Spadek, pomoże ktoś?

  • Autor wątku Autor wątku zama23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zama23

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
9
Witam. Sprawa wygląda następująco ciocia i wujek przepisali na siostrę mieszkanie testament spisali u notariusza, po śmierci wujka, trochę się pokłóciła z siostrą i zapisała mi połowę tego mieszkania mój testament jest wpisany odręcznie. Co w takiej sytuacji, siostrą twierdzi że notariusz nie przyjmie takiego testamentu dopóki sąd nie zatwierdzi. W takim razie jakie mam skierować pismo do sądu?
 
Parę pytań, związanych mniej czy bardziej ściśle ze sprawą:
1. czy ciocia żyje?
2. kto nabył spadek po wujku? było prowadzone postępowanie spadkowe albo sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia?
3. w jaki sposób dokładnie ciocia i wujek "przepisali" mieszkanie na siostrę?
 
Ciocia nie żyje od pół roku, ale testament pierwszy u notariusza przez wujka i ciocie są dwa testamentu na mieszkanie na siostrę u notariusza ( wujka i cioci), po śmierci wujka ciocia spisała że połowa mieszkania jest moja testamentem własnoręcznym. Nikt jeszcze nie nabył spadku po cioci i wujka (mieszkanie) i teraz mam jeszcze pytanie siostrą była sama u notariusza i powiedziała mi że mojego testamentu nie może zatwierdzić jeśli sąd go nie potwierdzi , a oboje wyrażamy zgodę na podział majątku i teraz mam pytanie czy mówi mi prawdę, bo ogółem spieszy się jej z sprzedadzą mieszkania i mówi że sami się podzielimy. Chcę zweryfikować czy mówi prawdę. Chora sytuacja z góry dziękuję za pomoc
 
Czyli chcesz z siostrą dokonać działu spadku u notariusza?

W pierwszej kolejności trzeba dokonać stwierdzenia nabycia spadku po cioci i wujku. Po wujku można to nawet zrobić notarialnie, w formie aktu poświadczenia dziedziczenia. Po cioci, z uwagi na wątpliwości notariusza, należałoby to zrobić sądowo - w formie wniosku o stwierdzenie nabycia spadku.

Z tego co rozumiem problem jest z formą i charakterem drugiego testamentu cioci. W chwili jej śmierci istniały bowiem dwa testamenty - wcześniejszy notarialny ze skutecznym zapisem windykacyjnym mieszkania na rzecz siostry, oraz późniejszy własnoręczny z wątpliwym prawnie rozporządzeniem na twoją rzecz. Zapis windykacyjny - tutaj rozumiany jako przeniesienie własności nieruchomości z chwilą otwarcia spadku - może być bowiem zawarty jedynie w testamencie sporządzonym w formie aktu notarialnego. Wydaje mi się, że notariusz ma nadzieję, że w toku postępowania o stwierdzenie nabycia spadku sąd wskaże, który testament jest skuteczny (czyli czy to "zapisanie" ci części nieruchomości zostało zrobione prawidłowo i skutecznie), i na podstawie tego będzie już mógł sporządzić waszą umowę działową.
 
Dziękuję za pani świetną pomoc i wyjaśnienie tych zawiłych kwestii. Niestety, albo i stety z sądem i prawem nie miałem w życiu doczynienia, a szukałem 3 dni odpowiedzi na internecie, aż trafiłem tutaj na Panią. Gdybym tylko mógł podziękował bym chociażby bukietem kwiatów. Jeszcze jedno pytanko, bo siostra stwierdziła że takie testament łatwo podważyć, tym że na przykład ciocia miała demencje, tak mi ostatnio powiedziała i mogła by namówić osobę z rodzinny u której ciocia mieszkała pod koniec życia, żeby coś takiego poświadczyła i co w takiej sytuacji naprawdę mam dylemat czy zafuac czy nie totalny mętlik i jak by to wyglądało jeśli do takiego czegoś by doszło
 
Ostatnia edycja:
Dodam że sama tak stwierdziła, z imienia tejże osoby która mogła by to poświadczyć, bo to także osoba z rodziny. Przepraszam za możliwe niespójne i niezrozumiałe pisanie. Jakie mam wtedy opcje? Powołać lekarza rodzinnego że ciocia nigdy nie chorowała na żadnego alzheimera, lub demencje starczą, bardzo prawdopodobne że miał bym też wiarygodnego świadka dodatkowo co mógł by to potwierdzić,jeśli siostra chciała by postąpić w ten sposób. Dziwne mi się wydało po prostu za ni stąd ni zowąd wyskoczyła mi z takim czymś jeśli nie chciał bym się zgodzić na jej opcje, czyli ukrycie mojego testamentu.
 
Ostatnia edycja:
Raczej nie zgadzałabym się na "ukrycie testamentu".

Niezależnie od skuteczności rozporządzenia, jest to jednak ostatnia wola cioci. Trudno mi powiedzieć, jak Sąd orzekłby w takiej sprawie, ale całkowite pominięcie testamentu ręcznego byłoby absolutnie niezgodne z wolą spadkodawczyni. W przypadku ukrycia tego testamentu zostaje Pan "z niczym", a wola cioci zostaje wypaczona.

Czy łatwo podważyć taki testament? Łatwo podnieść taki argument, ale udowodnić taki przypadek to już naprawdę trudna sprawa. Przy ocenie takiego zarzutu sąd z pewnością wezwałby członków rodziny na świadków, a przede wszystkim dopuściłby dowód z opinii biegłego psychiatry na okoliczność poczytalności cioci w chwili sporządzania testamentu. Taki biegły, po zapoznaniu się z aktami sprawy (w szczególności zeznaniami świadków) i dokumentacją medyczną spadkodawczyni wskazałby, czy taka sytuacja miała miejsce. Z doświadczenia napiszę, że żeby stwierdzić taki brak świadomości czy swobody przy sporządzaniu testamentu potrzebne są - kolokwialnie pisząc - twarde dowody. Jeżeli nikt nie potwierdzi, że ciocia miała problemy psychiczne, nie leczyła się, to bardzo mało prawdopodobne że akurat w chwili sporządzania testamentu taka sytuacja miałaby miejsce. Biegły, jako lekarz specjalista, na pewno wziąłby wszystkie okoliczności pod uwagę i wydałby stosowną opinię.
 
Naprawdę dziękuję Pani serdecznie. Rozwiała pani moje wszystkie wątpliwości i postąpię tak jak pani mi poradziła. Naprawdę jest pani wielkim człowiekiem, oby więcej takich ludzi na świecie, jeszcze raz pozdrawiam. Temat można zamknąć.
 
Powrót
Góra