C
Cre3d28
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2018
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie.
Na wstępie przepraszam, jeżeli temat umieściłem w nieodpowiednim dziale. Mam problem, mianowicie dnia 5 grudnia 2023 zostałem zatrzymany przez drogówkę na rutynową kontrolę. Podczas kontroli, okazało się, że mam zatrzymane prawo jazdy za niespłacanie alimentów, oczywiście autem nie mogłem się poruszać dalej. Dług alimentacyjny został w całości spłacony w kwietniu 2023r, gdzie utraciłem status dłużnika alimentacyjnego oraz do dnia dzisiejszego wszelkie alimenty place na bieżąco. Dziś dostałem wyrok z sądu, że prowadziłem auto bez uprawnień, w tym 1700zl grzywny oraz sąd zasądził 6 miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Sprawa odbyła się zaocznie, chcę złożyć oczywiście sprzeciw wobec tego wyroku. Nie byłem w ogóle świadomy, że te prawo jazdy nadal mam wstrzymane, w MOPSie ani komornik sądowy, nie poinformowali mnie, że sam z siebie muszę składa jakieś wnioski by zwrócone zostały mi uprawnienia. Czy jest szansa jakąś wybronić się w sądzie? Dodam, że pracuje w firmie transportowej i prawo jazdy jest moim jedynym źródłem dochodu. Wydawało mi się, że skoro spłaciłem cały dług i płace wszystko na bieżąco, to posiadam te uprawnienia, tym bardziej, że "plastik" cały czas miałem przy sobie, gdyż go nie zdałem...
Z góry dziękuję za rady.
Pozdrawiam.
Na wstępie przepraszam, jeżeli temat umieściłem w nieodpowiednim dziale. Mam problem, mianowicie dnia 5 grudnia 2023 zostałem zatrzymany przez drogówkę na rutynową kontrolę. Podczas kontroli, okazało się, że mam zatrzymane prawo jazdy za niespłacanie alimentów, oczywiście autem nie mogłem się poruszać dalej. Dług alimentacyjny został w całości spłacony w kwietniu 2023r, gdzie utraciłem status dłużnika alimentacyjnego oraz do dnia dzisiejszego wszelkie alimenty place na bieżąco. Dziś dostałem wyrok z sądu, że prowadziłem auto bez uprawnień, w tym 1700zl grzywny oraz sąd zasądził 6 miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Sprawa odbyła się zaocznie, chcę złożyć oczywiście sprzeciw wobec tego wyroku. Nie byłem w ogóle świadomy, że te prawo jazdy nadal mam wstrzymane, w MOPSie ani komornik sądowy, nie poinformowali mnie, że sam z siebie muszę składa jakieś wnioski by zwrócone zostały mi uprawnienia. Czy jest szansa jakąś wybronić się w sądzie? Dodam, że pracuje w firmie transportowej i prawo jazdy jest moim jedynym źródłem dochodu. Wydawało mi się, że skoro spłaciłem cały dług i płace wszystko na bieżąco, to posiadam te uprawnienia, tym bardziej, że "plastik" cały czas miałem przy sobie, gdyż go nie zdałem...
Z góry dziękuję za rady.
Pozdrawiam.