Spadek?

  • Autor wątku Autor wątku dominika87gd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dominika87gd

Mam takie pytanie otóż moj narzeczony mieszkał z dziadkiem w mieskzaniu (dziadek był jego opiekunem prawnym) był na stałe zameldowany itd. Dziadek zmarł i nie dokończł wszystkich formalności zwiazanych z wykupem mieszkania (kasa wpłacona ale jakiegos podpisu zabraklo) no i teraz mama moje M. czyli córka główne lokatora upomina sie o to mieszkanie - kto tak naprawde ma do niego prawo? czy skoro byl tu moj M zameldowany to czy to tez jest spadek i bedzie trzeba za to placic i dla kogo pojdzie kasa ktora dziadek wplacil na mieskzanie?
 
Dzieci dziadka w pierwszej kolejności dziedziczą. Chyba że dziadek zostawił testament na wnuka i powołał go na jedynego spadkobiercę.
 
dziadek nie zostawil testamenu... no i powtarzam ze mieszkanie NIE jest wlasnosciowe (wiec ono jest spadkiem) czy poprostu skoro ja jestem tu zameldowana to "automatycznie" staje sie glownym lokatorem?
czy na sprawie moja mama musi sie "zrzec" tego mieszkania a ja bede musiala placic jakis podatek od spadku czy cos?
 
Powrót
Góra