zgodnie z ustawą Pani po wujku nie dziedziczy(a może jednak?). reguluje to:
Art. 932. KC
§ 1. W braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice.
§ 2. Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku. Jeżeli ojcostwo rodzica nie zostało ustalone, udział spadkowy matki spadkodawcy, dziedziczącej w zbiegu z jego małżonkiem, wynosi połowę spadku.
§ 3. W braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada jego rodzicom w częściach równych.
§ 4. Jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych.
§ 5. Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Podział tego udziału następuje według zasad, które dotyczą podziału między dalszych zstępnych spadkodawcy.
czyli jak widać spadek po Pani wujku przypada dzieciom tych 3 synów którzy zmarli przed Pani babcią.
no i tu się pojawia kwestia, czy na pewno po wujku się Pani nic nie należy...jak rozumiem babcia miała 4 synów, 3 zmarło przed nią, jeden ją przeżył...z tego wynika że żaden z nich nie był Pani ojcem, czy ta 4 miała jeszcze siostrę która była/jest Pani matką? jeśli tak to albo ona albo Pani (jeśli matka nie żyje) bierze udział w spadkobraniu po wujku...
jeśli chodzi o zachowek to dzieci rodzeństwa Pani wujka moim zdaniem nie są uprawnieni do zachowku...