Spadek po mężu wspólnego mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku Roza 4foto
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Roza 4foto

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
19
Posiadamy mieszkanie , którego jesteśmy współwłaścicielami. Ja mam 1 syna, mąż ma 2 córki. Jak wygląda podział po sprzedaniu mieszkania (za życia mężą), a jak wygląda podział po jego śmierci.
Gdy byliśmy razem (w zw. nieformalnym), mąż kupił surowy, drewniany domek, 3-poziomowy szeregowiec, który razem rozbudowywaliśmy. Mieszkaliśmy w nim 25 lat i w międzyczasie (mniej więcej po 5 latach) wzięliśmy ślub. W KW właścicielem był tylko mąż.
Ze względów zdrowotnych dom sprzedaliśmy, kupiliśmy parterowy domek i w KW byliśmy już współwłaścicielami.
Kolejny krok to sprzedaż tego domku i kupno mieszkania w W-wie, W KW jesteśmy współwłaścicielami.
Ja mam 73 lata, mąż jest 17 lat starszy. Widzę ze strony córek męża zachowanie wskazujące na to by podział po śmierci męża był dla mnie jak najbardziej niekorzystny.
Jakie mam prawo do sprawiedliwiego dziedziczenia? Czytam w int różne informacja i raz dzieli się po 1/2, a w innym artykule że róno pomiędzy współmałżonka i dzieci ale współm. ma mieć nie mniej niż 1/4. Nie wiem jak to rozumieć?
Pozdrawiam serdecznie.
 
Po smierci męża odziedziczysz 1\3 jego udziału w spadku i jego córki również po 1\3.Druga połowa mieszkania będzia nadal twoja.Tak więc po jego smierci ty bedziesz współwłascicielka 4\6 mieszkania .Inną sprawą jest to ,ze jego córki moga podnosić ,że dom który kupiliście z mężem po zawarciu zwiąku małżenskiego był kupiony za pieniądze ze sprzedaży domu,ktory był jego własnoscią z przed zawarcia zwiazku małżenskiego.
 
Dziękuję bardzo serdecznie. Ta odpowiedź podtrzymała mnie na duchu.Chce powiedzieć, że ten dom kupowaliśmy będąc razem w związku nieformalnym. On go kupił w formie szkieletowej i dalej razem za wspólne pieniądze robiliśmy z niego prawdziwy dom. Ja tu byłam oprócz pieniędzy, prawdziwą siłą roboczą i pomysłodawcą.Potem utrzymywałam dom a mąż w nim mieszkał. Taka była smutna prawda.
Serdecznie pozdrawiamRoza
 
Zwroty akcji w ciągu ostatnich zdarzeń związanych ze sprzedażą mieszkania są zaskakująco częste. Chcę dodać, że powypadkuz
z poważnym zranieniem mojej nogi znalazłam się w Domu Opieki Poszpitalnej (100 km za W-wą, mąż jako osoba 90-letnia znalazł opiekę w wielkim domu u córki. Mnie oskarżyły o to, że porzuciłam ich ojca i utworzyły blom przeciwko mnie. Stąd moje rozpaczliwe szukanie pomocy na forum.
Czy można sprzeda połowę mieszkania, do czego prawdopodobnie zmierza mój mąż z córkami?. Jako współwłaściciele (zapis w KW) dysponujemy przecież swoją połową i możemy robić z nią co chcemy - a może to jest pomysł z piekła rodem?
Muszę się bronić, nie mam pieniędzy na adwokata, a widzę, że mąż z córkami zmierza do tego, abym za sprzedaż mieszkania dostała najmniejszą z możliwych
 
Mąz może sprzedac swoja połowę udziału w tym mieszkaniu .Bez twojej zgody nie sprzeda całego mieszkania. Corki też maja obowiazek zadbać o swojego ojca a ich zarzuty ,że go porzuciłas sa bezpodstawne .Nie masz rozwodu z mężem i nadal pozostajesz z nim we współnocie małżeńskiej.Corki mogą próbowac nakłonić ojca do darowania im jego udziału w mieszkaniu.Jeżeli się nim opiekuja to ojciej może im swój udział w mieszkaniu przekazać umową dożywocia . gdyby jednak darował im zwykłą umowa darowizny to po jego śmierci będziasz mieć prawo do zachowku.Jednak ty nadal będziesz właścicelką swojej połowy udziału w mieszkaniu.
 
ABY, dziękuję serdecznie. Tak bardzo Twoje odpowiedzi podtrzymują mnie na duchu. Mam nadzieję, że wszystko nie będzie przebiegało w czarnych barwach. Moje obawy wynikają również z faktu, że jestek sama przeciwko czterem gigantom: córki męża i ich mężowie.
Jeszcze raz gorące podziękowania.:roza:
 
W aktualnej KW jesteśmy wpisani razem jako współwłasność. Roza
 
W formie szkieletowej kupił go mój partner, przed ślubem. Rozbudowywaliśmy go urządzaliśmy i mieszkaliśmy razem przez około 5 lat do ślubu.Po ślubie (1996 r.) w dalszym ciągu był wpisany do KW jako jedyny właściciel. Dopiero gdy go sprzedaliśmy w 2015 r. nowy dom, był już wpisany w KW jako współwłasność i było to w 2015 r.
 
Czyli ten nowy dom kupiliście ze środków pochodzących z majątku osobistego męża?
 
Może cytowany nie rozumie o czym pisze.
ABY napisał:
Mąz może sprzedac swoja połowę udziału w tym mieszkaniu ...
Jeśli są właścicielami w ramach ustawowej wspólności majątkowej to nie ma żadnych udziałów do sprzedania.
 
Powrót
Góra