Spadek

  • Autor wątku Autor wątku londyjka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

londyjka

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2025
Odpowiedzi
6
Witam.
Mąż zmarł nagle. Mamy wspolnosc majątkową, 3 dzieci małoletnich. Miał dwa kredyty do spłaty pozostało w jednym 80 tysiecy a w drugim ponad 50 tysiecy. Jeden był ubezpieczony dowiedziałam sie niestety ze wyplacą tylko kwotę 6 tysiecy z ubezpieczenia a drugi nie byl wcale ubezpieczony.
Majątek wspolny to auto z 2008 roku i wkład partycypacja w tbs oraz to co w mieszkaniu wyposazenie. Zlozylam wniosek o spis inwentarza u komornika bo nigdzie nie chcą mi udzielić informacji w banku dopoki nie przedstawie aktu dziedziczenia. Dlugi przewyzszają majatek. Nie bylam wspolkredytobiorcą ale udzielilam zgody na kredyt malzonka w jednym napewno a w drugim nie pamietam a nikt nie udziela informacji.
czy w tej sytuacji odrzucenie spadku nic mi nie da bo i tak beda chcieli splaty calosci? Czy do wysokosci majatku wspolnego? I jak jest liczony ten majatek wspolny? Maz byl jedynym zywicielem rodziny
 
londyjka napisał:
Jeden był ubezpieczony dowiedziałam sie niestety ze wyplacą tylko kwotę 6 tysiecy z ubezpieczenia
Dlaczego tylko tyle - jakie uzasadnienie? Może tu wartoby powalczyć. Pieniądze z ubezpieczenia i tak nie wchodzą do spadku.
londyjka napisał:
czy w tej sytuacji odrzucenie spadku nic mi nie da bo i tak beda chcieli splaty calosci?
Nie, odrzucenie sprawia przede wszystkim, że nie jest Pani dłużnikiem w miejsce męża. To znaczy, że nieodpowiada pani za długi swoim majątkiem. Dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza to jednak dziedziczenie a więc staje się pani dłużnikiem w miejsce męża a tylko odpowiedzialność może zostać ograniczona tylko jeżeli zostanie sporządzony spis lub wykaz inwentarza.

Jeżeli odrzuci Pani spadek to w pożyczkach gdzie składała Pani swoją zgodę wierzyciel będzie mógł się zaspokoić tylko z udziału męża w byłym majątku wspólnym. Tego majątku wspólnego małżeńskiego już nie ma. Zamiast tego są udziały w przedmiotach stanowiących dawniej majątek wspólny. Pani ma swoje udziały a udziały męża weszły do spadku po Nim. I z tych udziałów jakie przypadły mężowi (weszły do spadku po nim) wierzyciele mogą chcieć się zaspokajać. Pani udziały w tych przedmiotach są 'bezpieczne' z nich wierzyciel nie może się zaspokoić - tj. nie może skierować do tego majątku działań egzekucyjnych. Co więcej tak naprawdę to wierzyciel musi czekać kto nabędzie spadek, żeby wszcząć egzekucję z tych udziałów jakie weszły do spadku po pani mężu. Jeżeli wszyscy odrzucą spadek to ostatecznie udziały męża trafią do Skarbu Państwa.

Przy dziedziczeniu z dobrodziejstwem inwentarza odpowiada pani całym swoim majątkiem za długi męża a nie tylko tymi składnikami jakie Pani po mężu odziedziczy. Ograniczenie odpowiedzialności spowoduje, że odpowiada Pani tylko do wartości aktywów spadkowych ale jednak odpowiada Pani. Skoro więc aktywa istnieją to choć są mniejsze niż pasywa to przy dziedzieczeniu z dobrodziejstwem inwentarza trzeba by się liczyć ze spłatą przynajmniej części długów spadkowych.
 
Witam, dzwoniłam do Skok i powiedzieli ze pomimo tego ze nie byłam współkredytobiorcą lecz wyraziłam zgodę na kredyt i mimo odrzucenia spadku i majątku po mężu i tak bede musiala splacic caly kredyt, jednocześnie nie chcą mi nigdzie udzielić informacji na temat kredytu ile jest do spłaty bo muszę mieć akt dziedziczenia
 
Byrhtnoth napisał:
Dlaczego tylko tyle - jakie uzasadnienie? Może tu wartoby powalczyć. Pieniądze z ubezpieczenia i tak nie wchodzą do spadku.

Nie, odrzucenie sprawia przede wszystkim, że nie jest Pani dłużnikiem w miejsce męża. To znaczy, że nieodpowiada pani za długi swoim majątkiem. Dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza to jednak dziedziczenie a więc staje się pani dłużnikiem w miejsce męża a tylko odpowiedzialność może zostać ograniczona tylko jeżeli zostanie sporządzony spis lub wykaz inwentarza.

Jeżeli odrzuci Pani spadek to w pożyczkach gdzie składała Pani swoją zgodę wierzyciel będzie mógł się zaspokoić tylko z udziału męża w byłym majątku wspólnym. Tego majątku wspólnego małżeńskiego już nie ma. Zamiast tego są udziały w przedmiotach stanowiących dawniej majątek wspólny. Pani ma swoje udziały a udziały męża weszły do spadku po Nim. I z tych udziałów jakie przypadły mężowi (weszły do spadku po nim) wierzyciele mogą chcieć się zaspokajać. Pani udziały w tych przedmiotach są 'bezpieczne' z nich wierzyciel nie może się zaspokoić - tj. nie może skierować do tego majątku działań egzekucyjnych. Co więcej tak naprawdę to wierzyciel musi czekać kto nabędzie spadek, żeby wszcząć egzekucję z tych udziałów jakie weszły do spadku po pani mężu. Jeżeli wszyscy odrzucą spadek to ostatecznie udziały męża trafią do Skarbu Państwa.

Przy dziedziczeniu z dobrodziejstwem inwentarza odpowiada pani całym swoim majątkiem za długi męża a nie tylko tymi składnikami jakie Pani po mężu odziedziczy. Ograniczenie odpowiedzialności spowoduje, że odpowiada Pani tylko do wartości aktywów spadkowych ale jednak odpowiada Pani. Skoro więc aktywa istnieją to choć są mniejsze niż pasywa to przy dziedzieczeniu z dobrodziejstwem inwentarza trzeba by się liczyć ze spłatą przynajmniej części długów spadkowych.
Czy jest to pewna informacja że jeżeli odrzucę spadek to będą dochodzić spłaty tylko z majątku męża a nie z mojego?
 
Obawiam się, że musisz spłacać kredyt zaciągnięty przez męża za twoją zgodą jeśli nie mieliście rozdzielności majątkowej.
Nie ma znaczenia czy odrzucisz spadek czy też nie.
 
londyjka napisał:
Czy jest to pewna informacja że jeżeli odrzucę spadek to będą dochodzić spłaty tylko z majątku męża a nie z mojego?
Informacja ze SKOK jest dziwna, jak dla mnie nie ma ona oparcia w przepisach, przynajmniej na kanwie tego co Pani do tej pory napisała. Szczególnie, że był to przekaz telefoniczny, który nie musiał pochodzić od osoby zaznajomionej z przepisami a w pani przypadku sprawa nie jest prosta i jej rozwiązanie nie jest podane wprost w samych przepisach - to bardziej zagadnienie z wykładni. Ale wracając do istoty sprawy - nie ma już obecnie majątku wspólnego a co za tym idzie ustaje tryb odpowiedzialności z art. 41 par. 1 kro (czyli odpowiedzialność z całego majątku wspólnego). Odrzucenie spadku zamyka pani odpowiedzialność za to zobowiązanie a wierzyciel może zaspokoić się tylko z udziału męża w majątku wspólnym, który to udział wszedł do spadku. Na ten moment tyle mogę napisać bazując na informacjach jakie Pani przekazała. Skoro jednak stanowisko SKOK jest jakie jest i tak przedstawia sytuację to niestety bez wsparcia 'na żywo' się nie obejdzie.
mokul napisał:
Obawiam się, że musisz spłacać kredyt zaciągnięty przez męża za twoją zgodą jeśli nie mieliście rozdzielności majątkowej.
Nie ma znaczenia czy odrzucisz spadek czy też nie.
To nie tak. Autorka wątku nie jest współkredytobiorcą, nie stała się nim przez wyrażenie zgody na zaciągnięcie zobowiązania przez swojego męża. Odpowiedzialność z art. 41 par. 1 ma ułatwić wierzycielowi drogę do zaspokojenia długu ale nie czyni dłużnikiem małżonka wyrażającego zgodę. Dopóki trwa wspólność ta zgoda jest 'aktywna' ale po jej ustaniu siłą rzeczy nie, ponieważ brak majątku (tj. majątku wspólnego), z którego wierzyciel mógłby się zaspokoić.
 
Byrhtnoth napisał:
Informacja ze SKOK jest dziwna, jak dla mnie nie ma ona oparcia w przepisach, przynajmniej na kanwie tego co Pani do tej pory napisała. Szczególnie, że był to przekaz telefoniczny, który nie musiał pochodzić od osoby zaznajomionej z przepisami a w pani przypadku sprawa nie jest prosta i jej rozwiązanie nie jest podane wprost w samych przepisach - to bardziej zagadnienie z wykładni. Ale wracając do istoty sprawy - nie ma już obecnie majątku wspólnego a co za tym idzie ustaje tryb odpowiedzialności z art. 41 par. 1 kro (czyli odpowiedzialność z całego majątku wspólnego). Odrzucenie spadku zamyka pani odpowiedzialność za to zobowiązanie a wierzyciel może zaspokoić się tylko z udziału męża w majątku wspólnym, który to udział wszedł do spadku. Na ten moment tyle mogę napisać bazując na informacjach jakie Pani przekazała. Skoro jednak stanowisko SKOK jest jakie jest i tak przedstawia sytuację to niestety bez wsparcia 'na żywo' się nie obejdzie.

To nie tak. Autorka wątku nie jest współkredytobiorcą, nie stała się nim przez wyrażenie zgody na zaciągnięcie zobowiązania przez swojego męża. Odpowiedzialność z art. 41 par. 1 ma ułatwić wierzycielowi drogę do zaspokojenia długu ale nie czyni dłużnikiem małżonka wyrażającego zgodę. Dopóki trwa wspólność ta zgoda jest 'aktywna' ale po jej ustaniu siłą rzeczy nie, ponieważ brak majątku (tj. majątku wspólnego), z którego wierzyciel mógłby się zaspokoić.
Bardzo Panu dziękuje. Jest nadzieja
 
Byrhtnoth napisał:
Informacja ze SKOK jest dziwna, jak dla mnie nie ma ona oparcia w przepisach, przynajmniej na kanwie tego co Pani do tej pory napisała. Szczególnie, że był to przekaz telefoniczny, który nie musiał pochodzić od osoby zaznajomionej z przepisami a w pani przypadku sprawa nie jest prosta i jej rozwiązanie nie jest podane wprost w samych przepisach - to bardziej zagadnienie z wykładni. Ale wracając do istoty sprawy - nie ma już obecnie majątku wspólnego a co za tym idzie ustaje tryb odpowiedzialności z art. 41 par. 1 kro (czyli odpowiedzialność z całego majątku wspólnego). Odrzucenie spadku zamyka pani odpowiedzialność za to zobowiązanie a wierzyciel może zaspokoić się tylko z udziału męża w majątku wspólnym, który to udział wszedł do spadku. Na ten moment tyle mogę napisać bazując na informacjach jakie Pani przekazała. Skoro jednak stanowisko SKOK jest jakie jest i tak przedstawia sytuację to niestety bez wsparcia 'na żywo' się nie obejdzie.

To nie tak. Autorka wątku nie jest współkredytobiorcą, nie stała się nim przez wyrażenie zgody na zaciągnięcie zobowiązania przez swojego męża. Odpowiedzialność z art. 41 par. 1 ma ułatwić wierzycielowi drogę do zaspokojenia długu ale nie czyni dłużnikiem małżonka wyrażającego zgodę. Dopóki trwa wspólność ta zgoda jest 'aktywna' ale po jej ustaniu siłą rzeczy nie, ponieważ brak majątku (tj. majątku wspólnego), z którego wierzyciel mógłby się zaspokoić.
Czy mogłabym odpłatnie skorzystać z porady prawnej u Pana?
 
Powrót
Góra