spadek we Francji, proces odnajdywania spadkobierców trwa 16 lat!!!

  • Autor wątku Autor wątku katja_79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

katja_79

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
4
Piszę w imieniu mojej babci. Jej kuzyn zmarł 16 lat temu we Francji, był też obywatelem Francji. Nie pozostawił po sobie dzieci ani żony i niestety testamentu. Wuj miała (16 lat temu) zgromadzony majątek wysokości 1mln franków franc. oraz piękny dom. Po jego śmierci cały majątek objęło na czas poszukiwania spadkobierców biuro notarialne. I od 16 lat "szukają" spadkobierców. Babcia wielokrotnie monitowała i biuro i konsulat polski we Francji, a także sąd najwyższy w Paryżu ale znikąd nie otrzymała pomocy. Tymczasem dom popada w ruinę- wiemy to od kuzynów mieszkających w pobliżu. Obawiamy się, że biuro celowo przedłuża proces szukania spadkobierców i czerpie zyski z pieniędzy wuja. Ile maksymalnie może trwać proces szukania spadkobierców?
 
Mam podobna sytuacje spatkowa we Francji.Chciala bym wiedziec jak sie rozwiazal temat w Twoim przypadku.
 
Pracuje w biurze we Francji, ktore zajmuje sie poszukiwaniem spakobiercow w Polsce. Pani przypadek przypomnial mi o podobnej sprawie, ktora trwa juz bardzo dlugo - rzecz w tym ze w przypadku o ktorym mysle, babcia nie powiedziala, iz w momencie gdy dowiedziala sie o tym ze jest spadkobierczynia, ona i jej rodzenstwo ukryli jedno z rodzenstwa, (skladajac zreszta falszywe oswiadczenie u notariusza), ktore wyjechalo uprzednio za granice, jak rowniez ukryli przyrodnia siostre. W takim wypadku " odkrecenie" sprawy moze trwac bardzo dlugo, i rzeczywiscie moze trwac latami.
Pomijam inne komplikacje, gdy osoby w rodzinie, celowo, ze wzgledu na rodzinne animozje, utrudniaja odnalezienie pozostalych czlonkow rodziny lub utrudniaja procedure. Do tego, w moim przypadku, doszly jeszcze uzurpacje tozsamosci - tzn, jedna z siostr wyjechala za granice na paszport innej siostry,ktora z kolei wyjechala na paszport trzeciej siostry. (widocznie bylo duze podobienstwo rodzinne )
i co najdziwniejsze, na tych cudzych tozsamosciach pozakladaly rodziny, mialy dzieci, na roznych zreszta kontynentach, i dopiero w momencie ich smierci okazalo sie ze nawet dzieci nie moga dziedziczyc, gdyz nazwisko osoby, ktora byla ich matka nie zgadza sie z tozsamoscia na akcie urodzenia matki.
I to wszystko w jednym postepowaniu spadkowym!

Mam nadzieje ze to nie jest Pani przypadek.

ale prosze porozmawiac z babcia, moze w Pani przypadku sa jakies tajemnice wyjasniajace to bardzo dlugie postepowanie spadkowe.
Lacze pozdrowienia
 
Zapomnialam dodac, ku scislosci, ze dopoki trwa poszukiwanie spadkobiercow, i dopoki proces odnalezienia nie jest zakonczony i postepowanie spadkowe rozliczone, ani biuro genealogiczne uprawione do poszukiwan, ani notariusz, nie "czerpia" zadnych zyskow, gdyz wszelkie pieniadze czy nieruchomosci sa zablokowane!!! Czyli w Pani przypadku, przez 16 lat ktos pracuje za darmo, majac nadziej iz dojdzie kiedys do rozliczenia i wtedy dostanie nalezna oplate za prace

Zdarza sie czasami tak,na szczescie bardzo rzadko ze nie mozna zakonczyc sprawy :
- spadkobiercy niemozliwi do odnalezienia ze wzgledu na brak swiadkow, ( przesiedlenia ludnosci) oraz
- nieistniejace dokumenty archiwalne (w czasie II wojny bardzo duzo zostalo zniszczonych),
- stopien pokrewienstwa za daleki, wg obowiazujacego prawa francuskiego

W takim wypadku nikt nie jest zaplacony!!!

Lacze pozdrowienia
 
Nie to nie jest nasz przypadek. Z tego co wiem odnaleziono wszystkich żyjących spadkobierców, są to ludzie po 80 r. życia i z pewnością nikt nie został ukryty. Ich dzieci zostały odnalezione i z wszystkimi kontaktowało się biuro genealogiczne. Na razie nie mamy żadnej odpowiedzi z ambasady, pismo ponowne wysłaliślmy w maju. A co do pokrewieństwa to zostało ustalone i nikt nam nie odpowiedział, że jest zbyt dalekie. Dokumenty nie zaginęły, i w rodzinie naprawdę nie ma tajemnic...
 
Dziwi mnie tylko dlaczego zajmuje sie tym Ambasada, od 1989 naogol postepownia spadkowe "wyszly" z zakresu dzialan ambasad (informacja z ambasady) i z praktyki
Pozdrawiam
 
Nie wiedzieliśmy o takim fakcie. Czy należy zwrócić się do ministerstwa sprawiedliwości? Jakie kroki należy poczynić. Babcia ma już 86 lat, chciałaby wyjaśnić te sprawę jak najszybciej
 
Powrót
Góra