Spadek po zmarłym i gigantyczny rachunek za telefon

  • Autor wątku Autor wątku bumboos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bumboos

Użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
40
Witam

Kilka miesięcy temu zmarł mojej znajomej ojciec. Jej rodzice byli po rozwodzie - podziału majątku nie było gdyz tuz przed ogłoszeniem wyroku nastąpiła śmierć jednej ze stron. Jedynym wartościowym przedmiotem jaki miał ojciec była jego część mieszkania. Nie zamieszkiwal on w tym mieszkaniu-nie utrzymywał kontaktu z rodziną - jednak był cały czas zameldowany. Po jego śmierci naturalnym faktem było, że "jego połowa mieszkania" miała być podzielona na 3 dzieci które miał. Do sprawy spadkowej jeszcze nie doszlo.

Po jego śmierci wszystko zaczęło wracać do normy do czasu az przyszedł rachunek telefoniczny ....opiewajacy na sumę ok 10 000zl. Mianowicie na tydzien przed smiercia zaczął on wydzwaniac na jakies audiotele i inne numery o wysokich stawkach.

Bardzo proszę o informację czy kolezanka wraz z rodzenstwem bedzie musiala pokryc jego rachunek - czy jest szansa jakas by to ominac.

Jak mowię nie jest to zamozna rodzina- a kwota do spłacenia byłaby dla nich zabojcza zwłaszcza ze cała 3 dzieci studiuje.

Pozdrawiam i z gory dziękuję za podpowiedzi i przepraszam jesli zamiescilem post w zlym dziale.
 
o ile spadkobiercy przyjęli spadek to przyjęli również długi...
 
Dodam,że jak jeszcze nie przyjeli spadku (a mają na to 6 m-cy) to można też się zastanowić nad jego przyjęciem z tzw. dobrodziejstwem inwentarza (wtedy za długi odpowiada się do wysokości aktywów spadku). Zakładam że mieszkanie jest warte więcej niż 10.000. Można je sprzedać spłacić dług, reszte podzielić. W innej sytuacji nie zyskają nic.
 
Powrót
Góra