Spadek po zmarłej cioci

  • Autor wątku Autor wątku sq6www
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sq6www

Użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
34
witam...
Kilka dni temu zmarła ciocia (94 lata).
Przez ostatni czas 15 miesięcy przebywała w domu opieki ze względu na brak możliwości opieki najbliższej rodziny. Zgromadziła sie pewna suma pieniędzy w DO które zostawały z emerytury. Ciocia nie zostawiła ani testamentu ani tez nie upoważniła nikogo do dyspozycji środkami pieniężnymi po śmierci.
Miała 4 siostry(każda siostra miała dzieci) z czego 3 juz nie żyją. Pozostała tylko jedna żyjąca (90lat)

W jaki sposób siostra może uzyskać prawo do dyspozycji tymi pieniędzmi z DO?
Napewno wiem , że sądownie ale to tez troche trwa...
Czy jest inny sposób ? prosił bym o wskazówki i pomoc w rozwiązaniu zaistniałej sytuacji. Dziękuję
 
Rozumiem, że ciocia nie ma męża ani dzieci, w tym w pełni przysposobionych (i nigdy ich nie miała, a jeśli miała, to wszystkie zmarły bezdzietnie)?

Poza tym konto bankowe zmarłej nie ma współwłaściciela? Taka osoba miałaby prawo do połowy zgromadzonych na koncie środków.

Jeśli ciocia nie ma ani żyjącego męża, ani dzieci (albo ich zstępnych), to po cioci dziedziczą jej siostra i dzieci pozostałych sióstr. O ile wiem, żadna z tych osób nie ma prawa dysponować środkami wchodzącymi w skład masy spadkowej (czyli np. znajdującymi się na koncie zmarłej), takie prawo zostanie nabyte wraz ze spadkiem. Szybciej od sądu pieniądze zostaną uwolnione przez notarialne nabycie spadku, ale 1. to droższa droga niż sądowa, a 2. u notariusza w tym samym czasie muszą stawić się wszyscy spadkobiercy lub ich pełnomocnicy i wszyscy muszą wyrazić zgodę co do sposobu podziału spadku. Po czym z aktem notarialnym wszystkie te osoby (w każdym razie te, które spadek nabyły) udają się do banku, w którym zmarła miała konto, przedkładają wniosek o wypłatę środków na podane przez nich rachunki bankowe i czekają do kilku tygodni.
 
Ciocia była samotna, niezamężna, bezdzietna. Pieniądze nie są w banku, tylko w DPS w depozycie
 
A, teraz rozumiem, dom pomocy społecznej. Nie miałam pojęcia, co rozumieć przez DO.

Ale to nie zmienia sytuacji - te pieniądze wchodzą w skład masy spadkowej, więc należą się wszystkim ustawowym spadkobiercom, którzy spadek przyjmą, w przewidzianych ustawą udziałach. Żeby je dostać, wszyscy spadkobiercy razem muszą iść do notariusza albo do sądu i tam się określić, czy przyjmują spadek, czy go odrzucają. Z dokumentem poświadczającym nabycie spadku ci spadkobiercy, którzy spadek przyjęli, mogą się udać do dps po swoje udziały.
 
Ok .. było by to do wykonania gdyby spadkobiercy byli w Polsce. Dwójka od wielu lat jest w Kanadzie(dzieci zmarłej siostry) a jedno dziecko mieszka gdzieś na Ukrainie (od lat nie ma z nią kontaktu)
 
Jak wspomniałam w pierwszym moim poście w tym temacie, nie trzeba się stawić osobiście, można to zrobić przez pełnomocnika.

Z tym spadkobiercą, z którym nie ma kontaktu, nic nie poradzę. Sama jestem w podobnej sytuacji (znaczy, na szczęście jeszcze nie, ale w perspektywie mam coś takiego), po jednej z moich cioć po jej śmierci będą dziedziczyć dzieci jej rodzeństwa, a jedno, choć (chyba...) jest w Polsce, zerwało wszelkie kontakty z rodziną, nikt nie wie, gdzie jest i czy w ogóle jeszcze żyje. W skład spadku tu też nie wejdzie żadna nieruchomość, więc gmina niczego nie będzie dociekać. Stąd sama też chciałabym wiedzieć, co zrobić w akurat takiej sytuacji.
 
Powrót
Góra