spadek w następnej sprawie spadkowej...

  • Autor wątku Autor wątku kubiccy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kubiccy

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
15
Trudno jest mi sprecyzować pytanie. Załóżmy, że brzmi mniej więcej tak: Gdy osoba x (będąca w związku małżeńskim z osobą y, która umarła) odziedziczyła działkę , to działka wchodzi w skład wspólnego majątku? Po śmierci osoby y ta działka także powinna podlegać sprawie spadkowej?
Proszę o odpowiedź
 
Nie. Z chwilą śmierci ustała wspólność majątkowa i osoba x posiada jedynie swój majątek osobisty.
 
A jeżeli osoba y żyła, gdy osoba x odziedziczyła działkę...
Serdecznie dziękuję za odpowiedź
 
Spadki wchodzą do majątku odrębnego. A więc także nie.
 
serdecznie dziękuję za rzeczowa odpowiedź.
A i jeszcze jedno. Jeżeli na tej działce osoba x z osoba y wybudowali nieruchomość ze wspólnych pieniędzy, czy w takiej sytuacji sama nieruchomość może podlegać jako spadek po osobie y?
 
Już na koniec dla zainteresowanych mogę, napisać że podlega spadkowi sama nieruchomość:) tak wyjaśniono mi
 
Pasqud - udzielając porad bądźmy precyzyjni i stosujmy obowiązujące nazewnictwo. Nie ma już majątku odrębnego tylko majątek osobisty.
Kubiccy - Jeżeli na działce x została wybudowany budynek przez x i y to należy on do właściciela działki czyli x. W żadnym wypadku w skład spadku nie może wchodzić sama nieruchomość. Nieruchomość co do zasady dzieli los gruntu na którym stoi. Nie może ktoś odziedziczyć budynku bez gruntu.
 
Ciekawe spostrzeżenie. Natomiast prawnik mojego znajomego (którego tyczy się sprawa) twierdzi, że można ubiegać się o tą nieruchomość. Wysłał do sądu odpowiednie pismo... W dodatku nieruchomość została zbudowana na działce rolnej, nie jest wpisana w księgi, ani nawet nie jest płacony podatek od nieruchomości.
 
Ciekawe jakie pismo wysłał ten prawnik do sądu. Nieważne na jakiej działce został zbudowany dom , grunt to grunt. Jeśli ktoś wybudował dom na nieswojej ziemi może żądać zwrotu poniesionych nakładów. Polecam też art. 231 k.c.
Art. 231. § 1. Samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na powierzchni lub pod powierzchnią gruntu budynek lub inne urządzenie o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może żądać, aby właściciel przeniósł na niego własność zajętej działki za odpowiednim wynagrodzeniem.
§ 2. Właściciel gruntu, na którym wzniesiono budynek lub inne urządzenie o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może żądać, aby ten, kto wzniósł budynek lub inne urządzenie, nabył od niego własność działki za odpowiednim wynagrodzeniem.

W waszej sytuacji mogłoby dojść do takiej sytuacji że kto inny byłby właścicielem ziemi a kto inny domu na nim posadowionego. Niemożliwe co do zasady.
 
"W żadnym wypadku w skład spadku nie może wchodzić sama nieruchomość. Nieruchomość co do zasady dzieli los gruntu na którym stoi"

Skoro wytykasz Naliku cudze niedokładności (swoją drogą fakt ze posluguje sie ktos pojeciem ktore zostalo wyparte wieki temu swiadczy akurat o tym ze osoba ta troche czasu juz w tym prawie siedzi) to bacz na swoje.
Popisales takie glupoty, ze powinienes zostac cofniety na II rok prawa. Budynek co do zasady nie jest nieruchomoscia a czescia skladowa nieruchomosci gruntowej. Wyjatek stanowia czasem budynku posadowione na gruncie oddanym w uzytkowanie wieczyste czy juz dzis nie spotykana wlasnosc tymczasowa - patrz grunty warszawskie.
Nie komentuje stwierdzenia ze nieruchomosc nie moze wchodzic w sklad spadku.

W sprawie beda do rozliczenia naklady albo faktycznie przeniesienie wlasnosci dzielki zajetej pod budowe za odpowiednim wynagrodzeniem. Grunt wchodzi w sklad majatku osobistego tego kto go odziedziczyl a dom wybudowany przynalezy jako czesc skladowa do gruntu. Wlasnosc gruntu rozciaga sie na czesci skladowe.
 
Żadnych głupot nie napisałem i czepiasz się Dura lex (sed lex). Ty w zasadzie przepisałeś to co ja zaznaczyłem. Jeśli chodzi o stwierdzenie że nieruchomość nie może wchodzić w skład spadku to przeczytaj posta dokładnie od początku. Kubiccy napisali "osoba x z osoba y wybudowali nieruchomość". Tak więc moja "nieruchomość" to był skrót myślowy budynku żeby Kubiccy wiedzieli do czego się odnoszę. Chyba jasne nie ?

A to, że ktoś używa starych pojęć (wcale zresztą nie wypartych wieki temu) i "niby to siedzi w prawie" to o niczym nie świadczy. Chyba że nie można poprawiać moderatora. Przepr.
 
Czepiam sie tak samo jak Ty. Moderator moderatorem. Prawnik zrozumie oba pojecia (majatek osobisty czy odrebny). Prawnik za to nie zrozumie zdania ze ktos wybudowal nieruchomosc na gruncie.

Mniejsza z tym. Skutek jest taki ze juz takiego błędu nie popelnisz

Pozdr.
 
Nie mów że nie wiedziałeś , że wybudowanie nieruchomości na gruncie to chodzi o budynek ? pozdr.
 
Domyśliłem się.

Wybudowanie nieruchomosci na gruncie w pierwszej kolejnosci kojarzy sie z sytuacja, w ktorej grunt nie jest przedmiotem wlasnosci ososby budującej, a co najwyzej grunt ten zostal oddany w uzytkowanie wieczyste, a wiec jest wlasnoscią zupelnie innej osoby niz osoba budująca.
A nieruchomoscią jest to co moze byc przedmiotem odrębnej własności.
Jesli udzielasz porad jednoczesnie czepiajac sie terminologii uzywanej przez innych to licz sie z tym, ze ktos bedzie czepial się Ciebie.
Swoją drogą ciekawe z kim miales wykłady z cywila. Bynajmniej nie z Olejniczakiem.
 
Czasami aby coś osobom niezwiązanym z prawem wytłumaczyć zasadnym jest odejście od terminologii prawniczej na rzecz terminów przez nich używanych dla lepszego zobrazowania tematu. Chyba nigdy nie miałeś kontaktu z ludźmi celem udzielania im porad prawnych bo gdybyś miał to wiedziałbyś że inaczej się rozmawia np. z inżynierem a inaczej z osobą po 4 klasach szkoły podstawowej. Ale zakończmy ten wątek w poście bo ta dyskusja nie ma dalej sensu.
 
Faktycznie osobie po czwartej klasie podstawowki nie udzielalem porady prawnej.
Przypominam Pani kto zaczał poczuczac.

Mimo wszystko pozdrawiam
 
Powrót
Góra