W Niemczech, podobnie jak w Polsce, spadkobiercy ustawowi, którzy zostali pominięci w testamencie, mają prawo żądać od spadkobierców testamentowych zachowku. Prawo do zachowku w Niemczech wynika z § 2303 BGB (Bürgerliches Gesetzbuch=niem. kodeks cywilny). Ten niemiecki przepis jest w swej istocie niemal identyczny z polskim przepisem o zachowku, jaki zawarty jest w art. 991 kodeksu cywilnego.
Zgodnie z tym wyżej podanym niemieckim przepisem, zstępni i rodzice spadkodawcy, jako ustawowi spadkobiercy, pominięci w testamencie, mają prawo do połowy wartości swego ustawowgo udziału w spadku. W Twoim przypadku są to dwie córki spadkodawcy, pominięte w jego testamencie; każda z nich ma prawo do połowy wartości tego, co odziedziczyłaby, jeśli testamentu by nie było. W Twoim przypadku nie da się od razu i jednoznacznie stwierdzić, jaki byłby ułamek, czyli ustawowy udział spadkowy każdej z córek, bo to zależy od tego, czy ojciec i jego żona żyli w rozdzielności majątkowej wg. niemieckiego prawa. A zatem podaję tu dwie możliwości:
1. Możliwość: Jeśli taka rozdzielność pomiędzy małżonkami była, to zgodnie z § 1931 ust. 4 BGB żona i dwie córki spadkodawcy ustawowo dziedziczyłyby w równych częściach po 1/3. W takim wypadku roszczenie obydwu córek o zachowek odpowiadałoby wartości po 1/6 spadku dla każdej z nich.
2.Możliwość: Inaczej będzie, jeśli ojciec tych dwóch córek nie miał ze swoją żoną rozdzielności majątkowej i żył z nią w ustawowym małżeńskim ustroju majątkowym (Uwaga: ten niemiecki małżeński ustawowy ustrój majątkowy jest zupełnie zupełnie inny niż w Polsce wg. pol. przepisów!) Wówczas ustawowy udział spadkowy żony wynosi w sumie 1/2, a zatem udziały ustawowe obydwu córek wynosić będą po 1/4 każda, a to oznacza, że miałaby prawo do zachowku w wysokości odpowiadającej 1/8 wartości spadku.
Pominąłem tu kwestie dotyczące samego praktycznego dochodzenia roszczenia o zachowek w Niemczech, tzn. czego można żądać od testamentowej spadkobierczyni w celu ustalenia wartości spadku, jej obowiązku udzielenia informacji itd. itd.