spadkobierca

  • Autor wątku Autor wątku wezwanie123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wezwanie123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
3
Dostałam przedsądowe wezwanie do zapłaty długu. Szkopuł w tym iż ja pomimo iż jestem córką zmarłego kredytobiorcy nie jestem spadkobiercą ponieważ odrzuciłam spadek. Kwota do spłaty jest ogromna - czytając to wezwanie o mało nie dostałam zawału.W jaki sposób windykator sprawdza kto jest spadkobiercą ustawowym - czy ma obowiązek sprawdzić w sądzie czy toczyło się postępowanie spadkowe ? Czy mam i w jaki sposób zawiadomić windykatora o braku podstaw do wzywania mnie do zapłaty, a chyba zrobić to muszę bo w wezwaniu zawarto informację że w razie braku wpłaty w terminie 7 dni sprawa będzie skierowana na drogę sądową. Czy wystarczy jeśli podam tylko sygnaturę sprawy pod którą toczyło się postępowanie spadkowe, czy tez muszę wysyłać dokumenty i czy wystarczą kserokopie ?
 
prosze odpisac ze z racji odrzucenia przez Ciebie spadku roszczenie jest bezpodstawne, a co z dziecmi?czy masz dzieci?bo one powinny z kolei odrzucic spadek po Tobie
 
mam dwoje dzieci, one tez odrzuciły spadek. Zastanawiam się czy kancelaria prawnicza zdobywając moje dane opiera się na domniemaniu iż jestem spadkobiercą. W końcu to prawnicy pracują w kancelarii mogliby zadać sobie trochę trudu poprzez sprawdzenie czy czasem w sądzie nie toczyło sie postępowanie spadkowe. Na moczy postanowienia sądowego spadek nabyli: siostra i bratanek ja nie mam nic wspólnego.
 
mogliby zadać sobie trochę trudu poprzez sprawdzenie czy czasem w sądzie nie toczyło sie postępowanie spadkowe
a po co? łatwiej jest wysłać pismo, gdzie słowa wezwanie do zapłaty, odsetki, komornik i rejestr dłużników zostały wytłuszczone i napisane dużą czcionką... niska świadomość prawna społeczeństwa powoduje, że często adresatom takich wezwań zaczynają drżeć ręce i w końcu decydują się na zapłatę dla świętego spokoju...
 
wezwanie123 napisał:
Na moczy postanowienia sądowego spadek nabyli: siostra i bratanek ja nie mam nic wspólnego.
Byli świadomi, że dziedziczą dług, który Ciebie o mało nie przyprawił o zawał serca? :cool:
 
przypuszczam że nie byli świadomi. Nie wiem nawet czy teraz są świadomi nie mam z nimi żadnego kontaktu.Mieli pełnomocnika profesjonalnego który im tak doradził. Ale cóż to teraz ich kłopot nie mój.
 
Ale cóż to teraz ich kłopot nie mój.
Dokładnie. Masz dwa wyjścia:
1. Nie robić nic i czekać na ewentualne pismo z sądu. Wtedy sądowi dostarczysz postanowienie, z którego wynika, kto jest spadkobiercą.
2. Wysłać firmie windykacyjnej ksero postanowienia spadkowego z delikatną sugestią by "spadali na drzewo".
 
Powrót
Góra