Spadek w postaci mieszkania i dług.

  • Autor wątku Autor wątku MuzykaJa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MuzykaJa

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2022
Odpowiedzi
26
Witam,
Po krotce postaram się opisać swoj problem. Zmarł ojciec, pozostawił po sobie mieszkanie i dług w banku w wysokości 10 tysiecy. Dwoje spadkobierców, ja i siostra. Ktora aktualnie zajmuje ze swoją rodziną mieszkanie. Czyli przedmiot spadku. Tu zaczynają się schody. Wątpię, by mnie spłaciła dobrowolnie. Dług jest do spłaty na połowę. Nie odzyskam więc utopionych w dług ojca pieniędzy w najbliższym czasie, o ile w ogóle. Czy pozostaje mi tylko zrzeczenie się spadku? Czy mam w tej kwestii jakiekolwiek inne pole manewru?
 
Jeżeli nie ma możliwości spłaty lub dogadania się to zawsze można mieszkanie sprzedać i podzielić się pieniędzmi.
 
Ona nie chce mieszkania sprzedać. Żyje z zasiłków , ktore za parę lat się pokończą. I ani myśli, spadek podzielić. Mam spłacać, dług który zaciągnęli wspólnie z ojcem. I czekać aż to mieszkanie zaczną zadłużać. Nie uśmiecha mi się, przez taką współwłasność. Wpędzić się w większe problemy.Mam swój kredyt hipoteczny, pięć tysięcy jestem w stanie spłacić Przy czym, przy takim stanie rzeczy, nie wiem, czy jest sens, czy po prostu zrzec się, by nie narobić sobie przez jej nieodpowiedzialność większych kłopotów. Gdy to mieszkanie zacznie zadłużać na przykład.
 
MuzykaJa napisał:
Ona nie chce mieszkania sprzedać. Żyje z zasiłków , ktore za parę lat się pokończą. I ani myśli, spadek podzielić. Mam spłacać, dług który zaciągnęli wspólnie z ojcem. I czekać aż to mieszkanie zaczną zadłużać. Nie uśmiecha mi się, przez taką współwłasność. Wpędzić się w większe problemy.Mam swój kredyt hipoteczny, pięć tysięcy jestem w stanie spłacić Przy czym, przy takim stanie rzeczy, nie wiem, czy jest sens, czy po prostu zrzec się, by nie narobić sobie przez jej nieodpowiedzialność większych kłopotów.
 
Ale można to zrobić sądownie i wtedy ona nie ma nic do gadania.
 
Powrót
Góra