K
kiniakaja
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie,
siostra mojej babci wyemigrowała do USA (stan Nowy Jork, New Jersey, Perth Amboy) wiele lat temu jako panna, tam, wraz z ówczesnym narzeczonym kupiła połowę domu na swoje panieńskie nazwisko a on drugą połowę domu - na swoje nazwisko. Po jakimś czasie zawarli związek małżeński, ale połowa domu ciotki nadal była na jej panieńskie nazwisko. Nigdy nie mieli dzieci. Po wielu latach ciotka zmarła, jednakże kilka lat przed swoją śmiercią zostawiła mojej mamie a swojej siostrzenicy list w formie testamentu, w którym zawarła informacje, że nie chce by jej majątek trafił w ręce wuja. Od tego momentu, czyli od 2010 r. toczymy batalię w sądzie o spełnienie ostatniej woli ciotki. Sprawa jest dość skomplikowana z uwagi na to, że część majątku znajduje się w Polsce a część w Stanach Zjednoczonych. Aktualnie walczymy o to, by ustalić wcześniej wspomniany list testamentem, gdyż ciotka zawarła w nim swoją ostatnią wolę. List jest sporządzony w formie nam tego nie ułatwiającej niestety, gdyż pomimo zawartych wszelkich danych i dyspozycji co do jej majątku widnieje tylko jej podpis, brak jest podpisu ewentualnych świadków czy pieczęci notarialnej. Dodatkowym kłopotem jest ogromny konflikt w rodzinie oraz blokady informacyjne praktycznie z każdej strony.
Uzyskaliśmy informacje, ze wuj zgłosił w ich urzędzie, że ciotka zmarła i nie miała rodziny (mimo, że to nie prawda, gdyż w Polsce są dwie siostry a w Belgii trzecia, o których wuj wiedział, że żyją, miał nawet z nimi kontakt). Urząd ustalił administratora połowy domu ciotki, który wystawił tą część na sprzedaż za 1 dolara i wuj tą część za taką kwotę kupił, bądź nabył praw do administrowania domem. Wiemy, że w sądzie w USA toczyło się jakieś postępowanie spadkowe, aktualnie czekamy za kwerendą akt, tyle, że tu pojawia się kolejny problem, gdyż dowiedzieliśmy się, że mąż spaddawczyni, wspomniany wujek zmarł kilka dni temu co może zaskutkować zawieszeniem naszego postępowania. Rodziny wujka nie znamy, nie wiemy czy żyją i czy wujek poczynił jakieś kroki w celu dyspozycji jego majątkiem po jego śmierci.
Na chwilę obecną wiemy, że w Polsce znajduje się mieszkanie, które ciotka kupiła wiele lat temu i do jego administrowania upoważniła moją babcię, natomiast w liście życzyła sobie by to mieszkanie odziedziczyła moja niepełnosprawna siostra, która niestety półtora roku temu zmarła. Po siostrze przeprowadziliśmy postępowanie spadkowe, w którym spadkobiercami orzeczono mnie i moją matkę, co zaskutkowało tym, że również weszłyśmy w skład postępowania spadkowego po wspomnianej ciotce.
Uzyskaliśmy również informacje, że w USA spadkodawczyni miała założone lokaty w trzech bankach, lokaty jednak zostały zamrożone, nawet nasz polski sąd nie może ustalić na kogo były zapisane jakie znajdują się na nich kwoty. Spadkodawczyni życzyła sobie, by wszelkie środki finansowe pozostałe po niej zostały rozdzielone na całe rodzeństwo, a w przypadku ich śmierci na ich spadkobierców.
W związku z powyższym, kieruję do Państwa pytanie, czy jest możliwość uzyskania jakiejkolwiek informacji co mamy dalej robić.
siostra mojej babci wyemigrowała do USA (stan Nowy Jork, New Jersey, Perth Amboy) wiele lat temu jako panna, tam, wraz z ówczesnym narzeczonym kupiła połowę domu na swoje panieńskie nazwisko a on drugą połowę domu - na swoje nazwisko. Po jakimś czasie zawarli związek małżeński, ale połowa domu ciotki nadal była na jej panieńskie nazwisko. Nigdy nie mieli dzieci. Po wielu latach ciotka zmarła, jednakże kilka lat przed swoją śmiercią zostawiła mojej mamie a swojej siostrzenicy list w formie testamentu, w którym zawarła informacje, że nie chce by jej majątek trafił w ręce wuja. Od tego momentu, czyli od 2010 r. toczymy batalię w sądzie o spełnienie ostatniej woli ciotki. Sprawa jest dość skomplikowana z uwagi na to, że część majątku znajduje się w Polsce a część w Stanach Zjednoczonych. Aktualnie walczymy o to, by ustalić wcześniej wspomniany list testamentem, gdyż ciotka zawarła w nim swoją ostatnią wolę. List jest sporządzony w formie nam tego nie ułatwiającej niestety, gdyż pomimo zawartych wszelkich danych i dyspozycji co do jej majątku widnieje tylko jej podpis, brak jest podpisu ewentualnych świadków czy pieczęci notarialnej. Dodatkowym kłopotem jest ogromny konflikt w rodzinie oraz blokady informacyjne praktycznie z każdej strony.
Uzyskaliśmy informacje, ze wuj zgłosił w ich urzędzie, że ciotka zmarła i nie miała rodziny (mimo, że to nie prawda, gdyż w Polsce są dwie siostry a w Belgii trzecia, o których wuj wiedział, że żyją, miał nawet z nimi kontakt). Urząd ustalił administratora połowy domu ciotki, który wystawił tą część na sprzedaż za 1 dolara i wuj tą część za taką kwotę kupił, bądź nabył praw do administrowania domem. Wiemy, że w sądzie w USA toczyło się jakieś postępowanie spadkowe, aktualnie czekamy za kwerendą akt, tyle, że tu pojawia się kolejny problem, gdyż dowiedzieliśmy się, że mąż spaddawczyni, wspomniany wujek zmarł kilka dni temu co może zaskutkować zawieszeniem naszego postępowania. Rodziny wujka nie znamy, nie wiemy czy żyją i czy wujek poczynił jakieś kroki w celu dyspozycji jego majątkiem po jego śmierci.
Na chwilę obecną wiemy, że w Polsce znajduje się mieszkanie, które ciotka kupiła wiele lat temu i do jego administrowania upoważniła moją babcię, natomiast w liście życzyła sobie by to mieszkanie odziedziczyła moja niepełnosprawna siostra, która niestety półtora roku temu zmarła. Po siostrze przeprowadziliśmy postępowanie spadkowe, w którym spadkobiercami orzeczono mnie i moją matkę, co zaskutkowało tym, że również weszłyśmy w skład postępowania spadkowego po wspomnianej ciotce.
Uzyskaliśmy również informacje, że w USA spadkodawczyni miała założone lokaty w trzech bankach, lokaty jednak zostały zamrożone, nawet nasz polski sąd nie może ustalić na kogo były zapisane jakie znajdują się na nich kwoty. Spadkodawczyni życzyła sobie, by wszelkie środki finansowe pozostałe po niej zostały rozdzielone na całe rodzeństwo, a w przypadku ich śmierci na ich spadkobierców.
W związku z powyższym, kieruję do Państwa pytanie, czy jest możliwość uzyskania jakiejkolwiek informacji co mamy dalej robić.