spłacanie długów po zmarłej mamie

  • Autor wątku Autor wątku noraf
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

noraf

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
1
Dzień dobry, pojawiały się już tutaj podobne watki, ale każdy jest trochę odmienny i trudno mi doszukać się odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.

Opiszę trochę sprawę. Dotyczy ona mojej mamy, która trzy lata temu zmarła na raka w wieku 65lat. Otóż w wieku 40 lat zdiagnozowano u niej chorobę psychiczną afektywno- dwubiegunową i znalazła się pod stałą opieką psychiatryczną. Nie wróciła nigdy już do pracy i otrzymała stałą rentę grupy pierwszej. W tym czasie około 10 razy była hospitalizowana w zakładzie psychiatrycznym. Miała też swoje "dobre" okresy, w których niestety bez wiedzy męża i nas (dzieci) zaciągnęła kredyty w różnych bankach. Wiemy tylko o niektórych, gdyż oczywiście jeszcze za jej życia komornik zajął jej rentę, poza tym co jakiś czas firmy windykacyjne telefonicznie nękały mamę i nas. Nie mamy żadnych dokumentów i nie wiemy ile tego wszystkiego było.
W ostatnim czasie wszyscy z rodziny otrzymaliśmy listy od firmy windykacyjnej, która zwróciła się do nas z żądaniem wskazania spadkobiercy, ewentualnie spłatę długu w wysokości 3000zł. Dodam, że po śmierci mamy majątek nie został sądownie podzielony. Nie wiemy jak dalej postępować, czy jest jakaś szansa, że sprawa jest przedawniona? Jesteśmy zrozpaczeni, ponieważ boimy się, że wkrótce dowiemy się o kolejnych długach. Proszę o radę. Z góry dziękuję.
 
Z opisu wynika, że przyjeliście spadek wprost i odpowiadacie za długi solidarnie.
noraf napisał:
pojawiały się już tutaj podobne watki, ale każdy jest trochę odmienny i trudno mi doszukać się odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
Należy czytać ze zrozumieniem. Setki razy omawiany problem
http://forumprawne.org/prawo-spadkowe/335124-poradnik-spadkobiercy-spadkodawcy-przeczytaj.html
noraf napisał:
Dodam, że po śmierci mamy majątek nie został sądownie podzielony.
Nabycie spadku było?
noraf napisał:
czy jest jakaś szansa, że sprawa jest przedawniona?
Być może, nie znamy stanu faktycznego. Zarzut przedawnienia podnosimy w sądzie.
 
Powrót
Góra