G
George65
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 11
Witam,
mam problem bo juz od 82`roku mieszkam w niemczech i niemam pojecia o polskich przepisach i dlatego prosze o pomoc.
Sprawa wyglanda tak:
Po rozwodzie moich rodzicow ojciec zostal sam w polsce, ozenil sie drugi raz. Ja i siostra wyjechalismy na stale do niemiec. Ojciec kupil mieszkanie wlasnosciowe przed slubem i dzialke z domkem letnim po slubie. Mieszkanie jest 100% na ojca pisane, dzialka jest notarialnie pol na pol pisana, tz. 50% ojciec posiada i 50% jego zona.
Niestety, ojciec umarl w styczniu 2009. Niezostawil tez zadnego testamentu. Z tego co do tychczas w internecie wyczytalem to mysle ze z mieszkania nalezy nam sie kazdemu 1/3 (siostrze, zonie i mi) a z dzialki ta polowa powinna byc domnie i do siostry. To jest moje zdanie.
Wdowa po ojcu twierdzi ze tez jej sie 1/3 z tych 50% od ojca nalezy, czyli ja i siostra dostalismyby tylko po 1/6 dzialki.
Mieszkanie chce ona kompletnie bo twierdzi ze to wszystko ona kiedys finansowala pieniadzmi ktore ona rowniesz kiedys od swoich rodzicow dostala.
Wiec ona prosi mnie i siostry zebysmy sie na jej korzysc wszystkiego zrzekli a ona nas o wartosci 1/6 dzialki wyplaci.
Na inne warunki sie niechce zgodzic (np. czesc do uzgolenia za mieszkanie).
Twierdzi ze wtedy odda sprawe do Sadu aby cale mieszkanie dostac.
Oboje z siostra niewiemy co robic, jak wyglanda ta sytuacja prawnie wpolsce.
Prosze bardzo o porade.
mam problem bo juz od 82`roku mieszkam w niemczech i niemam pojecia o polskich przepisach i dlatego prosze o pomoc.
Sprawa wyglanda tak:
Po rozwodzie moich rodzicow ojciec zostal sam w polsce, ozenil sie drugi raz. Ja i siostra wyjechalismy na stale do niemiec. Ojciec kupil mieszkanie wlasnosciowe przed slubem i dzialke z domkem letnim po slubie. Mieszkanie jest 100% na ojca pisane, dzialka jest notarialnie pol na pol pisana, tz. 50% ojciec posiada i 50% jego zona.
Niestety, ojciec umarl w styczniu 2009. Niezostawil tez zadnego testamentu. Z tego co do tychczas w internecie wyczytalem to mysle ze z mieszkania nalezy nam sie kazdemu 1/3 (siostrze, zonie i mi) a z dzialki ta polowa powinna byc domnie i do siostry. To jest moje zdanie.
Wdowa po ojcu twierdzi ze tez jej sie 1/3 z tych 50% od ojca nalezy, czyli ja i siostra dostalismyby tylko po 1/6 dzialki.
Mieszkanie chce ona kompletnie bo twierdzi ze to wszystko ona kiedys finansowala pieniadzmi ktore ona rowniesz kiedys od swoich rodzicow dostala.
Wiec ona prosi mnie i siostry zebysmy sie na jej korzysc wszystkiego zrzekli a ona nas o wartosci 1/6 dzialki wyplaci.
Na inne warunki sie niechce zgodzic (np. czesc do uzgolenia za mieszkanie).
Twierdzi ze wtedy odda sprawe do Sadu aby cale mieszkanie dostac.
Oboje z siostra niewiemy co robic, jak wyglanda ta sytuacja prawnie wpolsce.
Prosze bardzo o porade.