeli wystąpią jeszcze jakieś długi o których to nie wiedzieliście - to nie będziecie za nie odpowiadać. Jest to najlepsze rozwiązanie dla Was obojga.
Może się zdarzyć, że ojciec ma jakieś długi wtedy za nie sam odpowiada (sam coś zaciągał, może ze wspólności majątkowej)
Gdy z wnioskiem do sądu wystąpicie po 6. miesiącach od śmierci mamy to będziecie musieli przyjąć spadek wprost czyli też z długami! i nic nie będzie można wtedy już zrobić.
Wystąpią tutaj koszty sadowe po 50 zł za każde oświadczenie i koszty komornicze ok 200 zł. O te drugie można poprosić sąd o odstąpienie - wypełnić trzeba odpowiedni formularz i udokumentować małe dochody.

PAMIĘTAJ!!! Ważne jest te 6 miesięcy !!!
 
dziekuje bardzo bardzo mi pomogłes .
 
Szerry78, proszę na przyszłość nie pisać posta z dużej litery.
 
moj dziadek mial trzecia zone. po slubie byli ze soba niespelna rok, ale dziwnym trafem nabrali przez ten okres czasu niezliczona ilosc kredytow. no i teraz dopiero dowiadujemy sie o dlugach, gdyz banki daja znac o sobie. i teraz tak: ani moj ojciec ani jego rodzenstwo nie zrzeklo sie spadku (nie byli swiadomi ze tak trzeba), a dziadek zmarl 3 lata temu, wiec wiem ze to juz za pozno.
chcialabym sie dowiedzieć:
1. czy nie powinno byc tak ze to zona teraz splaca (w koncu to ona uzytkuje te sprzety, na ktore zaciagnieto kredyty, a poza tym wspolnota majatkowa malzonkow czy cos takiego)
2. no ale przypuscmy ze ona sie zrzekla(tego nikt nie wie). to wtedy nastepne sa dzieci. nikt sie nie zrezkl wiec placa po rowno tak?
pytam bo moj ojciec zajmowal sie sprawami pogrzebowymi(malzonka sie do tego nie kwapila), a w takim razie wzial pieniadze na pokrycie kosztow pogrzebu. czy to nie zawazy na niczym?
3. no i jest jeszce jesdna sprawa po smierci dziadka moj ojciec odebral tez pieniadze za polise dziadka. dziadek przepisal ja na ojca po rozwodzie z druga zona(na trzecia nie zdazyl przepisac)

jak widac cale to malzenstwo bylo szyte grubymi nicmi, a my ponosimy konsekwencje...
jesli jeszce cos niejasno opisalam to prosze mowic. wazne jest dla mnie zeby sie czegos o tym dowiedziec
 
Bardzo ważne jest te 6 miesięcy od dnia śmierci darczyńcy z długami.
Po 6.miesiącach przyjmuję się spadek wprost i odpowiada za długi spadkowe całym swym majątkiem, nie tylko spadkowym. I nic tu nie można zrobić poza tym,że trzeba spłacić długi.
NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI!
 
jestem tego swiadoma...za pozno i juz. ale po prostu chce teraz sie dowiedziec czy moj ojciec przez to ze pobral te pieniadze z zus-u i z polisy bedzie musial splacic wieksza czesc. wydaje mi sie to niemozliwe ale takie watpliwosci w glowie sie pojawily
 
Pieniądze z ZUS - zasiłek pogrzebowy - nie jest wliczany do masy spadkowej i wypłacane są tej osobie, która się zajęła pogrzebem. CZęsto z upowaznienia członków rodziny zasiłek jest odbierany przez zakład pogrzebowy.
Co zaś do wypłaty z polisy, to zalicza się ją do masy spadkowej, z niej nawet mozna dochodzić zachowku.
NAtomias należałoby wyjasnić sprawę przyjęcia spadku: czy przeprowadzono sprawę? JA bym wyjaśniła sprawę z bankami oraz przeprowadziłam sprawę spadkową i podział spadku, wtedy by się wyjaśniło, kto ile winien.
W kazdym razie, po dziadku w równych częściach dziedziczą wdowa oraz jego dzieci. Gdyby któreś z nich nie dożyło otwarcia spadku, na jego miejsce wchodzą jego dzieci.
 
wlasnie dowiedzialam sie ze jeden z bankow wszczal postepowanie w ktorej uczestnikiem jest zona dziadka. dzieci dostaly jedynie zawiadomienie. bank chce uzyskac klauzule wykonalnosci przeciwko zonie.
to juz jest ta sprawa spadkowa? w koncu beda musieli okazac czy sie zrzekli spadku czy nie.
a i jeszcze z ta polisa. jesli polisa byla zapisana na mojego ojca to wszystko powinno byc ok. ale z tyego co piszesz to nie...
"z niej nawet mozna dochodzić zachowku"-to znaczy ze rodzenstwo ojca moze sobie roscic prawa do czesci z tej polisy?

tak pytam i pytam, moze nawet o banalne sprawy, ale wiem tylko tyle co sama na wlasna reke poczytam, a i tak nie recze ze cos z tego rozumiem
juz dziekuje za poprzednie odpowiedz i z gory dziekuje za te ktore moze beda:)
 
Powrót
Góra