C
caza7677
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam od 2 lat zajmowałam sie starsza schorowana sąsiadką i jej psem. Ze spr policji wynika ze nie ma ona zadnej rodziny. Zawsze wszystkim mowila ze z czlaej rodziny zyje tylko ona i piesek. Sasiadka przekazala mi klucze i prosila zeby nikomu nie oddawac bo mieszkanie ma byc przeznaczone dla mnie. spar zna dzielnicowa, spr w opiece spolecznej nigdy zadna rodzina sie nie zglosila,Pani ta byla zgloszona jako osoba samotna. W dzien kidy trafila do szpitala to ja bylam przy niej ja dzwonilam po karetke ja bylam w szpitalu i ja bylam przy niej do konca, bardzo mi dziekowala ze ja tyle dla niej robie byla mi wdzieczna. Ale niestety zmarła, nie pozsotawiajac testamentu. Pojawila sie jej wnuczka jako jedyna rodzina - ktora od 16 lat mieszka we wloszech i nidgy nie interesowała sie babcia - poniewaz syn tej Pani nie zyje, Byl rozwiedziony. Pani ktora sie opiekowalam nigdy o niej nie wspominała. Teraz wnuczka zada ode mnei oddania kluczy. Cala spr od poczatku zajmuje sie dzielnicowa, zna temat ma na ten tema t pisam, zreszta mam swiadkow ktorzy widzieli jak sie opiekowalam Pania Stasia.
Czy ja mam prawo w takiej sytuacji zlozyc do sadu wniosek o spadek zgodnie z jej ostatnia wola zeby mieskznaie i piesek nalezaly do mnie???? jakie mam szanse??? prosze o pilna odpowiedz.
Czy ja mam prawo w takiej sytuacji zlozyc do sadu wniosek o spadek zgodnie z jej ostatnia wola zeby mieskznaie i piesek nalezaly do mnie???? jakie mam szanse??? prosze o pilna odpowiedz.