spadek-testament

  • Autor wątku Autor wątku makinom
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

makinom

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
29
Mam testament po mamie, napisany w gminie przy dwóch świadkach.jeszcze nie złożyłam wniosku o nabycie spadku.Rodzeństwo mówi że spadek mi się nie należy.Czy taki testament można podważyć w sądzie?zaznaczam że mama była w pełni władz umysłowych , choć nie zdziwiłabym się gdyby rodzeństwo w sądzie mówiło inaczej.Proszę o pomoc.
 
ale jaka pomoc - pomoc to bardziej im potrzebna,bo mowic sobie moga, trzeba to udowodnic dokumentacja i bieglymi. Jesli w gminie nie skopali tego formalnie, to testament zapewnie jest skuteczny. A jesli sie z rodzina nie lubicie to i tak sie poklocicie jak sie pojawi kwestia zachowku.
 
makinom:

popieram dendzera;

jest tak, nie tylko w sądzie, ale i w życiu, że ludzie to wiele mówią, a mało robią;
najczęściej w sądzie to im wstyd będzie gadać na matke, że ześwirowała, chociaz się to zdarza;
tyle, że sąd rozstrzyga sprawe na podstawie dowodów, a nie gadania;
gdyby sąd każdego słuchał, jak gada, to by praktycznie żadej sprawy nie zakończył, tylko słuchał;

od słuchania, to jest psycholog i psychiatra
 
może bardziej sprecyzuję.mama mieszkała z bratem.brat umarł i majątek odziedziczyli wszyscy.tylko nie było się komu zaopiekować mamą. na początku ,ponieważ mieszkam najbliżej po prostu tam jeździłam i pomagałam, niektórym się nie podobało że mama mieszka sama.wyszło że trafiła do mnie.po jakimś czasie spisała testament w gminie, przepisała na mnie swoją częsć .testament ma pieczątki, są wpisani świadkowie , zresztą pracownicy gminy.ja myślę że nie mogą nic zrobić , ale chciałam się upewnić . choć przyznam że kwestia zachowku trochę mnie zaskoczyła. mogą się o niego starać?
 
testament oceni sad i wtedy zobaczysz co i jak.
co do zachowku - moga zadac, ale nie uprzedzajmy faktow. Moze nie znajda tego fantastycznego forum i takiej opcji nie odkryja
 
albo kupią avokado, które powie im podczas wyciskania z niego soków, iż nic się nie należy;p

ostatnio w sądzie przysłuchałem się panu mecenasowi i klientowi, właśnie podobny poziom miała ich rozmowa, jak wyciskanie soku z avokado;p
 
Powrót
Góra