Spadek

  • Autor wątku Autor wątku Małgo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Małgo

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2005
Odpowiedzi
22
Postaram się jasno i klarownie.

Przed chwilą miałam telefon od ex męża, że zmarł jego wujek, jedyny brat matki. Ponoć zostawił długi, kredyty, itp. By ich nei dziedziczyć spadku zrzekła się żona, córka i siostra. Na rozprawie zapytano siostrę (moją ex teściowa) o najbliższą rodzinę, podała, ze ma syna i wnuczkę (moją pełnoletnią córkę).
Ex mąż ponoć telefonował, by zapobiec kłopotom córki, trzeba zrzec się spadku do 15 lutego.
Problem polega na tym, że nei wierzę w jego dobrą wolę, nigdy nei przejmował się jedynym dzieckiem, brak jakichkolwiek kontaktów, alimenty wymuszone przez sąd i komornika.
Moje pytania brzmią:
- czy moja córka rzeczywiście dziedziczy po bracie babki? jaki to procent spadku?
- jak sprawdzic faktyczny stan spadku? Nie wiem w którym sądzie toczy sie sprawa? Czy uzyskam sama jakiekolwiek informacje? Moja córka przebywa za granicą na studiach, przyjedzie dopiero przed Wielkanocą

Prosze o rady i pozdrawiam
 
1. Może dziedziczyć po bracie babki jako zstępna rodzeństwa. Udział trudno określić - zależy od tego, ilu jest jeszcze spadkobierców.
2. Będzie bardzo trudno, bo nie jest to badane w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Jeżeli natomiast wszyscy się zrzekli, to raczej sugeruje to, iż w spadku są same długi.
 
[cytat="Nauzicaa"]
2. Będzie bardzo trudno, bo nie jest to badane w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Jeżeli natomiast wszyscy się zrzekli, to raczej sugeruje to, iż w spadku są same długi.[/cytat]

Co do tego mam wątpliwości właśnie, nie wiem jak to sprawdzić, znając ex, mogę podejrzewać niestety, że telefonom chciał zapobiec zdobycie przez córkę nawet przysłowiowych "pięciu groszy". Skoro córka nie została powiadomiona o istnieniu spadku (ex, adres zna, to mogła być tylko zła wola) czy w wypadku faktycznego nabyciu długów nei będzie mogła się odwołać?
 
Nie, nie będzie mogła się odwołać. Proszę zwrócić uwagę, że najpierw zrzec się musiało rodzeństwo - więc widocznie miało powody.
 
Z tego co usłyszałam został tylko tydzień, ten wujek zmarł około pół roku temu. Co jest potrzebne do zrzeczenia się tego spadku? Jak to załatwić? Czy jak pójdę z pełnomocnictwem nie poświadczonym notarialnie będę mogła to za córkę załatwić? Czy w sekretariacie panie będa mogły udostępnić mi akta sprawy? Ona jest za granica i nie ma mowy, zeby przyleciała teraz. Ex, mówił, że w biurze podawczym wystarczy dać jej metrykę urodzenia i zrzeczenie się. Czy ktoś może to potwierdzić?
Proszę o odpowiedź i pozdrawiam
 
[cytat:q88dwf4q]§ 3. (346) Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku składa się przed sądem lub przed notariuszem. Można je złożyć ustnie lub na piśmie z podpisem urzędowo poświadczonym. Pełnomocnictwo do złożenia oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku powinno być pisemne z podpisem urzędowo poświadczonym.[/cytat:q88dwf4q]

Poświadczenie podpisu za granicą można uzyskać np. w konsulacie polskim.
Czyli córka może napisać oświadczenie o odrzuceniu spadku i poświadczyć swój podpis, a następnie przesłać to do sądu. Musi tylko zachować termin. Może w tej samej formie dać pani pełnomocnictwo.

Natomiast do przeglądania akt wystarczy zwykłe pełnomocnictwo. Jednakże proszę być przygotowaną, że w aktach nie znajdzie pani nic o składzie spadku.
 
Dziękuję za odpowiedź.
To rodzi kolejny problem: Jestem pewna, że nei zdążymy z poświadczeniem pełnomocnictwa, po pierwsze konsulat jest oddalony o wiele kilometrów, po drugie poczta.
Pisze Pani,że w aktach, które ewentualnie dostanę do przejrzenia nie będzie nic o składzie spadku? A gdzie o to mogę się dowiedzieć?
Słyszałam też o możliwości nabycia spadku z dobrodziejstwem inwentarza, co ponoć skutkuje nabyciem do wartości majątku, bez długów. Czy mamy taką furtkę?
 
1. MUSZĄ panie zdążyć - inaczej upływa termin na odrzucenie spadku. Córka po prostu nie powinna dawać pani pełnomocnictwa do odrzucenia, tylko za granicą odrzucić spadek i przesłać pani już gotowe oświadczenie.
2. U rodziny spadkodawcy najlepiej.
3. Tak, ale zakładam, że gdyby się to opłacało, to reszta rodziny też by z tego skorzystała.
 
Dziękuję za dotychczasowe wyjaśnienia.
Niestety z tamta rodziną nie utrzymujemy żadnych kontaktów od 20 lat, również z ojcem córki, dlatego tak bardzo się zdziwiłam, ze w ogóle nas o tym poinformowano "za pięć dwuanasta". Czy naprawdę gdyby nie ten nieoczekiwany telefon, córka mogłaby odziedziczyc długi nic o tym nie wiedząc, czy naprawdę w takiej sytuacji nie byłoby odwołania? Czy nie ma obowiazku powiadomienia o spadku wszystkich, którzy dziedziczą? To wydaje się kompletnie nielogiczne, o sprawiedliwości nie wspominając.

Jeszcze jedno pytanie: zakładam, że z odrzuceniem spadku zdążymy, córka wyśle oświadczenie prosto na adres sądu, jednak gdyby się okazało inaczej, i niestety nabyłaby ten spadek, czy wtedy mogłaby oświadczyć, ze nabywa go z dobrodziejstwem inwentarza, czy też na to już będzie za późno?
 
Powrót
Góra