M
Milenka1234567
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 18
Witam sprawa jest troche zagmatwana ale postaram sie to opisac mozliwie najczytelniej. Chodzi o podzial majatku. Cale gospodarstwo dom i ziemia sa jeszcze na dziadkow. Dziadkowie nie zyja. Mieli jednego syna mojego ojca on tez nie zyje. Spadkobiercami sa: moje 2 siostry, ja i moja mama ktora swoja czesc najprawdopodobniej przepisze na siostre ktora zostala na ojcowiznie. Niedawno okazalo sie że do spadku doszedl jeszcze syn brata mojego dziadka. Siostra ktora robi sprawe twierdzi ze jesli ja i siostra zrzekniemy sie tej czesci "wuja" to ona wyeliminuje go ze spadku poprzez zasiedzenie. Czy to wogole mozliwe?Czy jest wogole jakas mozliwosc wyeliminowania go z podzialu?
A drugie pytanie: wedlug siostry ktora ma zostac w domu i zrobic sprawe podzialu twierdzi ze koszty sprawy spadkowej beda nizsze jesli wszystko najpierw przejdzie na nia a potem ona podzieli majetek po rowno miedzy mnie i siostre. Czy to moze byc prawda? Zaufanie zaufaniem ale kontrola musi być

A drugie pytanie: wedlug siostry ktora ma zostac w domu i zrobic sprawe podzialu twierdzi ze koszty sprawy spadkowej beda nizsze jesli wszystko najpierw przejdzie na nia a potem ona podzieli majetek po rowno miedzy mnie i siostre. Czy to moze byc prawda? Zaufanie zaufaniem ale kontrola musi być