specjalizacja lekarza orzecznika

  • Autor wątku Autor wątku kalafior56
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kalafior56

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
86
Mam pytanie, czy lekarz orzecznik może orzekać w sprawie niezgodnie ze swoja specjalizacją, np. laryngolog w chorobie neurologicznej?
 
Tak to jest niestety normalne, możesz złożyć odwołanie.
 
Właśnie otrzymałam negatywną odpowiedź z ZUS na mój wniosek o skierowanie na leczenie prewencyjne. Moje schorzenie jest z zakresu neurologi, bardzo duże zmiany w kręgosłupie lędźwiowym i szyjnym. Badanie wykonał lekarz orzecznik z zakresu laryngologii. Odmowa nie ma żadnego uzasadnienia. Nie bo nie. W rozmowie telefonicznej lekarz orzecznik wojewódzki odpowiedział mi, że wszystkie procedury zostały zachowane i nie wydaje się żadnych uzasadnień dla odmowy. Decyzja jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu. Wg mojej oceny każda decyzja administracyjna powinna mieć podane uzasadnienie i możliwość odwołania ale może się mylę? Gdyby ktoś zechciał rozwiać moje wątpliwości byłabym wdzięczna.:D
 
Powiem Tobie szczerze, że zmiany kręgosłupa bardziej ocenia ortopeda , neurolog w ostateczności, chyba że masz zaburzenia czucia. Laryngolog nie jest w tym kompetentny i powinieneś odwołać jeszcze do ZUS-u z prośbą o ponowną komisję. Nie wiem dlaczego na leczenie prewencyjne sam pisałeś wniosek, gdyby zrobił to Twój lekarz rodzinny i odpowiednio udokumentował Twoje schorzenia, może byś otrzymał sanatorium prewencyjne. Ja sama byłam na takim leczeniu i wiele osób jeździ rok ,w rok na podreperowanie zdrowia. Ja byłam raz, ale wiem że to fajna sprawa.Niektórzy byli już po raz 8, nie wiem czy aż tak cierpiący, czy bardziej dla rozrywki. Dlatego trzeba walczyć o swoje. Pozdrawiam i życzę szczęścia.;)
 
Wniosek na leczenie został wystawiony przez lekarza neurologa z uwagi na dodatkowy inny rodzaj zaburzeń, typu zaburzenie widzenia, zawroty głowy, które mogą być pochodną (nikt nie chce postawić diagnozy) ucisku na nerw w kręgach szyjnych oraz cierpnięcie rąk. Lekarz rodzinny też wystawił zaświadczenie o konieczności leczenia niefarmakologicznego z uwagi na Zespół Jelita drażliwego. Jedynym, jak mi się wydaje, brakiem wskazania do otrzymania sanatorium, był fakt, że nie przebywam na zwolnieniu lekarskim. Cały czas pracuję, staram się nie przebywać na zwolnieniach lekarskich bo pracodawca źle patrzy na osoby chorujące. Staram się we własnym zakresie korzystać regularnie z basenu oraz z masaży kręgosłupa. Ale pomyślałam sobie naiwnie, że po 35 latach pracy może zasłużyłam na 1 pobyt w sanatorium w ramach prewencji ZUS a tu ZONG.
 
To może powinnaś odwołać się do ZUS-u prosząc o podreperowanie zdrowia. Spytam dokładnie koleżankę pracującą tam, jak to wygląda i dam Tobie znać.Pozdrawiam.
 
Ja ostatnio też miałam komisję (z tym, że w Powiatowym Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności). Mam kilka schorzeń, z których wiodącym jest jaskra (powstała na skutek rzadkiej choroby genetycznej), jednooczność i byłam też operowana z powodu wodogłowia i torbieli pajęczynówki uciskającej na przysadkę (powodujące przedwczesne dojrzewanie). Stawałam kilka razy na komisjach (zawsze dostawałam stopień lekki ze względu na wzrok i byłam badana przez lekarza orzecznika - okulistę). Jednak teraz było inaczej. Trafiłam na neurologa, który skupił się tylko na moich problemach z wodogłowiem i tą torbielą, natomiast kwestii okulistycznych w ogóle nie wzięto pod uwagę i nikt mnie nie badał na komisji pod tym kątem. Przyznano mi stopień lekki na 2 lata, ale z symbolem 10-N. Odwołałam się od decyzji, ale w komisji wojewódzkiej znów trafiłam na neurologa, mimo, że w odwołaniu wyraźnie pisałam o sprawach okulistycznych. Decyzja ma być przesłana za ok 2 tygodnie, a ja nie bardzo rozumiem czemu nagle kwestie neurologiczne wzięto pod uwagę (mimo, że przez 18 lat nikt nie przywiązywał do tego sprawy), a te okulistyczne, na które miałam całą masę zaświadczeń, badań lekarskich i opinii w których było podane, że moja choroba nie rokuje poprawy i uległa pogorszeniu olano?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra