J
JanuszPlinta
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 1
Mam poważny problem i chciałbym poradzić się w mojej sprawie być może ktoś załatwiał podobne kwestie.Od urodzenia mieszkałem ze swoimi dziadkami w ich starym domu,całe życie pomagałem im i opiekowałem się nimi.Kilka lat temu oboje zmarli i zostałem w tym domu sam.Oczywiście żadne z moich dziadków nie pozostawiło po sobie testamentu.Reszta rodziny nie interesuje się domem po dziadkach,gdyż nie jest w najlepszym stanie technicznym wymaga gruntownego remontu,dom ma ponad 100 lat.Chciałem uregulować tę sprawę przepisać ten dom na siebie i wziąć kredyt hipoteczny na remont tego domu.Moja matka i jej bracia wyrażają zgodę na przepisanie domu na mnie.Wczoraj spotkaliśmy się z prawnikiem,który wyciągnął nam całe drzewo genealogiczne naszych krewnych ze strony dziadka i babci,którzy powinni również wyrazić zgodę abym mógł stać się właścicielem tego domu.Krewni,o których nawet nie mamy pojęcia,że istnieją,a oni nie mają nawet pojęcia o moim istnieniu i domu po moich dziadkach. To bardzo skomplikowało sprawę,nie wiem czy można to jakoś ominąć lub użyć innych środków,aby urotować ten dom.Podejrzewam,że większość tych krewnych nie będzie zainteresowana tym,że chcę zadbać o ten dom,a bardziej tym aby coś z tego uszczknąć dla siebie. Ja pracuje w państwowej firmie,dochody mam jakie mam i jedynym sposobem na remont tej nieruchomości jest zaciągnięcie kredytu hipotecznego.Sprawa jest o tyle skomplikowana,że dziadek miał pierwszą żonę,nie miał z nią potomstwa a potem ożenił się z moją babcią. Ale krewni ze strony pierwszej zony dziadka też są brani pod uwagę. Może mieliście podobne zagadki w życiu? Jak z tego wybrnąć?