Spadek po Mężu - co i jak?

  • Autor wątku Autor wątku wiewiorka4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wiewiorka4

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
12
Bardzo proszę o poradę prawną w następującej sprawie spadkowej:
W styczniu bieżącego roku zmarł mój mąż. Żadnego majątku nie pozostawił, wydawało mi się ,że nie mam potrzeby zakładać sprawy spadkowej.
Zastanawiam się tylko nad jednym:
Moi zmarli teściowie byli właścicielami mieszkania spółdzielczego a więc ich dzieci czyli mój maż i jego siostra po śmierci rodziców stali się spadkobiercami i właścicielami po 50% mieszkania. Żadnej sprawy spadkowej nie było. Obecnie w tym mieszkaniu zamieszkuje ich wnuczka, a siostrzenica mojego męża, która od pełnoletniości była tam zameldowana.
Wydaje mi się, że z kolei ja po zmarłym mężu dziedziczę prawo do połowu mieszkania.
Proszę o poradę, czy muszę zakładać w sądzie sprawę spadkową, czy mogę to załatwić bezpośrednio u notariusza? Jaki jest termin założenia takiej sprawy od śmierci męża jeśli taki istnieje.
Jeszcze jedno pytanie, ponieważ mieszkam w mieszkaniu spółdzielczym, lokatorskim, czy mogę zrzec się prawa do mojej części dziedziczonego mieszkania na rzecz syna a wnuczka zmarłych teściów?

Dziękuję z góry za poradę.
 
Na przyjęcie spadku wprost nie ma ograniczeń czasowych, natomiast by odrzucic spadek lub przyjąć go z dobrodziejstwem inwentarza jest 6 miesięcy od dnia otwarcia spadku (smierci spadkodawcy).
Jeżeli Państwo mieli wspólnotę majątkową, a nabyli w trakcie trwania małżeństwa samochód, mieszkanie, działkę rekreacyjną, inne cenne przedmioty lub nieruchomości - jest to majątek, 1/2 którego stanowiła własność męża, więc składa się to na masę spadkową po nim.
Jeżeli nie mieli Państwo dzieci, do udziału w spadku na mocy prawa powołuje się także rodziców zmarłego oraz rodzeństwo.
Należy przeprowadzić 2 sprawy spadkowe: o spadek po Pani mężu oraz o spadek po teściach. Najlepiej sądownie, ponieważ ta druga dotyczy czasu odległego oraz majatku teściów. Sprawę spadku po teściach spokojnie może Pani inicjować.
 
Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Jeśli można, mam kilka pytań do wyjaśnienia.
Poza mieszkaniem spółdzielczym, własnościowym po moich zmarłych teściach, nie mieliśmy żadnego majatku. Sprawy sądowej w sprawie mieszkania nie było, mieszka tam wnuczka, ale wydaje mi się, że to mój mąż dziedziczył na spółkę z siostrą.
Czy mogę założyć sprawę spadkową wyłącznie jako spadkobierca męża (dziedziczę połowę mieszkania?).Czy muszę zakładać sprawę po teściach?Z mężem mamy jednego syna, na rzecz którego chciałabym się zrzec praw do części tamtego mieszkania. Czy tak mogę? Znaczy, że nie mam ograniczeń czasowych, aby założyć sprawę?.
Jak wygląda sprawa przez notariusza? Słyszałam, że stnieje taka możliwość.
 
Aby nabyć prawa do tego mieszkania trzeba wpierw przeprowadzić sprawę o stwierdzenia nabycia spadku po teściach a dopiero potem po mężu.
Dopiero później myśleć o przepisaniu swojego udziału w spadku na rzecz syna.
 
Czy możliwe jest, jak twierdzi siostra męża, że mąż mój zrzekł się praw dotego mieszkania ?
Nigdy nie słyszałam, żeby była po śmierci teścia jakaś sprawa spadkowa. Oprócz dwojga dzieci są jeszcze wnuki (dwoje) i wydaje mi się, że po dziadkach, rodzicach dziedziczą w kolejności.
 
Czy możliwe jest, jak twierdzi siostra męża, że mąż mój zrzekł się praw dotego mieszkania ?
Może ustnie, ale to nie ma mocy prawnej.
Podejrzewam jednak, że są to tylko pobożne życzenia szwagierki.
 
I ja tak podejrzewam, jak na razie panuje w rodzinie spokój i aż się boję zakładać sprawę.
Muszę jednak dbać głównie o prawa mojego syna.
Bardzo dziękuję za wskazówki. Reasumując, muszę założyć sprawę w Sądzie o spadek po teściach (ale w czyim imieniu?) a następnie sprawę spadkową po mężu? Wówczas, mogę wystąpić i zrzec się swojej części na rzecz syna?
 
W swoim i innych spadkobierców imieniu.
Pani będzie wnioskodawczynią tego postępowania spadkowego ponieważ każda osoba, która ma w tym interes prawny (a przecież ma Pani) ma prawo wnioskować o to.
Na tym postępowaniu nie można niczego się zrzec, bo do tego służy dział spadku (odrębne postępowanie).
To primo.
Secundo, dopiero po ukończonym postępowaniu po mężu można na dziale spadku przenieść swe udziały na rzecz syna.
 
Ostatnia edycja:
Serdecznie dziękuję za odpowiedzi. Myślałm, że to mniej skomplikowane i załatwię sprawę tylko stwierdzającą moje prawa po mężu.Wszczęcie takich spraw sądowych niewątpliwie
wiąże się ze sporymi kosztami.
 
Stwierdzenie nabycia spadku (lub poświadczenie dziedziczenia przez notariusza) to 50 zł a dział spadku jest liczone procentowo od wartości spadku wg stosownych przepisów.
 
Czy stwierdzenie nabycia spadku lub poświadczenie przez notariusza będzie miało skutki prawne przy załatwianiu ewentualnych dalszych spraw. Czy będę uznana, że jestem np. prawowitą spadkobierczynia i właścicielką połowy mieszkania?
Proszę mi poradzić co będzie w mojej sytuacji najwłaściwsze do załatwienia. Sąd, notariusz? Wystarczy stwierdzenie nabycia spadku czy jednak potrzebna jest sprawa najpierw dziedziczenia po teściach.Przepraszam, że marudzę ale nigdy nie miałam do czynienia z załatwianiem spraw sądowych.
 
Niech Pani uda się do notariusza z którego usług chciała by Pani skorzystać a on powinien bez opłat poradzić co, jak i w jakiej kolejności dokonać i z jakimi dokumentami się u niego zgłosić.
 
Jeszcze raz dziękję za wyczerpujące odpowiedzi. Rzeczywiście pójdę do notariusza, tam dokładnie wszystkiego się dowiem i może załatwię od ręki. Pozdrawiam.
 
Witam ponownie, sprawa posunęła się trochę do przodu. Okazuje się, że: po śmierci matki została przeprowadzona sprawa spadkowa i stwierdzono, że prawo do mieszkania mają: mąż oraz dwoje dzieci (1987). Po dwóch latach dzieci notarialnie przekazały jako DAROWIZNĄ swoje części spadku na rzecz ojca. Należy nadmienić, że każde z dzieci posiadało po jednym dziecku – czyli dwoje wnucząt głównego lokatora mieszkania własnościowego. Po kilku latach aktem notarialnym główny lokator DAROWAŁ całe mieszkanie tylko jednej wnuczce. Chciałabym się dowiedzieć czy definitywnie sprawa jest zakończona i mnie jako wdowie oraz mojemu synowi jako wnukowi kompletnie nic się nie należy. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
No i wydaje się, że tym sposobem pozbawiono Was spadku i nie wiem, czy też nie zachowku, ale nie mam teraz chwilowo czasu, żeby się nad tym zastanowić.
 
Witam,
dziękuję serdecznie za odpowiedź i liczę na dalsze odpowiedzi...
 
Jeżeli minęło juz trzy lata od śmierci teścia i mąz zyjąc nie zażądał zachówku,to w tej chwili sprawa sie przedawniła.
 
Tak, od śmierci teścia minęło już 5 lat. Mąż nie żądał zachówku ponieważ przecież darował ojcu swoją część. O wszystkim dowiedzieliśmy się z synem dosłownie w ostatnich dniach. No cóż, trudno.
Serdecznie dziękuję za wszystkie wskazówki i bardzo wyczerpujące odpowiedzi.
 
Powrót
Góra