Spadek po zmarłym ojcu

  • Autor wątku Autor wątku lordcris
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lordcris

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2020
Odpowiedzi
14
Witam wszystkich forumowiczów.

Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc co mogę zrobić lub co powinienem zrobić.

20 lutego 2012 roku zmarł mój ojciec, z którym co ważne nie utrzymywałem kontaktu odkąd skończyłem około 7 lat. Obecnie mam 26 lat skończone. O jego śmierci dowiedziałem się od matki, która też nie utrzymywała z nim kontaktu od tego samego czasu co i ja. W maju 2012 roku skończyłem 18 lat, czyli w chwili zgonu ojca byłem niepełnoletni. Matka o śmierci ojca dowiedziała się od komornika, który przysłał pismo, że alimenty które są przyznane dla jej dzieci nie będą możliwe do ściągania, gdyż powód zmarł. Dowiedziała się o tym pod koniec roku 2012.
Dziś tj. 09.11.2020 roku, dostałem wezwanie do sądu jako uczestnik w sprawie o spadek po ojcu. Z racji tego, że sąd nie mógł ustalić, czy ojciec miał dzieci (bo nie utrzymywaliśmy kontaktu z nikim z jego rodziny), spadek dostała jego Rodzice. Matka zmarłego ojca odwołała się od spadku, twierdząc, że ojciec miał dzieci i zna tylko ich imię i nazwisko. Dlatego też po kilku latach w końcu mnie znaleźli. Matka zmarłego ojca nie chce przyjąć spadku, dlatego twierdzi, że to ja jako syn jestem prawowitym spadkobiercą. Dlatego sąd postanowił wezwać mnie na rozprawę, pewnie przez spadek, którymi są tylko długi i nic więcej.
Nie wiem co mam zrobić. Reasumując nie chce przyjąć tego spadku, gdy ojciec zmarł byłem niepełnoletni. Moja Matka o śmierci Ojca dowiedziała się pod koniec roku od komornika. Nie utrzymywałem z Nim kontaktu mniej więcej jak skończyłem 7 lat czyli 19 lat temu.
Co mogę zrobić w takim wypadku?
Bardzo proszę o pomoc :(
 
Piszesz, że Twoja matka dowiedziała się o śmierci ojca pod koniec 2012 r. Pytanie, kiedy Ty się o tym dowiedziałeś?
Jeśli w w momencie gdy dowiedziałeś się o śmierci ojca (a tym samym powołaniu Ciebie jako spadkobiercy ustawowego do spadku) byłeś już pełnoletni, to od tego momentu miałeś 6 miesięcy na odrzucenie spadku.
Jeśli nie odrzuciłeś spadku w ciągu wspomnianych 6 miesięcy, to teraz jest już po ptakach. Co gorsza, ponieważ ojciec zmarł w czasie obowiązywania starych przepisów, doszło do przyjęcia spadku wprost - zatem odpowiadasz za ewentualne długi spadkowe do pełnej ich wysokości.
 
A jeśli dowiedziałem się będąc niepełnoletni?
Można się odwołać od decyzji sądu, jeśli ten przyzna, że jestem spadkobiercą?
 
A jeśli dowiedziałem się będąc niepełnoletni?
Wówczas to Twój opiekun prawny (matka) powinna w Twoim imieniu odrzucić spadek w terminie 6 miesięcy.

Odwoływać można się zawsze i od wszystkiego, ale w tym konkretnym przypadku aby odwołanie było skuteczne musiałbyś:
- odrzucić spadek
- udowodnić, że od chwili gdy dowiedziałeś się o swoim powołaniu do spadku (śmierci ojca) do chwili odrzucenia spadku minęło nie więcej niż 6 miesięcy.
 
Czyli chcąc nie chcąc spadek przypadnie mnie? Przecież to jest chore.. Dla mnie to był obcy człowiek. Wynajęcie adwokata coś pomoże?
 
De facto już przypadł z mocy samej ustawy, postanowienie sądu tylko to potwierdzi.
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - jako syn jesteś ustawowym spadkobiercą ojca. To ze nie utrzymywałeś z nim kontaktu nie ma tu nic do rzeczy.
Należało odrzucić spadek w ustawowym terminie 6 miesięcy od chwili gdy dowiedziałeś się o jego śmierci.
Moim zdaniem w tym przypadku adwokat to tylko niepotrzebne marnowanie pieniędzy.
 
Jakie mam wyjście? Jeśli w ogóle mam.
 
Szczerze mówiąc nie widzę żadnego - chyba że byłbyś w stanie przekonać sąd, że dopiero co dowiedziałeś się o śmierci ojca (nie minęło jeszcze 6 miesięcy).
 
Jak dowiedziałem się, że ojciec nie żyje pojechałem do jego Matki poznać jego rodzinę. Jego Matka powiedziała mi, że po Ojcu nie ma żadnego spadku, długów i że nie mam czego tu szukać (nie pojechałem tam w celu przejęcia czegokolwiek..) i w sumie pogadaliśmy 2 minuty i wyszedłem. Tak samo zeznała przed sądem, że nie wiedziała, że ma długi. Wprowadziła mnie w błąd bo jednak te długi ma jak się okazało. Czy w takim przypadku nie jest to przesłanka do odrzucenia spadku? Do odwołania się? Zrzeczenia?
 
Znalazłem coś takiego:
Pamiętać jednak należy, że odrzucenie spadku po upływie 6 miesięcy będzie możliwe tylko wyjątkowo. Zgodnie bowiem z art. 1019 § 1 k.c. jeżeli oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku zostało złożone pod wpływem błędu lub groźby, stosuje się przepisy o wadach oświadczenia woli z następującymi zmianami 1) uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia powinno nastąpić przed sądem oraz 2) spadkobierca powinien jednocześnie oświadczyć, czy i jak spadek przyjmuje, czy też go odrzuca. Natomiast par. 2 stanowi, że spadkobierca, który pod wpływem błędu lub groźby nie złożył żadnego oświadczenia w terminie, może w powyższy sposób uchylić się od skutków prawnych niezachowania terminu.
 
Możesz się na to powołać, ale szczerze mówiąc jest to dość wątła przesłanka. Ostatecznie matka ojca nie musiała orientować się w jego sytuacji finansowej.
Zresztą Ty nie złożyłeś żadnego oświadczenia - ani o odrzuceniu spadku, ani o jego przyjęciu (tym samym do przyjęcia spadku doszło "z automatu"), więc powołanie się na art. 1019 par. 1 KC może być w tej sytuacji raczej naciągane - żadne oświadczenie nie miało miejsca.

Powiem tak - próbuj, nie masz nic do stracenia.
 
No tak, ale par. 2 stanowi, że spadkobierca, który pod wpływem błędu lub groźby nie złożył żadnego oświadczenia w terminie, może w powyższy sposób uchylić się od skutków prawnych niezachowania terminu. Wpływem błędu było to co Matka zmarłego mi powiedziała, a jego siostra, która też przy tym była to potwierdziła. Więc skoro nie ma żadnego spadku, ani długów to nie zrobiłem nic.
 
Umknęła wam jedna, ale bardzo ważna rzecz. Jeżeli w chwili śmierci ojca pytający był małoletni, to dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza. Czyli tłumacząc łopatologicznie - jeżeli w spadku po ojcu nie było żadnych aktywów, tylko długi, to ostatecznie nie będzie musiał ich spłacać.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Umarł w lutym, a ja skończyłem 18 lat w maju. Rozmawiałem z mamą i ustaliliśmy, że dowiedziała się o jego śmierci w marcu. Czyli byłem niepełnoletni. Termin od lutego, licząc 6 miesięcy to sierpień czyli byłem już pełnoletni. W dalszym ciągu dziedzicze z dobrodziejstwem inwentarza?
 
Każda osoba będąca osobą małoletnią w chwili otwarcia spadku, dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Jeśli ja dziedzicze z dobrodziejstwem inwentarza, a moja siostra była pełnoletnia w momencie śmierci ojca, to ona przejmuje 50 procent spadku czy całość? Czy jak to wygląda?
 
Oboje dziedziczycie z dobrodziejstwem inwentarza. Wystarczy, że jeden ze spadkobierców jest małoletni w chwili otwarcia spadku, wtedy wszyscy spadkobiercy ustawowi dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Czy ja muszę to jakoś udowodnić, że dowiadując się o jego śmierci byłem niepełnoletni? Czy wystarczy sam fakt że zmarł w lutym a ja kończyłem 18 lat w maju?
 
lordcris napisał:
Czy ja muszę to jakoś udowodnić, że dowiadując się o jego śmierci byłem niepełnoletni? Czy wystarczy sam fakt że zmarł w lutym a ja kończyłem 18 lat w maju?
Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem jasno, że jeżeli w chwili śmierci jeden ze spadkobierców jest małoletni, to dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Ok to jakieś pocieszenie jest. Jeśli nie miał żadnego majątku, którym można byłoby pokryć jego długi to w takim wypadku sprawa jak będzie wyglądała?

Sąd na koniec rozprawy wyda postanowienie, że matka mojego zmarłego ojca nie jest spadkobiercą, tylko ja? I potem muszę składać jakiś osobny wniosek do sądu czy jak to wygląda? Nie wiem czy zrozumiecie moje pytanie, aczkolwiek mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi 😔
 
Powrót
Góra