O
orka11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 9
witam
Najpierw opisze sytuacje a potem zadam pytanie.
Przed śmiercia nasza mama spisałam umowe przedsprzedaży działki wzieła zadatek, dokończenie transakcji miało być w pozniejszym terminie. Mama wyladowała nie przytomna w szpitalu np 9 lutego i az do smierci w takim stanie pozostała. A dokończenie transakcji miało byc 15 lutego. Osoby które wpłaciły zadatek otrzymały dokument ze szpitala iż mama jest nie przytomna, i czekali na rozwój sytuacji. Mama umarła 18 lutego oni zostali o tym powiadomieni, jednak nie mogliśmy dokończyć transakcji bo nie mieliśmy papierku z sadu ze jestemy spadkobiercami. Umowilśmy sie ze sprzedamy im działke (w dalszym ciągu chcieli ją kupić) niech tylko poczekaja az dostaniemy formalne pismo iż jestesmy spadkobiercami. Takie pismo otrzymaliśmy, ci zainwestowali pieniadze i ustalismy ze mozemy poczekac. Ja będe za nie długo w kraju i jesli nie uzbieraja całej kasy to zgodziliśmy sie na zaliczke.
Otrzymałam od nich taka informacje cytuje:
"Właściwie to myśleliśmy o tym i jeśli by chodziło o samą zaliczke to
wtedy nawet nie korzystalibyśmy z usług notariusza tylko poprostu
spiszemy umowe i podpiszemy się pod nią, i nawet nie bedziemy pani
fatygowac do ........ tylko my podjedziemy do ..........., mysle ze takie
rozwiązanie będzie pani odpowiadac."
Czy to nie jest tak że pomimo iż jest to kolejna zaliczka/zadatek, musi ona być spisana u notariusza? Jeśli tak jest kto ponosi koszty notariusza my czy osoby które kupuja działke?
Bardzo prosze o pomoc?
Dziekuje i pozdrawiam
Najpierw opisze sytuacje a potem zadam pytanie.
Przed śmiercia nasza mama spisałam umowe przedsprzedaży działki wzieła zadatek, dokończenie transakcji miało być w pozniejszym terminie. Mama wyladowała nie przytomna w szpitalu np 9 lutego i az do smierci w takim stanie pozostała. A dokończenie transakcji miało byc 15 lutego. Osoby które wpłaciły zadatek otrzymały dokument ze szpitala iż mama jest nie przytomna, i czekali na rozwój sytuacji. Mama umarła 18 lutego oni zostali o tym powiadomieni, jednak nie mogliśmy dokończyć transakcji bo nie mieliśmy papierku z sadu ze jestemy spadkobiercami. Umowilśmy sie ze sprzedamy im działke (w dalszym ciągu chcieli ją kupić) niech tylko poczekaja az dostaniemy formalne pismo iż jestesmy spadkobiercami. Takie pismo otrzymaliśmy, ci zainwestowali pieniadze i ustalismy ze mozemy poczekac. Ja będe za nie długo w kraju i jesli nie uzbieraja całej kasy to zgodziliśmy sie na zaliczke.
Otrzymałam od nich taka informacje cytuje:
"Właściwie to myśleliśmy o tym i jeśli by chodziło o samą zaliczke to
wtedy nawet nie korzystalibyśmy z usług notariusza tylko poprostu
spiszemy umowe i podpiszemy się pod nią, i nawet nie bedziemy pani
fatygowac do ........ tylko my podjedziemy do ..........., mysle ze takie
rozwiązanie będzie pani odpowiadac."
Czy to nie jest tak że pomimo iż jest to kolejna zaliczka/zadatek, musi ona być spisana u notariusza? Jeśli tak jest kto ponosi koszty notariusza my czy osoby które kupuja działke?
Bardzo prosze o pomoc?
Dziekuje i pozdrawiam