Spłata części żądania, a koszty sądowe

  • Autor wątku Autor wątku Akcepy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Akcepy

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
2
Ktoś podał mnie do sądu, bo rzeczywiście wziąłem od niego pieniadze. Teraz chciałbym je zwrócić, ale przyszedł już nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, że mam zapłacić koszty adwokackie oraz odszkodowanie. Oczywiście złożyłem sprzeciw, jako że nie ma on podstaw do sądzenia się o odszkodowanie, a żeby wydłużyć czas procesu złożyłem sprzeciw od całości nakazu.
Teraz chciałbym mu zwrócić gołe pieniądze, które wziąłem bez odszkodowania. Jak to zrobić, by nie ponosić kosztów procesu? Czy musi być umowa, że on zrzeka się innych roszczeń poza tym. Co jeśli nie przynadzą mu odszkodowania? Czy też będę obciążony całością kosztów procesu?
 
Czy chodzi o pożyczkę? Odszkodowanie za co? Za niespłacenie w terminie? Odszkodowanie w wysokości odsetek ustawowych?

Jeśli tak, to należą mu się one (odsetki) bez względu na to czy w ogóle szkoda wystąpiła. Jeśli w jakiejś części wygra Pan tzn. część powództwa zostanie oddalona, to sąd w takiej części nie obciąży Pan kosztami.

Jednakże Pana strategia "skarżyć w całości żeby przedłużyć postępowanie" jest głupia. W takim przypadku to Pan w części przegra sprawę i poniesie z tego powodu koszty.
 
iurisperitus85 napisał:
Jeśli w jakiejś części wygra Pan tzn. część powództwa zostanie oddalona, to sąd w takiej części nie obciąży Pan kosztami.

Zgodnie z kpc strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Za stronę przegrywającą sprawę należy także uważać pozwanego, który w toku procesu spełnił dochodzone od niego świadczenie, czym zaspokoił roszczenie powoda, wymagalne w chwili wytoczenia powództwa.

Czyli uregulowanie należności głównej po wytoczeniu powództwa niekoniecznie spowoduje nieobciążenie Pana kosztami procesu w tym kosztami zastępstwa adwokackiego.
 
Czyli uregulowanie należności głównej po wytoczeniu powództwa niekoniecznie spowoduje nieobciążenie Pana kosztami procesu w tym kosztami zastępstwa adwokackiego.

To chyba jasne. Uregulowanie należności w trakcie procesu jest traktowane jakoby pozwany dał powód do wytoczenia powództwa, w zw. z czym ponosi koszty procesu.

W zacytowanym przez Ciebie zdaniu chodziło mi o to, że jeśli sąd - w przedstawionej przez pytającego sytuacji - oddali część żądania tzn. owo odszkodowanie, to nasz pytający (pozwany) nie zostanie najprawdopodobniej obciążony całymi kosztami procesu.
 
Akcepy napisał:
Czy musi być umowa, że on zrzeka się innych roszczeń poza tym.
Najlepszą drogą do zamknięcia takiej sprawy wydaje się zawarcie stosownej ugody przed sądem.
 
Bedek napisał:
Najlepszą drogą do zamknięcia takiej sprawy wydaje się zawarcie stosownej ugody przed sądem.

Czy musi być taka umowa przed sądem, czy wystarczy jego oświadczenie, że zrzeka się innych roszczeń w tym kosztów sądowych i wtedy zanieść to do sądu?
Dodam, że tutaj sprawa jest mocno zagmatwana, bo on poza tym, że wpłacił mi zaliczkę na towar, to mocno przyczynił się do tego, że ja go nie dostałem kontaktując się z moim dostawcą, razem mnie wykiwali. Ale z uwagi na to, żeby mi nikt nie zarzucił przywłaszczenia mienia, chciałem mu oddać gołe te pieniądze co wziąłem, bez odsetek i odszkodowania (domaga się odszkodowania za straty, że nie obracał tymi pieniędzmi - wątpie, żeby to dostał, zwłaszcza, że przeciwko niemu i mojemu byłemu dostawcy toczy się inny proces). Poza tym jak mu to oddam, to wtedy nie będzie mógł się tym zasłaniać przed sądem, że to on jest stratny.
 
Akcepy napisał:
Czy musi być taka umowa przed sądem, czy wystarczy jego oświadczenie, że zrzeka się innych roszczeń w tym kosztów sądowych i wtedy zanieść to do sądu?
Można to rozwiązać w dwojaki sposób.
1. Ugoda przed sądem - muszą być obie strony ( albo pełnomocnik )
2. Ugoda poza sądowa - wtedy konieczne jest cofnięcie pozwu ze strony powoda.
 
Powrót
Góra