Y
yojimbo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Mam parę pytań w związku ze spadkiem po ojcu. Rozprawa spadkowa odbyła się 14 grudnia (wyrok uprawomocnił się 2 stycznia). Spadek został podzielony na 4 osoby: na mnie (syn), brata, siostrę i matkę (ubezwłasnowolniona - jestem opiekunem prawnym). Spadkiem jest wkład mieszkaniowy. Mieszkanie jest lokatorskie i musi być określony główny najemca. Rodzeństwo zgodziło się na zrzeczenie wkładu mieszkaniowego na mnie. W tym momencie nasuwa się parę pytań:
1. Czy bez problemu mogę się zrzec za matkę jej części wkładu?
2. W jaki sposób rodzeństwo może się zrzec swojej części wkładu mieszkaniowego? W spółdzielni poradzili, aby rodzeństwo zrzekło się notarialnie, aby nie musieli osobiście się zjawiać w spółdzielni (koszty podróży i brak czasu). Czy muszą znać wartość wkładu mieszkaniowego już u notariusza czy mogą napisać coś w stylu "zrzekam się swojej części wkładu mieszkaniowego" a w spółdzielni sobie poradzą?
3. Ile mamy czasu na rozliczenie się ze spadku w urzędzie skarbowym? ktoś mi mówił, że 30 dni od uprawomocnienia wyroku (czyli od 2 stycznia). A może 30 dni od rozprawy?
4. Jakie dokumenty muszę złożyć w urzędzie skarbowym? Nie wiem za bardzo ile jest tego wkładu mieszkaniowego. Ktoś mi mówił że muszę złożyć druk spz2 i "rzeczywistą wartość wkładu mieszkaniowego na dzień zgonu" ojca. Jak mam coś takiego zdobyć? Jak w ogóle to określić? w spółdzielni mieszkaniowej za bardzo nie wiedzą jak coś takiego wystawić.
5. Czy spadek w postaci wkładu mieszkaniowego podlega jakiemukolwiek opodatkowaniu? Czy będę musiał coś płacić skarbówce?
6. Czy wkład mieszkaniowy jest dochodem dla skarbówki? Jestem studentem i boję się, że w przyszłym roku mogę pozostać bez stypendium, jeżeli będzie to dochód. Dla mnie to jest za bardzo nielogiczne, żeby wkład mieszkaniowy, który i tak nie może być wybrany (jeśli dalej chcę tam mieszkać) był dochodem.
Bardzo przepraszam za błędy i ewentualne pomyłki. Nie bardzo siedzę w temacie. Z góry dziękuję za odpowiedz.
Mam parę pytań w związku ze spadkiem po ojcu. Rozprawa spadkowa odbyła się 14 grudnia (wyrok uprawomocnił się 2 stycznia). Spadek został podzielony na 4 osoby: na mnie (syn), brata, siostrę i matkę (ubezwłasnowolniona - jestem opiekunem prawnym). Spadkiem jest wkład mieszkaniowy. Mieszkanie jest lokatorskie i musi być określony główny najemca. Rodzeństwo zgodziło się na zrzeczenie wkładu mieszkaniowego na mnie. W tym momencie nasuwa się parę pytań:
1. Czy bez problemu mogę się zrzec za matkę jej części wkładu?
2. W jaki sposób rodzeństwo może się zrzec swojej części wkładu mieszkaniowego? W spółdzielni poradzili, aby rodzeństwo zrzekło się notarialnie, aby nie musieli osobiście się zjawiać w spółdzielni (koszty podróży i brak czasu). Czy muszą znać wartość wkładu mieszkaniowego już u notariusza czy mogą napisać coś w stylu "zrzekam się swojej części wkładu mieszkaniowego" a w spółdzielni sobie poradzą?
3. Ile mamy czasu na rozliczenie się ze spadku w urzędzie skarbowym? ktoś mi mówił, że 30 dni od uprawomocnienia wyroku (czyli od 2 stycznia). A może 30 dni od rozprawy?
4. Jakie dokumenty muszę złożyć w urzędzie skarbowym? Nie wiem za bardzo ile jest tego wkładu mieszkaniowego. Ktoś mi mówił że muszę złożyć druk spz2 i "rzeczywistą wartość wkładu mieszkaniowego na dzień zgonu" ojca. Jak mam coś takiego zdobyć? Jak w ogóle to określić? w spółdzielni mieszkaniowej za bardzo nie wiedzą jak coś takiego wystawić.
5. Czy spadek w postaci wkładu mieszkaniowego podlega jakiemukolwiek opodatkowaniu? Czy będę musiał coś płacić skarbówce?
6. Czy wkład mieszkaniowy jest dochodem dla skarbówki? Jestem studentem i boję się, że w przyszłym roku mogę pozostać bez stypendium, jeżeli będzie to dochód. Dla mnie to jest za bardzo nielogiczne, żeby wkład mieszkaniowy, który i tak nie może być wybrany (jeśli dalej chcę tam mieszkać) był dochodem.
Bardzo przepraszam za błędy i ewentualne pomyłki. Nie bardzo siedzę w temacie. Z góry dziękuję za odpowiedz.