Spadek

  • Autor wątku Autor wątku BasiaAs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BasiaAs

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2019
Odpowiedzi
28
Dzień dobry. Jestem po rozwodzie . Mam z byłym mężem pełnoletniego syna, który jest moim jedynym spadkobiercą. W przypadku gdybyśmy zmarli jednocześnie ja i syn mój były mąż dziedziczy po synu. Jak się przed tym zabezpieczyć ? Czy mogę w testamencie zrobić wpis , że w przypadku gdyby syn zmarł w tym samym momencie to przekazuję mój majątek na inną konkretną osobę ? Czy to syn musi zrobić testament ?
 
Możesz się przed tym zabezpieczyć i to dość prosto. W swoim testamencie wpisz syna jako spadkobiercę, ale dodaj zapis, że jeśli nie będzie mógł dziedziczyć (np. gdybyście zmarli w tym samym czasie), to majątek ma trafić do konkretnej innej osoby. Wtedy syn w ogóle nie nabędzie spadku, więc jego ojciec nie będzie miał do niego żadnych praw.

Natomiast nie możesz w swoim testamencie zdecydować, co stanie się z majątkiem już po śmierci syna. Jeśli Ty umrzesz pierwsza i syn odziedziczy majątek, to staje się on jego własnością. Żeby wtedy nie trafił on do ojca, syn musi napisać własny testament i wskazać kogoś innego.

Trzeba tylko pamiętać, że nawet jeśli syn pominie ojca w testamencie, to ojciec może mieć prawo do zachowku, chyba że są podstawy do wydziedziczenia.
 
adnr napisał:
np. gdybyście zmarli w tym samym czasie
To jest moja ciekawość
Co to znaczy w tym samym czasie. Zawsze ktoś umiera pierwszy niech sekundę ale pierwszy.
Chyba że jakiś wybuch
 
Chodzi o sytuacje typu wypadek samochodowy, pożar itp, gdzie obie osoby giną praktycznie w tym samym czasie i nie da się ustalić, kto zmarł pierwszy. Wtedy prawo traktuje to tak, jakby zmarli jednocześnie i nie dziedziczą po sobie. Po to właśnie stosuje się taki zapis, mimo że takie sytuacje są rzadkie, ale się zdarzają.
 
adnr napisał:
Chodzi o sytuacje typu wypadek samochodowy, pożar itp, gdzie obie osoby giną praktycznie w tym samym czasie i nie da się ustalić, kto zmarł pierwszy. Wtedy prawo traktuje to tak, jakby zmarli jednocześnie i nie dziedziczą po sobie. Po to właśnie stosuje się taki zapis, mimo że takie sytuacje są rzadkie, ale się zdarzają.
Dziękuję . Rozumiem. Jeszcze tylko dopytam , nawet jeśli dałoby się ustalić, że ja zmarłam np dzień wcześniej to żeby mój były mógł dziedziczyć po synu to syn musiałby go najpierw prawnie przyjąć tak? Wiem, że to głupie ale nie chciałabym, żeby on coś dostał z mojego majątku.
 
To wygląda tak:
1.ty umierasz pierwsza
2. syn dziedziczy twój majątek
3. później umiera syn

jego majątek (czyli też to, co dostał od ciebie) wchodzi do jego spadku i jeśli nie ma testamentu, jego ojciec dziedziczy po nim z ustawy, nie ma żadnego „przyjmowania” między nimi.

niestety w takiej sytuacji były mąż może pośrednio dostać twój majątek.

czyli albo scenariusz „jednoczesnej śmierci” + zapis o podstawieniu, albo syn musi mieć własny testament ale nawet wtedy ojciec może mieć prawo do zachowku.

w praktyce nie da się tego w 100% zablokować. można jeszcze myśleć o wydziedziczeniu (jeśli są podstawy) albo darowiznach za życia, ale to albo niepewne, albo oznacza utratę kontroli i też nie zawsze wyłącza zachowek.

finalnie zostają dwie główne rzeczy: twój testament (z podstawieniem) i testament syna. reszta to już tylko ograniczanie ryzyka.
 
adnr napisał:
To wygląda tak:
1.ty umierasz pierwsza
2. syn dziedziczy twój majątek
3. później umiera syn

jego majątek (czyli też to, co dostał od ciebie) wchodzi do jego spadku i jeśli nie ma testamentu, jego ojciec dziedziczy po nim z ustawy, nie ma żadnego „przyjmowania” między nimi.

niestety w takiej sytuacji były mąż może pośrednio dostać twój majątek.

czyli albo scenariusz „jednoczesnej śmierci” + zapis o podstawieniu, albo syn musi mieć własny testament ale nawet wtedy ojciec może mieć prawo do zachowku.

w praktyce nie da się tego w 100% zablokować. można jeszcze myśleć o wydziedziczeniu (jeśli są podstawy) albo darowiznach za życia, ale to albo niepewne, albo oznacza utratę kontroli i też nie zawsze wyłącza zachowek.

finalnie zostają dwie główne rzeczy: twój testament (z podstawieniem) i testament syna. reszta to już tylko ograniczanie ryzyka.
Dziękuję
 
BasiaAs napisał:
Dziękuję . Rozumiem. Jeszcze tylko dopytam , nawet jeśli dałoby się ustalić, że ja zmarłam np dzień wcześniej to żeby mój były mógł dziedziczyć po synu to syn musiałby go najpierw prawnie przyjąć tak? Wiem, że to głupie ale nie chciałabym, żeby on coś dostał z mojego majątku.
Wtedy syn odziedziczy prawnie z dniem twojej smierci, a jeżeli umrze dzień później w jego miejsce wejdzie jego ojciec, czyli twój były mąż.
 
Lovor napisał:
Wtedy syn odziedziczy prawnie z dniem twojej smierci, a jeżeli umrze dzień później w jego miejsce wejdzie jego ojciec, czyli twój były mąż.
Dziękuję
 
adnr napisał:
albo darowiznach za życia, ale to albo niepewne, albo oznacza utratę kontroli i też nie zawsze wyłącza zachowek.
Darowizna pomiędzy najbliższymi zasadniczo nigdy nie wyłącza prawa do zachowku - przeciwnie jest w pewnym sensie esencją tej instytucji prawnej. Także nie można pisać, że darowizna "nie zawsze wyłącza" zachowek.
 
Byrhtnoth napisał:
Darowizna pomiędzy najbliższymi zasadniczo nigdy nie wyłącza prawa do zachowku - przeciwnie jest w pewnym sensie esencją tej instytucji prawnej. Także nie można pisać, że darowizna "nie zawsze wyłącza" zachowek.
A co wyłącza prawo do zachowku ?
 
Byrhtnoth napisał:
Darowizna pomiędzy najbliższymi zasadniczo nigdy nie wyłącza prawa do zachowku - przeciwnie jest w pewnym sensie esencją tej instytucji prawnej. Także nie można pisać, że darowizna "nie zawsze wyłącza" zachowek.
Zgadza się co do darowizn między najbliższymi, one co do zasady są doliczane do spadku i nie wyłączają zachowku. Mi chodziło raczej o darowizny dla osób spoza kręgu spadkobierców/uprawnionych, gdzie wchodzą inne zasady (np. ograniczenie 10-letnie). Dlatego napisałem, że to nie jest pewne zabezpieczenie, a nie że wyłącza zachowek.
BasiaAs napisał:
A co wyłącza prawo do zachowku ?
niewiele.

wydziedziczenie (ale trudne i musi mieć konkretne podstawy), zrzeczenie się dziedziczenia, tylko jeśli syn dogada się z ojcem i zrobią to u notariusza, ewentualnie sytuacja, że ojciec już wcześniej dostał od syna tyle (np. jakąś darowiznę), że zachowek się „wyczerpał”.
Sam testament ani darowizny nie wyłączają zachowku.
 
Powrót
Góra