spłacony kredyt, a ponowna egzekucja komornika

  • Autor wątku Autor wątku iiza
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iiza

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
4
W 2007 roku komornik zajął mi pensję, wierzycielem był bank,a rzecz dotyczyła karty kredytowej. Zakład pracy przesłał potrąconą kwotę na konto komornika, a ten przesłał do banku i w tym momencie ktoś popełnił błąd, bo trafiły one na moje konto osobiste,ale nie zostały przelane na spłatę karty.Leżą sobie na tym koncie do dzisiaj czyli 3 lata(wiem że to głupie ale nie korzystam z tego konta i myślałam,że to jakiś debet którego nie wykorzystałam). 2 tygodnie temu do moich rodziców przyszedł komornik (ponoć był kilka ,ale oni często wyjeżdżają i nic nie wiedzieli) i zostawił wezwanie.Poszłam tam w wyznaczonym terminie i okazało się,że chodzi o tą samą sprawę tylko doszły jeszcze odsetki(kredyt 2000 i 1400 zł odsetek). Poszłam do banku,windykator powiedział ,ze żadnej egzekucji wcześniej nie było, ale potwierdził,że są pieniądze na moim koncie- na pewno nic nie wpłacałam.

Moje pytanie:

1 czy mogę w tej sprawie złożyć powództwo przeciwegzekucyjne, ale niczego u komornika nie podpisywałam,ani nie odebrałam żadnego poleconego w tej sprawie, wiem że obowiązuje miesięczny termin na złożenie takiego powództwa,ale od kiedy w moim wypadku miałby zacząć biec.
2. Nie mam tytułu egzekucyjnego sprzed 3 lat,ale z pracy maja mi przesłać kserokopię wraz z dowodami wpłat - czy to wystarczy i czy mogę powództwo złożyć bez tego, a dokumenty przesłać później?-zależy mi na czasie.
3.Czy można jakoś inaczej załatwić tą sprawę, np.dogadać się z bankiem,ale co wtedy z komornikiem, który przecież ma tytuł egzekucyjny i nic go więcej nie obchodzi?
4. czy jeśli mam pensję ok 1500 zł, to czy komornik może zabrać jakieś rzeczy z domu- jak wyżej wspomniałam jestem zameldowana u rodziców, jest duże prawdopodobieństwo,że jak komornik przyjdzie to mnie nie będzie, boję się że zabierze im rzeczy.

Proszę o zainteresowanie tematem, chciałabym uniknąć ponownej egzekucji, bo zostanę bez środków do życia- mam troje dzieci.Nie stać mnie żeby najpierw zapłacić a potem się procesować o zwrot.
 
iiza napisał:
i.Nie stać mnie żeby najpierw zapłacić a potem się procesować o zwrot.
Ale o jaki zwrot ?

Ma Pani zobowiązanie wobec wierzyciela i trzeba je spłacić.
Najlepiej porozumieć się z bankiem, a wtedy egzekucja zostanie umorzona.
 
Czyli rozumiem,że jak wierzycielowi uda się wyegzekwować dwa razy ta samą należność, to ja nic nie mogę zrobić nawet ja to udowodnię? W takim razie raczej wątpię w możliwość dogadania się z bankiem bo nikomu oprócz mnie na wyjaśnieniu tej sprawy nie zależy.
 
"z pracy maja mi przesłać kserokopię wraz z dowodami wpłat"
więc
proszę spróbować wyjaśnić sprawę u wierzyciela, przedstawiając mu dowód wyegzekwowania długu, aby wstrzymał dalszą egzekucję i sam dochodził u komornika - dlaczego pieniądze do niego nie dotarły.

A swoją drogą takie "niedostrzeganie" odbija się czkawką, jest Pani po części winna tej niefrasobliwości.
 
Powrót
Góra